Niemiecka kanclerz Angela Merkel po blisko szesnastu latach zakończyła sprawowanie swojego urzędu. Rządziła krajem zdecydowanie za długo, a skutki jej polityki polegającej między innymi na realizowaniu postulatów lewicy już niedługo będzie odczuwać cała Europa – pisze prof. David Engels na łamach „The European Conservative”.

Autor tekstu zwraca uwagę na ciągły proces skrętu w lewo, właśnie pod rządami byłej już szefowej niemieckiego rządu i samego ugrupowania. Początkowo CDU było rzeczywiście mocno zakorzenione w wartościach chrześcijańskich, wzbogaconych dodatkowo o zasady społecznej gospodarki rynkowej.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1525.18 PLN    (6.93%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Ugrupowanie systematycznie zaczęło jednak zastępować konserwatywne ideały postulatami lewicowych aktywistów, jednocześnie porzucając niemiecką klasę średnią na rzecz klientelizmu nakierowanego na niektóre wpływowe grupy docelowe i na lobbystów.

Wystarczy przywołać w tym kontekście tylko kilka zmian, które nastąpiły pod rządami Merkel i są doskonałym przykładem na potwierdzenie tezy stawianej przez publicystę „The European Conservative”. Są to więc: migracja od jednego do dwóch milionów „uchodźców” po kryzysie migracyjnym 2015 roku; fala zamachów terrorystycznych; zmiażdżenie greckiej gospodarki w czasie kryzysu euro; cenzura i prawne ograniczenie wolności słowa w mediach społecznościowych; bezpośrednia ingerencja w wyniki wyborów w Turyngii; nieskoordynowane odchodzenie od energetyki jądrowej i węglowej; kryminalizacja krytyki wszelkich środków uzasadnianych pandemią koronawirusa; rosnące uzależnienie od rosyjskiego rynku energetycznego; upolitycznienie Federalnego Trybunału Konstytucyjnego; legalizacja małżeństw homoseksualnych i adopcji dzieci przez pary tej samej płci; banalizacja eutanazji; banalizowanie zbrodni komunistycznych z czasów NRD czy manipulowanie mediami.

Engels zaznacza, że nie za wszystko odpowiada bezpośrednio sama Merkel. Zaakceptowanie wielu z wymienionych wyżej postulatów nie byłoby możliwe bez lewicowej radykalizacji całej zachodnioeuropejskiej opinii publicznej, a także bez zgody ze strony działaczy samej chadecji. CDU chciała bowiem trzymać się władzy nawet za cenę porzucenia swoich dotychczasowych przekonań. Nie można jednak nie zauważyć centralnej roli Niemiec w skręcie Europy w lewą stronę. Publicysta twierdzi, że współczesne państwo niemieckie jest „dziwną mieszanką historycznej winy za zbrodnie II wojny światowej i moralnej arogancji wynikającej z przekonania, że Niemcy nauczyli się już na własnych błędach”. W ten sposób Niemcy stały się „pożywką dla lewicowej ideologii, która łączyła ze sobą komunistyczny mesjanizm, zachodni masochizm i naiwność ekonomiczną”.

Merkel, wychowaną w realiach wschodnioniemieckiej dyktatury komunistycznej, można tym samym uznać zarówno za wytwór obecnych czasów, jak i za katalizatora wszelkich szkodliwych trendów dla europejskiej cywilizacji. To pod jej rządami doszło do wspomnianego zniszczenia klasy średniej pod antykapitalistycznymi hasłami, legalizacji aborcji i eutanazji, relatywizacji znaczenia rodziny przez postulaty ruchu LGBT czy celowej deindustrializacji przez przeniesienie produkcji do Azji. Była niemiecka kanclerz może nie rozpoczęła wszystkich tych procesów, ale doprowadziła do ich znacznego przyspieszenia.

Belgijski historyk stara się odpowiedzieć na pytanie, dlaczego Merkel cieszyła się tak dużym uznaniem w kraju i za granicą mimo swoich błędów. Zdaniem Engelsa wykorzystała ona swoje dwa główne atuty osobiste, czyli bycie kobietą i umiejętność ukrycia swojej osobowości za zasłoną nudnej solidności. W ten sposób zyskała zwłaszcza poparcie wśród feministek. Przejmując zaś o wiele bardziej lewicowy niż konserwatywny program doprowadziła do demobilizacji wyborców, którzy w wyniku zadowolenia z działań rządu uznali, że nie muszą już chodzić na wybory.

Kolejnym atutem Merkel było przekucie autodestrukcyjnej polityki w korzyści dla niemieckiej gospodarki. Dzięki kryzysowi strefy Euro Niemcy pozyskały wielu inwestorów, bo z powodu narzuconej polityki oszczędnościowej zdecydowali się oni zainwestować w znane z solidności niemieckie rynki. Zostały one więc zasypane pieniędzmi, co mogło pobudzić niemiecką konsumpcję w czasie kryzysu gospodarczego. Należy jednak podkreślić, że rząd Merkel nie wykorzystał tej sytuacji do remontu niszczejącej infrastruktury, stworzenia solidnej rezerwy finansowej czy poprawy kulejącego systemu oświaty. „Merkelizm” postanowił przeznaczyć te pieniądze na kupowanie sobie poparcia, a więc rozdawał upolitycznione dotacje na media, organizacje pozarządowe, inicjatywy ekologiczne czy na brukselskie elity.

Zobacz także: Koniec ery Merkel. Bundestag wybrał nowego kanclerza Niemiec

Publicysta twierdzi, że po szesnastu latach rządów, Merkel „opuszcza przeciekający niemiecki statek”. Tym samym pozostawia nie tylko gospodarkę stojącą w obliczu poważnego kryzysu, ale także własną partię cierpiącą z powodu braku zaufania ze strony wyborców. Dodatkowo po erze „merkelizmu” społeczeństwo jest niezwykle podzielone, natomiast system medialny, polityczny i oświatowy znajduje się pod kontrolą lewicowych ruchów ekologicznych. Problemem CDU będzie także fakt, że zakończył się wspomniany system demobilizacji wyborców, dlatego też ugrupowanie poniosło jedną z najbardziej dotkliwych porażek w swojej dotychczasowej historii.

Autor „The European Conservative” konstatuje, że Merkel znika z niemieckiej polityki, gdy pojawiają się pierwsze rysy na stworzonym przez nią systemie klientelistycznym, nastawionym jedynie na jak najdłuższe trwanie przy władzy. Wykrwawione Niemcy mają więc stać obecnie na krawędzi destabilizacji całego kontynentu, bo są jego głównym politycznym i ekonomicznym motorem napędowym. Zdaniem Engelsa na ironię zakrawa jednak fakt, że obecne pokolenie nie zapamięta Merkel jako przyczyny kryzysu, lecz będzie wspominać jej rządy jako „stare, dobre czasy”.

Marcin Ursyński

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz