Patrioty są Warszawie potrzebne nie tylko do osłony przyszłych amerykańskich baz – pisze dziś Kommiersant, sugerując, że polscy politycy boją się „zagrożenia z kierunku wschodniego”.
Waszyngton wymyślił, jak zrekompensować Polsce rezygnację z rozmieszczenia na jej terytorium elementów tarczy antyrakietowej USA – twierdzi rosyjski dziennik, pisząc o planowanej wizycie wiceprezydenta USA Joe Bidena.
Biden będzie w Europie od 20 do 24 października. Odwiedzi Polskę, Czechy i Rumunię. Zdaniem dziennika, podróż Bidena będzie rodzajem rekompensaty dla Warszawy i Pragi za odstąpienie Baracka Obamy od dotychczasowych planów w sferze obrony przeciwrakietowej.
Amerykański wiceprezydent przyleci w kilka dni po wizycie sekretarz stanu USA Hillary Clinton w Rosji (12-14 października). „Kommiersant” przypomina, że latem wiceprezydent USA objeżdżał z podobną misją Ukrainę i Gruzję, „jakby równoważąc wizytę Obamy w Moskwie”.
„Wielu polskich i czeskich polityków po oświadczeniu prezydenta USA o rezygnacji z tarczy antyrakietowej w jej dotychczasowej konfiguracji nie ukrywało rozczarowania. Twierdzili oni, że decyzja Waszyngtonu jest ustępstwem wobec Moskwy i godzi w bezpieczeństwo sojuszników USA w Europie Wschodniej – pisze „Kommiersant”.
W ocenie gazety, dla Polski największe znaczenie będzie miała dostawa wyrzutni Patriot. Są one Warszawie potrzebne nie tylko do osłony przyszłych amerykańskich baz – pisze Kommiersant, sugerując, że polscy politycy boją się „zagrożenia z kierunku wschodniego”, które „rzekomo się zwiększyło po wojnie między Rosją i Gruzją”.
Kommiersant twierdzi, że zamiast 10 antyrakiet Warszawa otrzyma punkty dowodzenia dla rakiet SM-3 i baterie przeciwlotnicze Patriot. Według gazety, polski rząd liczy na to, że porozumienie w tej sprawie zostanie podpisane podczas zbliżającej się wizyty amerykańskiego wiceprezydenta Joe Bidena w Warszawie.
Dziennik podkreśla, że informacje o nowej wersji tarczy nie zdenerwowały Moskwy. „W każdym razie szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow w środę znów pochwalił Waszyngton za nowy projekt tarczy antyrakietowej” – pisze.
Powołując się na źródło w rosyjskim MSZ, gazeta podaje, że sprzedaż rakiet Patriot do Polski „absolutnie nie niepokoi” Moskwy. „To wewnętrzna sprawa Warszawy, przed kim chce się bronić. Dla nas system ten nie stanowi zagrożenia” – cytuje „Kommiersant” swojego anonimowego rozmówcę w rosyjskim resorcie spraw zagranicznych.
Dziennik przytacza też opinię eksperta wojskowego Leonida Iwaszowa, którego zdaniem, zabiegając o to, by baza tarczy antyrakietowej USA znalazła się w Polsce, „strona polska kieruje się dążeniem do podniesienia swojego statusu międzynarodowego, opuszczenia drugiego szeregu w Unii Europejskiej i NATO oraz przejścia – jak Niemcy, Francja i Wielka Brytania – do pierwszego”.
Nowy amerykański program obrony przeciwrakietowej będzie się opierał na okrętach wyposażonych w system AEGIS, którego elementem są rakiety SM-3, co umożliwia przemieszczanie systemu z jednego regionu do drugiego. W dalszej fazie – około 2015 roku – USA przewidują umieszczenie lądowej wersji rakiet SM-3 w krajach sojuszniczych w Europie, w tym ewentualnie w Polsce.
Dotychczasowy plan zakładał budowę w Polsce bazy dla 10 rakiet przechwytujących i radaru wczesnego ostrzegania w Czechach. System miał bronić przed rakietami dalekiego zasięgu nadlatującymi z Iranu. Nowa tarcza w jej początkowej konfiguracji obliczona będzie na rakiety średniego i krótkiego zasięgu.
Kurier Wileński/PAP/Kresy.pl





























