Zarzut o zbliżeniu rządu PiS z Rosją jest absurdalny – uważa Joachim Brudziński.
Wicemarszałek Sejmu mówił dziś w radiowej Trójce o stosunkach polsko-rosyjskich.
„Gdy PiS był w opozycji, to mówiono, że wywołano wojnę z Rosją, gdy przejmiemy władzę. Gdy mamy władzę, stawia się tezy o jakimś rzekomym zbliżeniu rządu polskiego z Putinem. Poziom absurdalnych, demagogicznych zarzutów jest bardzo wysoki” – ocenił Brudziński.
Polityk odniósł się też do sprawy katastrofy smoleńskiej.
“W relacjach polsko-rosyjskich nigdy nie było i nie będzie łatwo. Jest problem, gdy idzie o stosunek Rosji do tragedii smoleńskiej. Ale to na nasze własne życzenie. Gdyby nie spolegliwa postawa polskiego rządu tuż po katastrofie, już dawno wrak i czarne skrzynki byłyby w Polsce. Nie ma zgody na relatywizowanie” – powiedział wicemarszałek.
Polskie Radio/300polityka.pl/KRESY.PL






























