Ponad 100 Palestyńczyków zostało rannych w wyniku gwałtownych starć, które wybuchły w Jerozolimie po marszu skrajnie prawicowych działaczy żydowskich. Napięcie w mieście rosło od kilku dni.

Według Palestyńskiego Czerwonego Półksiężyca rany odniosło 105 Palestyńczyków, a 22 zostało hospitalizowanych. Ponadto rannych zostało 20 policjantów. Aresztowano co najmniej 50 osób, w tym żydowskich ekstremistów i Palestyńczyków.

Przez całą noc rzucano kamieniami w policję w różnych miejscach w Jerozolimie. W tym samym czasie jeden Żyd został lekko ranny w wyniku ataku Palestyńczyków we Wschodniej Jerozolimie.

Marsz zorganizowany został przez antyarabską organizację Lehava po tygodniu gwałtownych ataków na Arabów mieszkających w centrum Jerozolimy. Rozpoczęły się one po publikacji na Tik Toku kilku filmików, na których Palestyńczycy atakują Żydów.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Podczas protestu setki skrajnie prawicowych działaczy maszerowało z Placu Syjonu w Jerozolimie w kierunku Starego Miasta pod hasłem „przywrócenia żydowskiej godności”. Demonstranci wykrzykiwali „Śmierć Arabom” i próbowali przebić się przez policyjne blokady drogowe. Na Placu Syjonu zaatakowali lewicowych aktywistów protestujących przeciwko Lehawie. Następnie próbowali dostać się do palestyńskiej dzielnicy Asz-Szajch Dżarrah we Wschodniej Jerozolimie, ale zostali zatrzymani przez policję.

Palestyńscy kontrmanifestanci również starli się z policją, która użyła granatów ogłuszających i tzw. wody skunksowej na obu grupach protestujących. Palestyński Czerwony Półksiężyc poinformował, że Palestyńczyk trafił do szpitala po tym, jak doznał rany głowy w wyniku ostrzału policji granicznej. Do starć doszło także między żydowskimi i arabskimi manifestantami.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Świadkowie ataku na Żyda powiedzieli, że siedział on w samochodzie, kiedy atakujący zaczęli uderzać w ten pojazd i rzucać w niego kamieniami. Kierowca po opuszczeniu pojazdu upadł na ziemię, a młodzi Palestyńczycy zaczęli go kopać. Żyd został przewieziony do szpitala, a później jego samochód został podpalony.

Przed marszem działacze Lehawy wzywali do przemocy i do uzbrojenia się w postach w mediach społecznościowych. Wśród administratorów jednej z grup był m.in. parlamentarzysta z Otzma Yehudit Itamar Ben-Gvir. Na grupach pisano m.in,: „Jeśli jeden z napastników nie zostanie powieszony, to się nie skończy”, „Dzisiaj palimy Arabów, koktajle Mołotowa są już w bagażniku samochodu”.

Obszar Bramy Damasceńskiej był w zeszłym tygodniu miejscem wielu starć między Palestyńczykami a policją w związku z decyzją o postawieniu barier uniemożliwiających ludziom siedzenie na placu, popularnym miejscu publicznym w czasie Ramadanu, który rozpoczął się w zeszłym tygodniu.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmoud Abbas potępił brutalne starcia w Jerozolimie obwiniając skrajnie prawicowych Izraelczyków za podżeganie do przemocy pod „ochroną izraelskiej armii i policji”.

Premier Autonomii Palestyńskiej Mohammad Shtayyeh nazwał działania arabskiej młodzieży heroicznymi.

„Sceny bohaterstwa na ulicach i w zaułkach miasta Jerozolimy z udziałem bezbronnej jerozolimskiej młodzieży z silną wolą i determinacją, gdy stawiają czoła atakom osadników, po raz kolejny potwierdzają niepowodzenie izraelskich planów judaizacji Świętego Miasta” – powiedział Shtayyeh.

Przywódca Hamasu Ismail Haniyeh stwierdził, że starcia były wynikiem izraelskiego spisku przeciwko meczetowi Al-Aksa.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„To, co dzieje się teraz w Świętym Mieście, jest potwierdzeniem arabskiej, islamskiej i palestyńskiej istoty tego miasta i tego, że nie może ono podporządkować się okupacji ani zaakceptować jej i jej faszystowskiej polityki” – powiedział Haniyeh.

W międzyczasie skrajnie prawicowy izraelski parlamentarzysta Bezalel Smotrich potępił izraelski rząd za to, że nie zajął silniejszego stanowiska wobec przemocy ze strony palestyńskiej.

„Zamieszki wzniecone przez arabskiego wroga w całym kraju w ostatnich dniach przenoszą nas wiele lat wstecz do wielkiego buntu arabskiego z 1936 roku” – napisał na Twitterze Smotrich.

„Wtedy wrogi rząd brytyjski, który poparł buntowników, dziś pozbawiony twarzy rząd żydowski składający się ze słabego przywództwa, skażonego wymiaru sprawiedliwości i zneutralizowanego systemu egzekwowania prawa uwikłał się w niebezpieczne post-narodowe i postmodernistyczne koncepcje” – napisał.

Kresy.pl / haaretz.com / timesofisrael.com

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz