Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Marcin Bosacki stwierdził, że kult Bandery nie blokuje Ukrainie wejścia do Unii Europejskiej, ale Polska oczekuje od Kijowa poważnych reform i konkretnych działań.
Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki w programie „Gość Wydarzeń” Polsat News rzywołał zapewnienia strony ukraińskiej dotyczące decyzji o nadaniu jednej z elitarnych ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”.
„Ukraińcy nam cały czas mówią, dzisiaj też to zostało powtórzone, że nie było w tym żadnego intencjonalnego wpływu w celu zahaczania czy dokuczania Polsce. Jeśli tak, to oczywiście oczekiwalibyśmy korekty tej decyzji. No niestety, przez wiele tygodni, równo miesiąc oczekiwań na to, to niestety mamy pewne rzeczy, które mogłyby być eskalacją” — ocenił Bosacki.
W sobotę odbywało się na Słowacji referendum w sprawie odebrania premierowi Słowacji dożywotniego świadczenia pieniężnego z racji sprawowania urzędu.
Robert Fico może być jednak spokojny o swoje fundusze na starość. Bez względu na wynik frekwencja w czasie referendum była zbyt niska, by jego wynik był wiążący. Według wstępnych danych do urn poszło w sobotę tylko 16 proc. uprawnionych do tego obywateli Słowacji, czyli znacznie poniżej poziomu 50 proc. czyniącego referendum wiążącym, podała agencja informacyjna Associated Press.
Referendum odbyło się na zasadzie wniosku obywatelskiego. Podpisy 350 tys. Słowaków po nim pozaparlamentarna partii liberalna Demokraci.
Prezydent USA Donald Trump oświadczył w poniedziałek, 6 lipca, w Waszyngtonie, że rząd federalny wpłacił pierwsze 1000 dolarów na ponad 500 tys. kont inwestycyjnych dla dzieci w ramach programu Trump Accounts.
W grudniu 2025 roku Kresy.pl informowały, że władze Stanów Zjednoczonych zapowiedziały program „Konta Trumpa”. Przewiduje on jednorazową wpłatę 1000 dolarów na konta inwestycyjne dla dzieci urodzonych w latach 2025–2028. Wypłata środków właśnie ruszyła.
W poniedziałek Trump wystąpił w Białym Domu podczas wydarzenia inaugurującego nowy etap programu. Z Gabinetu Owalnego zdalnie uderzył w dzwon otwarcia sesji giełdowej. Obok niego byli przedstawiciele dwóch najważniejszych amerykańskich operatorów giełdowych: New York Stock Exchange i Nasdaq.
40-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany po awanturze na gdańskim Suchaninie. Mężczyzna miał grozić śmiercią mieszkańcom bloku, którzy wcześniej próbowali mu pomóc, gdy leżał pijany przed klatką. Prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny oraz zakaz kontaktu i zbliżania się do pokrzywdzonych.
W minioną niedzielę przed południem w Gdańsku na Suchaninie 40-letni obywatel Ukrainy groził sąsiadom po tym, jak mieszkańcy bloku udzielili mu pomocy, gdy leżał pijany przed klatką. Jak podała gdańska policja, mężczyzna usłyszał zarzuty i grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Mieszkańcy jednego z bloków zauważyli leżącego przed klatką mężczyznę. Z powodu panujących tego dnia upałów uznali, że jego zdrowie może być zagrożone, dlatego postanowili interweniować i go obudzić.
Wśród materiałów odtajnionych w niedzielę przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa wbrew zapowiedziom nie ma przełomowych odkryć historycznych.
TASS opisuje dokumenty jako dowód, że radziecki wywiad jeszcze przed nadejściem frontu dostarczył "dowodów na współpracę ukraińskich nacjonalistów z nazistami i ich zbrodnie przeciwko ludności cywilnej". Przedstawia raport z 4 sierpnia 1943 roku, sporządzony przez szefa IV Zarządu Ludowego Komisariatu Bezpieczeństwa Państwowego (NKGB), Pawła Sudopłatowa przytaczającego świadectwa eksterminacji ludności polskiej we Włodzimierzu Wołyńskim, do jakiej doszło 18 lipca 1943 roku.
„Podczas nabożeństw oddziały Bandery zabiły na ulicach miasta 11 księży i do 2000 Polaków” - można przeczytać w raporcie. Prawdziwość tego raportu zakwestionował już Grzegorz Hryciuk związany z Uniwersytetem Wrocławskim, twierdząc że nie ma podstaw, by szacować liczbę ofiar UPA w miasteczku na tak dużą liczbę, a UPA oferowała głównie w jego wiejskim otoczeniu.
Rosyjskie Ministerstwo Obrony utrzymuje, że Ukraina nie zgodziła się na czasowe wstrzymanie ognia w rejonie Konstantynówki, które miało umożliwić przekazanie ciał poległych żołnierzy. Kijów zaprzecza jednak rosyjskim twierdzeniom o zdobyciu miasta, a ukraiński Sztab Generalny opublikował nagrania mające potwierdzać, że miejscowość nadal znajduje się pod kontrolą Sił Obrony Ukrainy.
Rosyjskie Ministerstwo Obrony oświadczyło w niedzielę, że Ukraina miała odrzucić propozycję sześciogodzinnego zawieszenia broni w rejonie Konstantynówki w obwodzie donieckim. Według Moskwy przerwa w walkach miała obowiązywać w poniedziałek i umożliwić przekazanie stronie ukraińskiej ciał poległych żołnierzy.
Jak podał Reuters, rosyjski resort obrony twierdził, że dał Kijowowi czas na odpowiedź do niedzieli do godziny 9:00. Agencja zaznaczyła jednocześnie, że ukraińskie Ministerstwo Obrony i Sztab Generalny nie odpowiedziały od razu na prośbę o komentarz w tej sprawie.
Kosiniak‑Kamysz, lekarz ze “sprzedajnej” partii koalicyjnej, która ma minimalne poparcie społeczne i nie ma nic wspólnego z tradycyjnym ruchem ludowym, ujawnia dane szczegółowe w sposób, który może zaszkodzić bezpieczeństwu państwa. Jest to działanie celowe, aby KO mogło przykryć własne afery i zyskać polityczne punkty przed wyborami. To nie ma nic wspólnego z transparentnością – to jest czysta gra polityczna.
Warto też zauważyć, że sytuacja darowizn z 2022–2023 powinna być oceniana z perspektywy tamtego okresu historycznego – czasu pełnoskalowej wojny, chaosu strategicznego i presji międzynarodowej. Tymczasem będzie oceniana według dzisiejszej wiedzy, dzisiejszych nastrojów społecznych i dzisiejszej politycznej kalkulacji KO. Kosiniak‑Kamysz doskonale wie, że takie zestawienie z góry ustawia PiS w niekorzystnym świetle, niezależnie od realiów tamtego czasu.
Jak tak patrzę na p. Kosiniaka-Kamysza, to myślę sobie, że jednak zniesienie pańszczyzny chłopów to był błąd. – Odwalanie pańszczyzny ma się w genach.