Wybór prezesa ZPL to pokazanie wielkiej jedności Polaków na Litwie, skupionych wokół ZPL. Można powiedzieć, że Waldemar Tomaszewski wybrany został jednomyślnie. Ponieważ nikt nie był przeciw, przy trzech głosach wstrzymujących, w tym od głosu wstrzymał się sam prezes. Brawo!
Trafny wybór lidera największej i najważniejszej polskiej organizacji na Litwie, którego dokonali sami Wilniucy! Zaś co do „refleksji” ze strony przedstawicieli Macierzy – lepiej późno niż wcale. Bo skandaliczne wyczyny Doroszewskiej, Falkowskiego i Dzięciołowskiego przekraczały wszelkie wyobrażalne granice…
Polskojęzycznych zaprzańców atakujących Polaków na Litwie kilku było(znane sa ich nazwiska),działalność Doroszewskiej vel Chaplin też znana.Ale nie wierzyłbym na miejscu Tomaszewskiego obecnym przedstawicielom obecnej władzy(jej samej też nie).Trzymajcie się rodacy,nie pozwólcie by ktoś w wasza działalność ingerował,gońcie różnych pseudo patriotów ,ufajcie takim jak prof Zapałowski.
Gratulacje dla prezesa ZPL, który uzyskał pełne zaufanie od delegatów. Życzę owocnej kolejnej kadencji na czele naszej największej i najważniejszej organizacji społecznej, łączącej Polaków na Litwie wokół spraw polskich, dziedzictwa przodków, wiary i wartości.
To co wygadywał Litwinowicz nosi znamiona brudnej prowokacji, na pewno nie jest w interesie polskości ani Polaków. Zresztą szaulisi to nie tylko haniebna karta ludobójstwa w Ponarach podczas wojny, ale przecież dopiero co w zeszłym roku podczas wyborów samorządowych zastraszali mieszkańców Wileńszczyzny swoją obecnością umundurowani i uzbrojeni pod lokalami głosowania. To są metody antydemokratyczne, znane gdzieś z reżimów i junt wojskowych, ale nie mające prawa wydarzyć się w Europie, w państwie unijnym. W przyprowadzeniu tego człowieka na zjazd miał udział Kubiak. Kiedy poznamy prawdziwe tło tej próby siania zamętu, dzielenia i prowokowania? Czy okaże się że stoją za tym konkretne służby?
To zdecydowanie wygląda na działania agenturalne. W sumie nic nowego, polskie silne i niezależne organizacje były i są atakowane, nie tylko ze strony litewskiej, ale też przez niektórych przedstawicieli (urzędników, polityków, fundacje, służby…) z PL.
Wybór prezesa ZPL to pokazanie wielkiej jedności Polaków na Litwie, skupionych wokół ZPL. Można powiedzieć, że Waldemar Tomaszewski wybrany został jednomyślnie. Ponieważ nikt nie był przeciw, przy trzech głosach wstrzymujących, w tym od głosu wstrzymał się sam prezes. Brawo!
Trafny wybór lidera największej i najważniejszej polskiej organizacji na Litwie, którego dokonali sami Wilniucy! Zaś co do „refleksji” ze strony przedstawicieli Macierzy – lepiej późno niż wcale. Bo skandaliczne wyczyny Doroszewskiej, Falkowskiego i Dzięciołowskiego przekraczały wszelkie wyobrażalne granice…
Na koniec pobytu w Wilnie, Doroszewska odebrała od Landsbergisa jr. medal litewskiej (sic!) dyplomacji. Nic dodać, nic ująć…
Polskojęzycznych zaprzańców atakujących Polaków na Litwie kilku było(znane sa ich nazwiska),działalność Doroszewskiej vel Chaplin też znana.Ale nie wierzyłbym na miejscu Tomaszewskiego obecnym przedstawicielom obecnej władzy(jej samej też nie).Trzymajcie się rodacy,nie pozwólcie by ktoś w wasza działalność ingerował,gońcie różnych pseudo patriotów ,ufajcie takim jak prof Zapałowski.
Gratulacje dla prezesa ZPL, który uzyskał pełne zaufanie od delegatów. Życzę owocnej kolejnej kadencji na czele naszej największej i najważniejszej organizacji społecznej, łączącej Polaków na Litwie wokół spraw polskich, dziedzictwa przodków, wiary i wartości.
To co wygadywał Litwinowicz nosi znamiona brudnej prowokacji, na pewno nie jest w interesie polskości ani Polaków. Zresztą szaulisi to nie tylko haniebna karta ludobójstwa w Ponarach podczas wojny, ale przecież dopiero co w zeszłym roku podczas wyborów samorządowych zastraszali mieszkańców Wileńszczyzny swoją obecnością umundurowani i uzbrojeni pod lokalami głosowania. To są metody antydemokratyczne, znane gdzieś z reżimów i junt wojskowych, ale nie mające prawa wydarzyć się w Europie, w państwie unijnym. W przyprowadzeniu tego człowieka na zjazd miał udział Kubiak. Kiedy poznamy prawdziwe tło tej próby siania zamętu, dzielenia i prowokowania? Czy okaże się że stoją za tym konkretne służby?
To zdecydowanie wygląda na działania agenturalne. W sumie nic nowego, polskie silne i niezależne organizacje były i są atakowane, nie tylko ze strony litewskiej, ale też przez niektórych przedstawicieli (urzędników, polityków, fundacje, służby…) z PL.
310 głosów za, przeciw zero ! Oto prawdziwe poparcie dla prezesa. Gratulacje.