Na litewskim portalu Alfa.lt ukazał się przedruk tłumaczenia wywiadu z Georgem Friedmanem z grudniowego numeru polskiego “Newsweeka”. W jego koncepcjach Litwa odgrywa dużą rolę.
Tłumaczenie opublikowano pierwotnie w dzienniku “Lietuvos žinios”.
Z pewnością jest to jeszcze jeden głos w toczącej się ostatnimi czasy na Litwie dyskusji, czy Wilno powinno szerzej współpracować z Rosją. Przypominamy, że Friedman w wywiadzie udzielonym polskiemu tygodnikowi wskazał na kraje bałtyckie jako potencjalne zarzewie większego konfliktu z Kremlem. Stwierdził, iż po łatwym uzyskaniu wpływu na Ukrainę i Białoruś, to Litwa wraz z Łotwą i Estonią staną się celem rosyjskiej ekspansji. Moskwa wykorzysta w niej liczną mniejszość rosyjską, a także wszystkie tamtejsze grupy prorosyjskie. Nie cofnie się także przed sankcjami gospodarczymi, jak na przykład długie przerwy w dostawie gazu czy ropy.
Chociaż kraje bałtyckie są w NATO, to nie będą mogły liczyć na pomoc całego Sojuszu. Główną przeszkodą na drodze rozwiązania konfliktu z Rosją po myśli Litwy, Łotwy i Estonii będzie polityka Niemiec, które stawiają na współpracę z Moskwą. Kraje zachodnie zaś nie będą zainteresowane obroną państw bałtyckich, gdyż te nie znaczą dla nich zbyt wiele. Poza tym można zaobserwować, iż zachód nie obawia się Rosji tak, jak jeszcze 25 lat temu ZSRS, którego wpływy sięgały Niemiec. Dlatego też polityka RFN uzyska duże poparcie.
Państwa bałtyckie będą mogły liczyć tylko na USA, a jego przedstawicielem we wschodniej Europie może stać się wyłącznie Polska, jako kraj na tyle duży i silny, ażeby wiązać z nim nadzieje na przeciwstawienie się rosyjskiej ekspansji.
George Friedman to znany amerykański politolog, konsultant polityczny i wojskowy. W 1996 założył prywatną agencję wywiadu Stratford, nazywaną czasem “cieniem CIA”. Jest autorem szeroko w Polsce komentowanej książki “Następne 100 lat. Prognoza na XXI wiek”.
Błażej Cecota/alfa.lt/Kresy.pl



























