10 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. mariusz67
    mariusz67 :

    Na Litwie zbliżają się wybory sejmowe w październiku. To dlatego wszystkie szuje, którym nie na rękę jest dobry wynik polskiej partii AWPL-ZChR (Akcja Wyborcza Polaków na Litwie- Związek Chrześcijańskich Rodzin) już podnieśli łby i zaczęli raban. To że ujadają różne Radczenki, Okinczyce, Komary, Widmany i inne takie typy utuczone na litewskich srebrnikach to nawet rozumiem, pilnują interesów własnych tyłków, choć oczywiście jest to działanie obrzydliwe. Ale szkoda, że jad kłamstwa wylewają też pseudo autorytety w Polsce, jak Guzy, Przełomiec, Żurawski Gajewski, no i ten nieszczęsny Haszczyński który już sam nie wie, po której jest stronie. Trucizna michnikowszczyzny i giedroycizmu wciąż czyni wiele szkód. A Rodakom na Litwie życzę owocnej kampanii i sukcesu wyborczego!!!

  2. mariusz67
    mariusz67 :

    Podobną tematykę poruszył portal mojekresy, pisząc o jednym z tych szkodników, w tekście pod tytułem „Aleksander Vile Radczenko, pożyteczny idiota czy agent wpływu?” Z analizy w tekście wychodzi, że raczej to drugie. Do tego mocno związany nie tylko z rządem (i zapewne litewskimi służbami), ale też antypolskimi i unurzanymi w aferach korupcyjnych liberałami. Postać o naprawdę paskudnych dokonaniach.

  3. arczi
    arczi :

    Zadaniem Radczenki jest wpływanie na polską opinię publiczną na Litwie i w Polsce, w celu tworzenia czarnego PR-u wymierzonego w AWPL-ZChR, w ZPL, ale przede wszystkim w Waldemara Tomaszewskiego. To świadome i zaplanowane działanie dezinformacyjne na szkodę tych organizacji i ich działaczy. Jego zadaniem jest podważanie ich autorytetu i wiarygodności, psucie ich wizerunku w przestrzeni publicznej oraz rozbijanie jedności polskiej mniejszości narodowej. Od lat robi to na wiele sposobów, zmienia metody i środki działania, aby w ten sposób kamuflować swój haniebny proceder. Polacy na Litwie są zahartowani przez lata walki o swoje prawa i nie dają się tak łatwo nabierać na sztuczki specsłużb, przy użyciu przeróżnych polskojęzycznych mediów czy „publicystów” takich jak Radczenko. Ale muszą na to uważać Polacy w Macierzy, zwłaszcza politycy, aby nie dać się zwieść i nie wpaść w zastawioną na nich propagandową pułapkę.

  4. wilenski
    wilenski :

    Dziękujemy wszystkim Koroniarzom co darzą nas wsparciem, pomagają w naszych zmaganiach o zachowanie polskiej oświaty, języka, tradycji, wiary. To jest zdecydowana większość. Mamy wiele sygnałów tej życzliwości i wiele konkretnych działań. Było to widać choćby przy okazji naszych wielkich uroczystości, biało – czerwonego marszu w Wilnie wiosną (którego zdjęcie ilustruje ten artykuł) czy podczas wspaniałego konnego rajdu po Wileńszczyźnie w lipcu, super imprezy patriotyczno – plenerowo – rozrywkowej. Sprawy wileńskie są wspólną sprawą wszystkich prawych Polaków bez względu po której stronie granicy mieszkają.

    • jaro7
      jaro7 :

      Dokładnie,macie wsparcie Polaków Patriotów,głosami renegatów,kolaborantów sie nie przejmujcie.Ostatnio UJ uhonorował Tomaszewskiego(i chwała UJ za ten czyn).Popieramy jego i AWPL-ZChR i rodaków na kresach.A takim jak Okińczyc czy Radczenko dać w pysk.I bojkotować.

  5. jan53
    jan53 :

    Elity były do 1946r.Czesc wybili Niemcy.Czesc Sowieci a reszte „rodzime”UB.Pozostala garstka wyjechala z kraju.Obecne „elity” to w większości kolejne pokolenia UB-ekow,wojskowych prokuratorow,sedziow oraz cywilnej „wyższej administracji” do 1990r.
    Czego się spodziewacie po tej „klasie politycznej”? Cudu?Niestety nie będzie.
    Miałeś hamie zloty rog – trzebabylo przeprowwadzic calkowita dekomunizacje do 3 pokolenia.80% wyslac do „macierzy” czyli Rosji a reszta do pracy niewwymagajacej kwalifikacji – np.tak potrzebne jak sortownie recyklingu czy wwyreby lasu w Bieszczadach.
    Zawwsze nam tłumaczono ze szacunek zdobywa się poprzez ciezka prace.Mogli to osobiście udowodnić.