Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Prezydent Stanów Zjednoczonych zapowiedział, że każdy kolejny irański atak na statek przepływający przez cieśninę Ormuz spotka się z uderzeniem na jeden most lub elektrownię w Iranie, również na terenie Teheranu lub w pobliżu stolicy. Administracja zapewnia, że cieśnina Ormuz pozostaje otwarta dla żeglugi, mimo ponad 30 ataków na statki handlowe w ciągu trzech miesięcy.
„Za każdym razem, gdy Islamska Republika Iranu ostrzeliwuje statek w Cieśninie Ormuz, czy to za pomocą pocisku, rakiety, drona, czy jakiegokolwiek innego urządzenia lub broni, Stany Zjednoczone zbombardują i zniszczą JEDEN MOST LUB ELEKTROWNIĘ, w tym te znajdujące się obok lub w stolicy Teheranie” — napisał Trump na platformie Truth Social.
Zapowiedź została ogłoszona po nasileniu walk związanym z rozpadem tymczasowego porozumienia, które zakończyło się 7 lipca, gdy Iran zaatakował statki w Cieśninie Ormuz, a Stany Zjednoczone odpowiedziały nalotami. Teheran ogłosił następnie zamknięcie cieśniny, a Waszyngton ponownie wprowadził blokadę irańskich portów.
We wtorek rosyjskie władze przekierowywały dostawy paliwa z Uralu i Syberii do Moskwy oraz obwodu moskiewskiego, zwiększając jednocześnie import z Białorusi w celu zapobieżenia niedoborom wywołanym atakami ukraińskich dronów na rafinerie — podał Reuters, powołując się na źródła branżowe.
Od maja kryzys paliwowy w różnym stopniu obejmuje regiony położone we wszystkich 11 strefach czasowych Rosji. W tym okresie Ukraina nasiliła ataki na rosyjskie rafinerie, próbując ograniczyć możliwości prowadzenia wojny przez Moskwę.
W połowie czerwca po uderzeniu w rafinerię zaopatrującą rosyjską stolicę na stacjach benzynowych pojawiły się braki paliwa i długie kolejki. Na początku lipca całkowita produkcja benzyny w Rosji spadła do poziomu odpowiadającego około 65 proc. średniego sezonowego zużycia. Przez wcześniejsze miesiące skutki zakłóceń ograniczał popyt niższy od przewidywanego.
Funkcjonariusze Straży Granicznej ujawnili siedmiu obywateli Kolumbii, którzy pracowali bez wymaganych zezwoleń w firmie budowlanej w powiecie brzeskim. Cudzoziemcy zostali zobowiązani do opuszczenia Polski i otrzymali roczny zakaz wjazdu do strefy Schengen. (więcej…)
Ministerstwo Środowiska Dolnej Saksonii wydało w środę, 22 lipca, zgodę na uruchomienie w Lingen produkcji paliwa przeznaczonego do elektrowni jądrowych wykorzystujących reaktory rosyjskiej konstrukcji. Projekt będzie realizowany przez francuski koncern Framatome we współpracy ze spółką zależną rosyjskiego Rosatomu.
O sprawie poinformował w środę serwis Politico. Zezwolenie umożliwia zakładom w północno-zachodnich Niemczech wytwarzanie prętów i zespołów paliwowych przeznaczonych do reaktorów typu VVER. Operatorem przedsięwzięcia będzie Framatome, należący do francuskiego państwowego koncernu EDF.
W ramach współpracy wykorzystywane będą kluczowe rosyjskie komponenty dostarczane przez TVEL, spółkę zależną kontrolowanego przez Kreml koncernu Rosatom. Rosyjska firma nie będzie jednak samodzielnie zarządzać zakładem ani prowadzić w nim produkcji.
Śmigłowiec Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej po raz pierwszy naruszył strefę wojskową Tajwanu — podał w środę dziennik „Taipei Times”. W opinii eksperta z tajwańskiego Instytutu Badań Obrony Narodowej i Bezpieczeństwa incydent może być elementem przygotowań Chin do potencjalnej inwazji na wyspę.
20 lipca chiński śmigłowiec wojskowy przekroczył linię mediany Cieśniny Tajwańskiej i przez dłuższy czas operował w tajwańskiej strefie ograniczonego ruchu lotniczego R9.
Maszyna leciała wzdłuż linii środkowej cieśniny, a następnie skierowała się na wschód i wleciała do obszaru zastrzeżonego dla tajwańskiego wojska. Śmigłowcowi towarzyszyły drony działające w północnej i południowo-wschodniej części tajwańskiej strefy identyfikacji obrony powietrznej.
Odsetek osób bez niemieckiego obywatelstwa w zakładach karnych w Niemczech zbliżył się do 45 proc. Przedstawiciele służby więziennej wskazują na trudności związane z komunikacją, resocjalizacją oraz zapewnieniem bezpieczeństwa w jednostkach penitencjarnych.
Liczba cudzoziemców przebywających w niemieckich więzieniach ponownie wzrosła. Jak informuje „Neue Osnabrücker Zeitung”, powołując się na dane ministerstw sprawiedliwości wszystkich 16 krajów związkowych, w 2026 roku w zakładach karnych przebywało ponad 27 tys. osób nieposiadających niemieckiego obywatelstwa.
