Chiny ogłosiły utworzenie dwóch nowych jednostek administracyjnych obejmujących sporne rejony na Morzu Południowochińskim. USA wezwały Chińczyków do zaprzestania „prowokujących działań”.

Serwis „South China Morning Post” zwraca uwagę, że Chiny dążą do utrwalenia swojej kontroli nad częścią spornych akwenów i wysp Morza Południowochińskiego, poprzez założenie tam nowych struktur administracyjnych.

Chodzi o utworzenie dwóch nowych dystryktów (okręgów administracyjnych). Pierwszy, Xisha, obejmuje Wyspy Paracelskie i na Macclesfield Bank, podwodny atol i rafy, zdaniem Pekinu należące do tzw. wysp Zhongsha (pretensje do tych obszarów zgłaszają Wietnam i Tajwan). Drugi, Nasha, obejmuje Wyspy Spratly i wody do nich przyległych – czyli obszar, do którego rości sobie prawa kilka krajów. Oba okręgi mają podlegać pod lokalne władze w Sansha, mieście na południu wyspy Hainan. W ciągu ostatnich kilku lat Chińczycy rozbudowywali tam swoje sztuczne wyspy wraz z infrastrukturą, która może być wykorzystywana do celów wojskowych.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„Rada Państwa zatwierdziła ostatnio utworzenie dystryktów Xisha i Nansha podległych miastu Sansha” – głosi opublikowany w sobotę komunikat chińskiego ministerstwa spraw cywilnych. Jak podano, administracja okręgu Xisha będzie zlokalizowana na Woody Island (wyspa Yongxing), a Nansha na Fiery Cross Reef ( Yongshu Reef). Na obu znajdują się sztuczne wyspy z bardzo rozbudowaną infrastrukturą, w tym długimi pasami startowymi.

Wicedyrektor Chińskiego Narodowego Instytutu ds. Studiów nad Morzeń Południowochińskim, Kang Lin uważa, że utworzenie przez Chiny administracji na wspomnianych obszarach było oczekiwanym krokiem. Jego zdaniem, Chiny znajdowały się „pod międzynarodową presją, by zwiększyć swoją obecność”.

„Skoro sztuczne wyspy i kluczowa infrastruktura w regionie są już na miejscy, nadszedł właściwy czas, by uczynić tamtejszą kontrolę administracyjną bardziej efektywną” – powiedział Kang. Dodał, że w zasadzie co miesiąc dochodzi tam do tarć z innymi krajami, szczególnie z USA, które w ubiegłym roku prowadziły tam rekordową liczbę patroli. Ekspert powiedział, że krok Pekinu oznacza też, że na zarządzanie w rejonie spornych wysp zostanie przeznaczonych więcej ludzi i środków, a także poprawę współpracy między rządem a odpowiedzialnymi za działania o charakterze militarnym.

Z kolei Collin Koh, ekspert z Singapuru uważa, że kwestia ustanowienia administracji na spornym obszarze sygnalizuje, że Pekin najpewniej będzie chciał rozbudować tamtejszą infrastrukturę i wzmocnić swoją obecność wojskową.

Działania Chin następują nie tylko w czasie światowej pandemii koronawirusa, ale też w okresie silnych napięć w relacjach z USA, a także z Wietnamem. Stosunkowo niedawno w rejonie Paracelów doszło do kolizji wietnamskiej łodzi rybackiej z chińskim statkiem ochrony wybrzeża, w wyniku czego wietnamski statek zatonął. Władze Wietnamu wystosowały w tym miesiącu oficjalny protest. Chiny twierdzą, że Wietnamczycy nielegalnie łowili tam ryby, a ponadto sami staranowali chińską jednostkę. Incydent wywołał ostrą reakcję USA, które oskarżyły Chiny o wykorzystywanie pandemii Covid-19 w czasie, gdy inne kraje są zajęte kryzysową sytuacją.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Ponadto, w tym tygodniu Chiny wysłały statek badawczy na wody, do których pretensje zgłaszają Malezja i Wietnam, co również rozgniewało władze w Waszyngtonie. Chińskie MSZ tłumaczyło, że to normalne działania i zarzuciło Amerykanom próbę oczernienia strony chińskiej.

Przeczytaj: Chińsko-wietnamskie napięcia wokół morskich złóż ropy

W sobotę Departament Stanu USA wezwał Chiny do zaprzestania „prowokujących działań” na Morzu Południowochińskim. Wezwanie to wystosowano po tym, jak chiński okręt hydrograficzny miał przeszkadzać w pracy statkowi malezyjskiego koncernu paliwowego Petronas. Strona amerykańska wyraził zaniepokojenie doniesieniami o takich incydentach wobec innych państw roszczących sobie prawa do znajdujących się tam złóż. Wezwano władze Chin do „zaprzestania zastraszania” i „powstrzymania się od prowokowania i destabilizowania”.

Scmp.com / PAP / Kresy.pl

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz