Z przedwojennego wyposażenia świątyni św. Apostołów Piotra i Pawła w Brzeżanach nie pozostało prawie nic. Po przymusowym wyjeździe z miasteczka w 1945 r. niemal wszystkich Polaków, została zamknięta.
Zanim świątynia została zamieniona w szkołę sportową, w jej wnętrzu “gospodarzyły” różne instytucje, zabierając z niej co której pasowało. Część najróżniejszych figur i obrazów trafiło do cerkwi prawosławnych.
– Figury św. Piotra i Pawła, Marii Magdaleny i jeszcze kilka innych trafiły do cerkwi w Werbowie – mówi ks. Jan Kuc.- Z niej przekazano je do muzeum w Brzeżanach. Stoją w nim poniszczone i nie konserwowane. Chcieliśmy je odzyskać, ale spotkaliśmy się ze zdecydowaną odmową…
Parafia prawosławna w Werbowie nie chce słyszeć o zwrocie nam krzyża z głównego ołtarza. Jest to dzieło dłuta Fischera, bardzo dobrze zachowane, w którym mistrz znakomicie oddał cierpienie Chrystusa. Usiłowałem pertraktować z proboszczem tutejszej wspólnoty, ale ten po konsultacji z Radą Parafialną powiedział, że krzyża nie odda i koniec. Poprosiłem o pomoc ks. Arcybiskupa Mieczysława Mokrzyckiego, który obiecał podjąć tą sprawę podczas rozmów z ordynariuszem owego kapłana. Może coś uda mu się wywalczyć. Udało mi się za to odzyskać ikonę, która z kolei była w cerkwi greckokatolickiej. Jej proboszcz po konsultacji ze swoim ordynariuszem, który osobiście na podstawie napisów na jej odwrocie stwierdził, że pochodzi ona z kościoła, zwrócił ja bez trudności. Zrobił to bardzo uroczyście. Wierni z tej parafii w uroczystej procesji przenieśli ją do naszej świątyni. Wisi dzisiaj nad drzwiami kościoła.
(mak)/(inf. wł.)/Kresy.pl



