Według opublikowanych danych w marcu 2026 roku w niemieckich więzieniach oraz aresztach śledczych znajdowało się łącznie 60 408 osadzonych. Oznacza to, że cudzoziemcy stanowią obecnie blisko 45 proc. wszystkich więźniów. Do tej grupy nie zalicza się osób posiadających podwójne obywatelstwo, w tym niemieckie – w statystykach są one ujmowane jako obywatele Niemiec.
Jestem już zagubiony, co do przebiegu tych rur gazowych ale z natłoku tych informacji przedstawia się taki obraz: Rosjanie przez Bałtyk przesyłają gaz do Niemiec a Zachód (należy się domyślać że Niemcy) ten gaz przesyłają do Polski a Polska do Ukrainy. Jak rozumiem to jest tzw. polityka zmniejszania kosztów. Chyba następnym krokiem to będzie przesłanie tego gazu z powrotem do Rosji. Ale się porobiło.
Zupełnie nie rozumiem na czym polega polski interes awiązany z angażowaniem się w inwestycyjne wydatki i budową intekonektora dla dostaw gazu ziemnego na Ukrainę.Polskie zużycie gazu ziemnego wynosi 14-16mld m sześć/rok,zależnie od koniunktury przemysłowej i srogości zimy.Te potrzeby gazowe Polska zabezpiecza jego importem w ilości ok.11 mld m sześć,z czego ok 8,7 mld m sześć w ramach kontraktu PGNiG z ros.Gazpromem,Resztę pokrywamy wydobyciem własnego gazu.Różnica w imporcie ogółem /ok 11mld m sześć/i dostawami Gazpromu/ok 8,7 mld m sześć/rok/tj ok 2,3 mld m sześć/rok to też gaz rosyjski,głównie z Niemiec zasilany przez Nord Streem I.Aby uniezależnić się od dostaw gazu ziemnego ze strony Gazpromu,który faktycznie pozwala sobie na relatywnie niekorzystne dla nas hocki-klocki cenowe,Polska kończy budowę w Świnoujściu terminalu LNG dla odbioru i regazyfikacji gazu skroplonego z całego świata,o zdolnośći 5 mld m sześć/rok,zaś po możliwej rozbudowie o zdolności do 7,5 mld m sześć/rok.Nawet przy najbardziej optymistycznym założeniu przyszłej zdolności terminalu LNG w Świnoujściu tj 7,5 mld m sześc gazu/rok,Polska nie pokryje swych aktualnych potrzeb importowych gazu z Gazpromu-ok 8,7 mld m sześć/rok.Skąd więc te tajemnicze możliwości Polski przyszłego pseudoeksportu gazu na Ukrainę?Na omawianą sprawę nakładają się trzy inne problemy z nią związane :1/29Vi 2009r Polska zawarła umowę z Katarem na 20-toletnie dostawy gazu skroplonego w ilości 1 mln tonn LNG/rok,w cenie 650USD/1000m sześć bez kosztów transportu,tj cenie ok 2 razy wyższej od aktualnej ceny gazu z Gazpromu,z odbiorem gazu od VI 2014r,na warunkach „take or pay”/bierz lub płać/.Katarczycy nie zgodzili się na renegocjowanie umowy i nie przyjęli polskich postulatów związanych z opóżnieniem inwestycji LNG w Świnoujściu.Nie chcąc zawracać sobie głowy kontraktem z Polską,który był dla nich marginesem biznesowym,odsprzedali ten kontrakt amerykańskiemu Merril Lynch,który tylko czeka na takie okazje,gdyż inwestuje tylko tam gdzie stopa zwrotu pieniądza jest duża i bez ryzyka. 2/Dla Ukrainy planowany interkonekter,to dobry interes.Jeszcze z czasów sovieckich ukraina posiada największe w Europie zbiorniki zdolne magazynować 31,9 mld m sześć gazu.Porównawczo polskie zbiorniki gazu mają pojemność 2,45 mld m sześć,zaś niemieckie 22,1 mld m sześć.Od czasu gdy Rosjanie ukrócili Ukraińcom podkradanie gazu to ukraińskie zbiorniki magazynowe gazu praktycznie są puste.Ukrainie ze zrozumiałych względów zależy na odpłatnym ,magazynowaniu gazu z unijnych państw,tym bardziej że będą mieli w swych rękach szantażujący kurek gazu powrotnego do tyh państw unijnych.3/Niemcy & Spółka wspólnie z Rosjanami zaprojektowali już budowę gazociągu Nord Streem II o zdolności identycznej do istniejącego N.S.I,tj ok 36 mld m sześć gazu/rok.W warunkach światowego spowolnienia gospodarczego nie ma w Europie uzasadnienia na dodatkowe zużycie takiej ilości gazu,nawet przy założeniu przestawienia elektrowni węglowych na gazowe.Ukraińskie zbiorniki magazynujące gaz mogą więc być przydatne,ale czy dla Polski?W to wątpię.