Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Na wagonie towarowym PKP Cargo w Poznaniu znaleziono nadajnik GPS. Sprawą zajęła się policja, a o znalezisku powiadomiono Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Wagon od lutego 2026 roku był w remoncie, a wcześniej wyjeżdżał na Białoruś i na Ukrainę.
W Poznaniu pracownik PKP Cargo znalazł na wagonie towarowym nadajnik GPS, po czym na miejsce wezwano policję, a o sprawie powiadomiono Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Jak podało RMF FM, urządzenie znajdowało się na wagonie typu „węglarka”. Wagon od lutego 2026 roku przechodził remont w Punkcie Utrzymania Taboru w Poznaniu.
MSZ Ukrainy przedstawia swoje działania jako odpowiedź na „nieprzyjazne” i „lekceważące” kroki Polski. Szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha zapowiedział, że Kijów będzie reagował
„lustrzanie”, twierdząc, że „czas niezauważania minął”.
(more…)
Ołeksij Arestowycz, były doradca Biura Prezydenta Ukrainy, skomentował masowy zwrot polskich odznaczeń przez ukraińskich polityków i urzędników. Ocenił, że jest to „bunt nastolatka”, a problemem nie jest sam sprzeciw, lecz jakość symboli wybieranych do politycznego samookreślenia.
Ołeksij Arestowycz odniósł się w niedzielę do reakcji ukraińskich polityków i urzędników po decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Były doradca Biura Prezydenta Ukrainy skomentował masowy zwrot polskich odznaczeń przez przedstawicieli ukraińskiego życia publicznego.
„Masowy zwrot polskich odznaczeń to bunt nastolatka” — napisał Arestowycz.
O spotkaniu poinformował w czwartek późnym wieczorem sam Zełenski, publikując w serwisie X krótkie nagranie z rozmowy z polskim premierem. Do spotkania doszło jeszcze przed rozpoczęciem plenarnej części unijnego szczytu. Na materiałach ze spotkania obok prezydenta Ukrainy widoczny był szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha, a przy Donaldzie Tusku — stała przedstawiciel Polski przy UE Agnieszka Bartol.
Stany Zjednoczone przygotowują wymianę samolotów prezydenckich Air Force One. Nowe maszyny mają być większe od obecnych, nowocześniejsze i lepiej wyposażone, a także otrzymać zmienione malowanie, w którym obok czerwieni, bieli i ciemnego błękitu pojawią się złote akcenty.
Obecnie używane maszyny VC-25A, oparte na Boeingach 747-200B, służą od 1990 roku i mają zostać zastąpione przez dwa nowe samoloty VC-25B, budowane na bazie Boeinga 747-8 Intercontinental.
Zmiana wynika przede wszystkim z wieku obecnej floty. Dwa używane dziś samoloty prezydenckie mają ponad 30 lat, a ich utrzymanie staje się coraz bardziej kosztowne. Nowsze VC-25B mają zapewnić większą niezawodność, nowocześniejsze systemy łączności, zasilania, ochrony oraz obsługi prezydenckich podróży.
W czwartek wieczorem w centrum Przemyśla zauważono niedźwiedzia. Zwierzę było widziane m.in. w okolicy Starego Miasta, na przemyskim Rynku oraz w dzielnicy Zasanie.
Media zwracają uwagę, że to pierwszy potwierdzony przypadek pojawienia się niedźwiedzia w centralnej części miasta. Straż Miejska w Przemyślu potwierdziła, że otrzymała co najmniej kilka zgłoszeń dotyczących obecności zwierzęcia.
Nagranie, na którym widać niedźwiedzia idącego przez strefę pieszą, opublikował w mediach społecznościowych prezydent Przemyśla Wojciech Bakun. Poinformował, że służby podjęły działania i zaapelował do mieszkańców o ostrożność.
23 sierpnia 1939 r. został zawarty słynny pakt Ribbentrop-Mołotow wraz z jego tajnymi klauzulami i załącznikami, z których jeden przewidywał, jak niektórzy to nazywają wprost, czwarty rozbiór Polski, czyli zajęcie ziem II RP przez hitlerowskie Niemcy i stalinowską, sowiecką Rosję. I tak się stało. Niemcy rozpoczęli swoją operację przeciwko Polsce 1 września, a 17 września zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami dołączyli do tego Sowieci, wbijając naszym żołnierzom i naszej Ojczyźnie nóż w plecy i ostatecznie doprowadzając do przegranej armii RP we wrześniu 1939 r. i do kolejnego zniknięcia Polski z mapy.
W obliczu tych faktów agresji III-ej Rzeszy i ZSRR na Polskę, Rząd Rzeczpospolitej Polskiej na uchodźctwie 30 – go września 1939 r. zaprotestował oficjalnie, oświadczając m.inn., że nigdy nie uzna tego aktu przemocy i nie zaprzestanie walki o całkowite uwolnienie kraju od najeźdźców.
