Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Donald Trump zagroził Iranowi kolejnymi uderzeniami, jeśli Teheran nie powstrzyma swoich sojuszników z Hezbollahu w Libanie. W tym samym czasie przedstawiciele Stanów Zjednoczonych i Iranu rozpoczęli rozmowy w Szwajcarii, które mają dotyczyć między innymi rozejmu w Libanie, programu nuklearnego i Cieśniny Ormuz.
Prezydent USA Donald Trump ostrzegł w niedzielę Iran, że Stany Zjednoczone wznowią ataki, jeśli Teheran nie doprowadzi do ograniczenia działań Hezbollahu w Libanie. „Iran musi natychmiast powstrzymać swoich wysoko opłacanych pełnomocników w Libanie przed wywoływaniem problemów” — napisał Trump na platformie Truth Social. „Jeśli tego nie zrobią, uderzymy w Iran bardzo mocno ponownie, tak jak zrobiliśmy to w zeszłym tygodniu, tylko mocniej” — dodał.
Groźba Trumpa padła w czasie, gdy delegacje Stanów Zjednoczonych i Iranu przygotowywały się do rozmów pokojowych w Szwajcarii. Według Reutersa irańska delegacja przybyła do Zurychu, a wiceprezydent USA JD Vance wyruszył z Waszyngtonu na spotkania, które — według Pakistanu — miały rozpocząć się w niedzielę.
Do zdarzenia doszło 6 czerwca na Drodze Krajowej nr 92 w kierunku Pniew (woj. wielkopolskie). Kierujący Skodą Octavią Ukrainiec jechał pod prąd, stwarzając poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Policja poinformowała o sprawie w piątkowym komunikacie.
Kamiński odesłał ukraińskie odznaczenia - Order Zasługi III stopnia i Order Jarosława Mądrego, krytykują ukraińską politykę historyczną i postawę wobec Polski.
Michał Kamiński skierował specjalny list do ambasadora Ukrainy w Polsce, Wasyla Bodnara. Zadeklarował w nim, że podjął "decyzję o zwrocie dwóch odznaczeń państwowych Ukrainy, którymi zostałem uhonorowany za działalność na rzecz integracji europejskiej Ukrainy", jak można przeczytać na portalu 300polityka, który opublikował w poniedziałek pełną treść pisma byłego wicemarszałka Senatu.
Kamiński podkreślił w swoim liście, że był politykiem proukraińskim. Przedstawił się, jako autor "pierwszego w historii Parlamentu Europejskiego raportu dotyczącego członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej", współtwórca radykalnie proukraińskiej polityki prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Główna doradczyni prezydenta Litwy do spraw polityki zagranicznej Asta Skaisgirytė w medialnym wywiadzie zasugerowała, że to właśnie jej państwo mogłoby mediować między Warszawą a Kijowem.
Najpewniej znów trzeba będzie podjąć wysiłki, by doprowadzić do rozmowy obu prezydentów (Polski i Ukrainy). Prawdopodobnie doszło do pewnego rozgrzania sytuacji po obu stronach" - Skaisgirytė powiedziała w wywiadzie dla litewskiej rozgłośni Žinių radijas, co przytoczył we wtorek portal Wilnoteka. Według litewskiej urzędniczki fundamentalny spór o historię, ale też o podejście dwóch państw do siebie i swoich interesów to sytuacja, w której strony "dały się ponieść emocjom”.
Tymczasem w poniedziałek minister obrony Litwy, Robertas Kaunas bagatelizował polskie stanowisko „Trudne czasy nie powinny niszczyć naszej przyszłości. Dlatego […] te dyskusje powinni prowadzić historycy, a politycy powinni patrzeć w przyszłość i szukać odpowiednich rozwiązań” — powiedział Kaunas, powtórzył w ten sposób argumentację zbieżną ze stanowiskiem prezentowanym przez stronę ukraińską, zgodnie z którą spory o pamięć historyczną powinny zostać odsunięte od bieżącej polityki.
Brytyjski premier Keir Starmer może już w poniedziałek ogłosić harmonogram odejścia z urzędu. Źródło rządowe cytowane przez Reutersa twierdzi jednak, że szef rządu nadal koncentruje się na kierowaniu państwem. (more…)
W niedzielę odbyła się druga tura wyborów prezydenckich w Kolumbii. Wstępne wyniki wskazują na minimalne zwycięstwo sympatyzującego z Donaldem Trumpem ultraliberała.
Strona kolumbijskiej komisji wyborczej wskazuje, że przeliczono już 99,99 proc. głosów. Prywatny przedsiębiorca i zwolennik radykalnej liberalizacji kolumbijskiej gospodarki Abelardo de la Espriella wygrywa z wynikiem 49,66 proc. oddanych głosów. Lewicowiec Ivan Cepeda, popierany przez ustępującego prezydenta Gustavo Petro ma natomiast 48,7 proc. Różnica między nimi wynosi obecnie zaledwie 251 tys. głosów w warunkach, gdy oddano ich łącznie 25,6 milionów.
Cepeda to wieloletni senator z ramienia kolejnych lewicowych partii. Jest synem przewodniczącego Komunistycznej Partii Kolumbii zastrzelonego w 1994 roku przez wojskowych. Studiował w komunistycznej Bułgarii, co przyczyniło się do zmiany jego poglądów. Pozostaje jednak lewicowcem, popierając rozbudowane programu socjalne, reformę systemu służby zdrowia i systemu emerytalnego w kierunku większego egalitaryzmu oraz proponuje reformę rolną.
Do Polski wjechało ponad 281 tys. uchodźców z Ukrainy