Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
22-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany przez policjantów z Jaworzna na gorącym uczynku w sprawie oszustwa inwestycyjnego. Według śledczych 68-letnia mieszkanka miasta straciła ponad 150 tys. złotych, przekazując pieniądze osobie podającej się za agenta inwestycyjnego.
Policja poinformowała o sprawie w piątek. Funkcjonariusze zwalczający przestępczość ekonomiczną z Komendy Miejskiej Policji w Jaworznie zatrzymali 22-letniego obywatela Ukrainy podejrzanego o udział w oszustwach inwestycyjnych. Mężczyzna został ujęty na gorącym uczynku podczas przekazywania pieniędzy przez pokrzywdzoną.
Sprawa rozpoczęła się od zawiadomienia złożonego przez 68-letnią mieszkankę Jaworzna. Kobieta poinformowała policję, że padła ofiarą oszustwa inwestycyjnego. Z ustaleń śledczych wynikało, że kontaktował się z nią mężczyzna mówiący ze wschodnim akcentem, który przedstawiał się jako agent inwestycyjny i obiecywał wysokie zyski.
Na Krymie zawieszono sprzedaż paliwa bez talonów i dystrybucje samych talonów, jak ogłosił w niedzielę przywódca jego władz Siergiej Aksionow.
„Dziś, 21 czerwca, od godziny 9:00 rano zawieszona została sprzedaż paliwa na krymskich stacjach benzynowych, zarówno gotówkowa, jak i bezgotówkowa, a także kupony dla osób fizycznych i prawnych” – Aksjonowa napisał na swoim kanale na serwisie społecznościowym Max. Aksjonow zapowiedział przy tym dalsze decyzje dotyczące sytuacji paliwowej, które mają zostaną ogłoszone później, jak zrelacjonowała agencja informacyjna Interfax.
Z powodu trudności logistycznych, od końca maja na Półwyspie Krymskim wprowadzane są czasowe ograniczenia w sprzedaży paliw. Od 22 maja stacje benzynowe w Sewastopolu ograniczyły sprzedaż benzyny do 20 litrów na osobę.
Według danych z bieżącego tygodnia strategiczne rezerwy ropy Stanów Zjednoczonych są najniższe 43 lat, co wobec blokady jednego z kluczowych morskich szlaków ich dostaw może przyczynić się do radykalnego wzrostu cen paliw.
Rezerwy ropy naftowej USA, zlokalizowane w Luizjanie i Teksasie, spadły do najniższego poziomu od 1983 roku, jak wynika z danych Departamentu Energii opublikowanych w poniedziałek, które przytoczył portal NBC News. Zapasy w drugim kluczowym centrum naftowym w Cushing w Oklahomie spadły do zaledwie 20 milionów baryłek, według danych opublikowanych w środę przez Agencję Informacji Energetycznej (EIA). Rory Johnston z firmy badawczej Commodity Context określił tę sytuację mianem "napięcia operacyjnego".
„Bez natychmiastowej poprawy na horyzoncie” jest to „niepokojący punkt presji” na sytuację rynkową – ocenił Johnston. „Prawdziwe pytanie brzmi: jak długo jeszcze te środki będą w stanie w jakiś sposób zmniejszyć ryzyko” – powiedział w piątek Bloombergowi prezes koncernu naftowego Chevron, Mike Wirth.
W telewizyjnym wystąpieniu transmitowanym w sobotę prezydent Boliwii Rodrigo Paz ogłosił wprowadzanie stanu wyjątkowego na całym terytorium państwa.
Od ponad sześciu tygodnia w południowoamerykańskim państwie trwają masowe protesty przeciwko liberalnej polityce wybranego w zeszłym roku prezydenta. Przeradzały się już one w zamieszki, ale główną ich formą stały się blokady dróg, skutkujący już problemami w zaopatrzeniu w podstawowe produkty w dużych miastach, zwłaszcza głównym administracyjnym ośrodku - La Paz. Protesty doprowadziły już do do 365 aresztowań. 37 osób zostało rannych.
Prezydent zdecydował się na ogłoszenie stanu wyjątkowego na 90 dni, co pozwala mu na użycie wojska przeciwko protestującym. "The Guardian" donosi, iż do rozbicia blokad drogowych policja i wojsko chcą użyć buldożerów.
Szef niemieckiej dyplomacji wyraził sprzeciw wobec próby wojskowego zajęcia części terytorium Libanu przez Izrael, ale zrobił to w sposób, który nie wywiera presji na natychmiastowe przerwanie przez Izraelczyków działań zbrojnych.
„Stanowisko rządu federalnego [Niemiec] jest jasne: odrzucamy stałą obecność wojsk izraelskich na terytorium Libanu. Nie wolno również uniemożliwiać ludności cywilnej powrotu do miejsc, w których mieszka” – powiedział minister spraw zagranicznych RFN Martin Giese na konferencji prasowej w Berlinie, jak przytoczył w poniedziałek portal Middle East Monitor.
Wypowiedzi Giesego zostały podkreślone przez rzecznika rządu Stefana Korneliusa, który powtórzył niemieckie „poparcie dla integralności terytorialnej Libanu”. Zwrócić uwagę trzeba jednak na przymiotnik "stała" w wypowiedzi szefa niemieckiej dyplomacji, co osłabia wymiar sprzeciwu wobec bieżących działań zbrojnych Izraelczyków w Libanie.
W ubiegłym tygodniu amerykańska Federalna Komisja Handlu pozwała kijowską firmę Genesis Tech, jednego z największych ukraińskich graczy w sektorze IT. Według FTC przedsiębiorstwo oraz powiązane z nim spółki miały wprowadzać klientów w błąd przy sprzedaży internetowych subskrypcji. Sprawę opisał „Kyiv Independent”.
Atak ukraińskiego drona na rosyjski radar do S-400