A zaczęło to się tak. Po zawarciu traktatu w Rapallo 16.04.1922 r. pomiędzy Niemcami i Rosją tak scharakteryzował tą sytuację Józef Piłsudski na posiedzeniu Rady Gabinetowej, 5 czerwca 1922 roku
„Traktat w Rapallo powinien był zerwać resztę łusek z oczu – porozumienie rosyjsko-niemieckie zaszło tak daleko, że jest nie tylko faktem dokonanym, wspartym na doskonałą znajomość interesów stron obu, ale co więcej faktem nie do odrobienia.
Istnieje sprzysiężenie rosyjsko-niemiecko-litewskie skierowane przeciwko Polsce.”
Współpraca pomiędzy Rosją Sowiecką a Niemcami rozwijała się znakomicie. Niemcy dostarczały technologię a Rosja surowce aż do 22 czerwca 1941 r. Polska zawarła Pakt o nieagresji między Polską a ZSRR – układ międzynarodowy zawarty w Moskwie 25 lipca 1932 między .Polska a ZSRR. 5 maja 1934 przedłużono umowę do 31 grudnia 1945. Pakt ten został złamany przez Rosję poprzez napad na Polskę 17 września 1939 r. Następnie podpisano Deklarację polsko-niemiecką o niestosowaniu przemocy 26 stycznia 1934 w Berlinie. W związku z podpisaniem 6 kwietnia 1939 przez ministra spraw zagranicznych Józefa Becka w Londynie dwustronnego porozumienia polsko-brytyjskiego o gwarancjach wzajemnej pomocy wojskowej na wypadek agresji niemieckiej. W tydzień później do tych gwarancji przyłączyła się Francja. 28 kwietnia Hitler przemawiając w Reichstagu uznał umowy Polski z Wielką Brytanią i Francją za pogwałcenie polsko-niemieckiej deklaracji o nieagresji i za jej „anulowanie przez Polskę”. Jednak prawnie układ ten (o niestosowaniu przemocy) obowiązywał nadal i został (wraz z Paktem Antywojennym, o którym jest wzmianka w tekście Deklaracji oraz polsko – niemiecką Konwencją o Arbitrażu zawartą w Londynie w 1925) złamany przez napaść na Polskę 1 września 1939 r.
Należy zaznaczyć że Polsce Hitler proponował pakt antykominternowski, nawet Piłsudskiemu na krótko przed śmiercią Göring składał propozycję marszu na ZSRR. Marszałek zdecydowanie odmówił. Natomiast Rosjanie chętnie skorzystali z propozycji Hitlera i jak potem chełpił się w tej sprawie Mołotow:
„Wystarczające się okazało krótkie uderzenie w Polskę ze strony naprzód armii niemieckiej, a potem Armii Czerwonej, aby nic nie zostało z owego poczwarnego bękarta traktatu wersalskiego, który żył kosztem niepolskich narodowości”.
Propaganda rosyjska, obecnie też, przedstawią tą agresję na Polskę jako konieczność zabezpieczenia się przed przewidywaną agresją III-ej Rzeszy. Jeżeli tak, to należy zapytać Rosjan, dlaczego na terenach podbitych eksterminowano Polaków, szczególnie inteligencję polską: mordowano, wywożono na Sybir całe rodziny, mordowano jeńców wojennych m.inn. w Katyniu, jak uciekano przed Niemcami po 22 czerwca 1941 r. to mordowano wszystkich więźniów itd.itp.
Propaganda rosyjska też często porównuje swój akt agresji do zajęcie przez Polskę w 1938 r Zaolzia co jest ewidentną bzdurą. Najważniejsze, Polacy po zajęciu Zaolzia nie uwięzili ani nie zabili ani jednego Czecha. Polska w tej sprawie nie zawierała żadnych układów z Hitlerem. Odwrotnie, wywołało to wściekłość w Niemczech. Polska w niesławnej konferencji monachijskiej udziału nie brała. Rząd w Warszawie nie zgodził się na pośrednictwo ówczesnych mocarstw (w tym III Rzeszy i faszystowskich Włoch) w kwestii rozwiązania sporu o Zaolzie. 30 września 1938 roku, a więc w dniu, kiedy suwerenne władze państwa czechosłowackiego przystały na warunki określone w Monachium, rząd polski wystosował ultimatum do władz Czechosłowackich. Należy podkreślić, że jeszcze przed wystosowaniem polskiego ultimatum prezydent Edward Beneš skierował na ręce prezydenta Ignacego Mościckiego pismo (datowane na 22 września 1938 roku), w którym proponował „usunięcie przeszkód z wielu minionych lat” poprzez „przyjęcie rektyfikacji granicy”! W efekcie jesienią 1938 roku zamieszkałe w przytłaczającej większości przez ludność polską ziemie za Olzą wróciły bezkrwawo do macierzy. To nie była akcja zbrojna.