1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. solaris
    solaris :

    Problem w tym, że Ukraina nie ma roszczeń terytorialnych wobec Australii i nie stanowi dla Australii zagrożenia. Ukraina ma natomiast roszczenia terytorialne wobec Polski, o czym Australijczycy albo nie wiedzą albo im to zwisa i powiewa. Im może, ale „naszemu” rządowi nie tylko nie powinno ale taka postawa może być odczytana jako zbrodnia godząca a w najistotniejsze interesy państwa. Wiele osób uważa, że: „Ukraińcy szykują się na nas”. Przecież nie mając szans na zwycięstwo z Rosją i na odzyskanie południowo-wschodnich terytoriów bardzo prawdopodobne, że spróbują przesunąć na zachód swoją zachodnią granicę. Oni nigdy nie zrezygnowali z Zakerzonia, o czym świadczą zarówno wypowiedzi ich polityków, jak i szkolne programy historii. Gdyby Australijczycy wiedzieli o tych wschodnioeuropejskich zawirowaniach politycznych, to pewnie mocno stuknęliby się w czoło patrząc na decyzje podejmowane przez „polskich” polityków.