Kolejki samochodów osobowych na białorusko-polskich i białorusko-litewskich przejściach granicznych. Białoruska straż graniczna tłumaczy, że ilość wyjeżdżających dwukrotnie przekracza zdolności przepustowe przejść granicznych.
Europoseł Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik ogłosiła w Sejmie powstanie stowarzyszenia Ruch Biało-Czerwoni. „To ruch obywatelski dla wszystkich, to przestrzeń dla ludzi aktywnych lokalnie, którzy mają dość wszechogarniającego «dziadostwa»” — mówiła. Inicjatywę pozytywnie przyjął Ruch Narodowy, natomiast poseł Nowej Nadziei Grzegorz Płaczek uznał ją za pewnego rodzaju konkurencję dla swojej partii.
Podczas środowej konferencji prasowej w Sejmie Ewa Zajączkowska-Hernik przedstawiła założenia Ruchu Biało-Czerwoni.
Rosja rozważa import paliwa oraz dopłaty do sprowadzanych produktów naftowych, aby ograniczyć skutki zakłóceń na krajowym rynku benzyny i diesla po ukraińskich atakach na rafinerie — podał we wtorek Reuters, powołując się na rosyjskie „Wiedomosti”.
Według gazety temat był omawiany podczas narady prowadzonej przez wicepremiera Aleksandra Nowaka, odpowiedzialnego w rosyjskim rządzie za sektor paliwowo-energetyczny.
W planie działań stabilizujących rynek ma znaleźć się zwiększenie importu paliwa silnikowego do Rosji. Ministerstwo Finansów miałoby zarazem zmienić mechanizm dopłat, aby państwo mogło rekompensować sprowadzanie paliwa z zagranicy i utrzymywać ceny na akceptowalnym politycznie poziomie.
We wtorek w Brukseli Węgry sprzeciwiły się wysłaniu wspólnego listu państw członkowskich UE do Rady Europejskiej i Komisji Europejskiej w sprawie dalszych kroków w negocjacjach akcesyjnych Ukrainy i Mołdawii, co opóźniło procedurę wymaganą do przyspieszenia rozmów – poinformowało Politico, powołując się na dwóch unijnych dyplomatów zaznajomionych ze sprawą.
Kijów i Kiszyniów osiągnęły wcześniej ważny etap na drodze do członkostwa, gdy 15 czerwca państwa UE jednogłośnie zatwierdziły otwarcie pierwszego formalnego rozdziału negocjacyjnego dla obu krajów. Proces akcesyjny Ukrainy i Mołdawii pozostaje politycznie powiązany, dlatego jeden kraj nie mógł przejść dalej bez drugiego.
Chiny objęły w poniedziałek kontrolą eksportu dziesięć amerykańskich podmiotów związanych z przemysłem obronnym, technologiami dronowymi i wydobyciem pierwiastków ziem rzadkich. Decyzja Pekinu jest odpowiedzią na rozszerzenie przez Stany Zjednoczone listy chińskich przedsiębiorstw uznawanych przez Pentagon za powiązane z wojskiem.
Chińskie Ministerstwo Handlu ogłosiło, że dziesięć firm ze Stanów Zjednoczonych zostało wpisanych na listę kontroli eksportu. Oznacza to zakaz eksportu do nich produktów podwójnego zastosowania, czyli towarów, technologii i komponentów, które mogą mieć zastosowanie zarówno cywilne, jak i wojskowe.
Resort handlu podał, że chińscy eksporterzy nie mogą dostarczać wskazanym podmiotom takich produktów. Zakaz obejmuje również przekazywanie im produktów podwójnego zastosowania pochodzących z Chin przez organizacje i osoby z innych państw lub regionów. Trwające już transakcje mają zostać natychmiast wstrzymane.
Dowódca Gwardii Narodowej Ukrainy, generał major Ołeksandr Piwnenko, ocenił, że zagrożenie rosyjskim uderzeniem z terytorium Białorusi byłoby realne, gdyby Moskwa zdołała zgromadzić około 70 tys. żołnierzy zdolnych do działania. W wywiadzie dla Interfax-Ukraina wojskowy zapewnił, że ukraińskie siły są przygotowane na ewentualną próbę ataku z północy.
Piwnenko został zapytany w poniedziałek przez agencję Interfax Ukraina o możliwość zagrożenia ze strony Białorusi. Odpowiedział, że głównym celem przeciwnika pozostaje rozciągnięcie ukraińskich sił, aby ułatwić Rosjanom działania w głębi terytorium.
„Głównym zadaniem wroga jest rozciągnięcie naszych sił, aby szybciej przechodzić w głąb terytorium. Ale do tego także potrzebne są siły — znaleźć 70 tys. żołnierzy, którzy będą mogli działać — niech spróbują. A my będziemy próbowali, żeby ich nie znaleźli” — powiedział dowódca Gwardii Narodowej Ukrainy.
W środę rano w Warszawie na pierwszej linii metra nieuprawniony mężczyzna dostał się do tunelu w rejonie stacji Służew, co doprowadziło do wielogodzinnych utrudnień w ruchu pociągów. Jak podała Komenda Stołeczna Policji, zatrzymanym okazał się 22-letni obywatel Francji.
Utrudnienia rozpoczęły się około godziny 7, gdy systemy alarmowe Metra Warszawskiego wykryły nieuprawnioną osobę w tunelach. Wstrzymano ruch pociągów na południowym odcinku linii M1, a składy kursowały wyłącznie między stacjami Młociny i Politechnika.
„Dziś w godzinach porannych nasze systemy alarmowe wykryły osobę niepożądaną w tunelach metra. Została już ujęta i wyprowadzona przez patrol policji” — powiedziała rzeczniczka Metra Warszawskiego Anna Bartoń na antenie TVN24.






























