Polski okręt przewodzi zespołowi jednostek NATO realizującemu półroczną misję na Morzu Śródziemnym i Czarnym i pozostanie na Ukrainie do poniedziałku.

Kpt. Andrij Ryżenko, przedstawiciel Marynarki Wojennej Ukrainy ds. integracji euroatlantyckiej stwierdził: Ta wizyta jest dla nas bardzo ważna, gdyż jest przejawem solidarności w walce Ukrainy o niepodległość. Ukraina znajduje się dziś w bardzo trudnej sytuacji i doceniamy to, że mamy wsparcie ze strony innych państw.



Z kolei dowódca zespołu obrony przeciwminowej NATO, kmdr por. Aleksander Urbanowicz zaznaczył, że dowodzony przez niego zespół realizuje misję w regionie, gdzie oprócz sojuszników znajdują się tak ważni partnerzy NATO, jak Ukraina. Stwierdził: Pokazujemy tu naszą jedność i polską banderę, ale przede wszystkim banderę natowską. Staramy się dzielić wszelkimi doświadczeniami, które możemy przekazać naszym kolegom z ukraińskiej Marynarki Wojennej.

CZYTAJ TAKŻE: Ukraiński politolog: Polska powinna inwestować w bezpieczeństwo Ukrainy nawet kosztem własnego wojska

Z okazji wpłynięcia zespołu okrętów wypowiedział się również ambasador RP na Ukrainie Jan Piekło. Jego zdaniem jest to sygnał, że Polska jest ważnym członkiem NATO. Wspólnie ze sprzymierzeńcami jesteśmy w tej chwili w Odessie, blisko zaanektowanego przez Rosję Krymu, co jest także sygnałem dla społeczności międzynarodowej, że wspieramy Ukrainę w walce z rosyjską agresją.

kresy.pl / rp.pl

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.



3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz