Dużo ludzi jest teraz zajętych budowaniem wschodniej flanki, tylko z nas chcą zrobić nie tylko rusofobów ale jeszcze i litwinów, tak im chyba prościej.
Na Litwie zbliżają się wybory sejmowe w październiku. To dlatego wszystkie szuje, którym nie na rękę jest dobry wynik polskiej partii AWPL-ZChR (Akcja Wyborcza Polaków na Litwie- Związek Chrześcijańskich Rodzin) już podnieśli łby i zaczęli raban. To że ujadają różne Radczenki, Okinczyce, Komary, Widmany i inne takie typy utuczone na litewskich srebrnikach to nawet rozumiem, pilnują interesów własnych tyłków, choć oczywiście jest to działanie obrzydliwe. Ale szkoda, że jad kłamstwa wylewają też pseudo autorytety w Polsce, jak Guzy, Przełomiec, Żurawski Gajewski, no i ten nieszczęsny Haszczyński który już sam nie wie, po której jest stronie. Trucizna michnikowszczyzny i giedroycizmu wciąż czyni wiele szkód. A Rodakom na Litwie życzę owocnej kampanii i sukcesu wyborczego!!!
Podobną tematykę poruszył portal mojekresy, pisząc o jednym z tych szkodników, w tekście pod tytułem „Aleksander Vile Radczenko, pożyteczny idiota czy agent wpływu?” Z analizy w tekście wychodzi, że raczej to drugie. Do tego mocno związany nie tylko z rządem (i zapewne litewskimi służbami), ale też antypolskimi i unurzanymi w aferach korupcyjnych liberałami. Postać o naprawdę paskudnych dokonaniach.
Zadaniem Radczenki jest wpływanie na polską opinię publiczną na Litwie i w Polsce, w celu tworzenia czarnego PR-u wymierzonego w AWPL-ZChR, w ZPL, ale przede wszystkim w Waldemara Tomaszewskiego. To świadome i zaplanowane działanie dezinformacyjne na szkodę tych organizacji i ich działaczy. Jego zadaniem jest podważanie ich autorytetu i wiarygodności, psucie ich wizerunku w przestrzeni publicznej oraz rozbijanie jedności polskiej mniejszości narodowej. Od lat robi to na wiele sposobów, zmienia metody i środki działania, aby w ten sposób kamuflować swój haniebny proceder. Polacy na Litwie są zahartowani przez lata walki o swoje prawa i nie dają się tak łatwo nabierać na sztuczki specsłużb, przy użyciu przeróżnych polskojęzycznych mediów czy „publicystów” takich jak Radczenko. Ale muszą na to uważać Polacy w Macierzy, zwłaszcza politycy, aby nie dać się zwieść i nie wpaść w zastawioną na nich propagandową pułapkę.
Dziękujemy wszystkim Koroniarzom co darzą nas wsparciem, pomagają w naszych zmaganiach o zachowanie polskiej oświaty, języka, tradycji, wiary. To jest zdecydowana większość. Mamy wiele sygnałów tej życzliwości i wiele konkretnych działań. Było to widać choćby przy okazji naszych wielkich uroczystości, biało – czerwonego marszu w Wilnie wiosną (którego zdjęcie ilustruje ten artykuł) czy podczas wspaniałego konnego rajdu po Wileńszczyźnie w lipcu, super imprezy patriotyczno – plenerowo – rozrywkowej. Sprawy wileńskie są wspólną sprawą wszystkich prawych Polaków bez względu po której stronie granicy mieszkają.
Dokładnie,macie wsparcie Polaków Patriotów,głosami renegatów,kolaborantów sie nie przejmujcie.Ostatnio UJ uhonorował Tomaszewskiego(i chwała UJ za ten czyn).Popieramy jego i AWPL-ZChR i rodaków na kresach.A takim jak Okińczyc czy Radczenko dać w pysk.I bojkotować.
Elity były do 1946r.Czesc wybili Niemcy.Czesc Sowieci a reszte „rodzime”UB.Pozostala garstka wyjechala z kraju.Obecne „elity” to w większości kolejne pokolenia UB-ekow,wojskowych prokuratorow,sedziow oraz cywilnej „wyższej administracji” do 1990r.
Czego się spodziewacie po tej „klasie politycznej”? Cudu?Niestety nie będzie.
Miałeś hamie zloty rog – trzebabylo przeprowwadzic calkowita dekomunizacje do 3 pokolenia.80% wyslac do „macierzy” czyli Rosji a reszta do pracy niewwymagajacej kwalifikacji – np.tak potrzebne jak sortownie recyklingu czy wwyreby lasu w Bieszczadach.
Zawwsze nam tłumaczono ze szacunek zdobywa się poprzez ciezka prace.Mogli to osobiście udowodnić.
Dużo ludzi jest teraz zajętych budowaniem wschodniej flanki, tylko z nas chcą zrobić nie tylko rusofobów ale jeszcze i litwinów, tak im chyba prościej.
Na Litwie zbliżają się wybory sejmowe w październiku. To dlatego wszystkie szuje, którym nie na rękę jest dobry wynik polskiej partii AWPL-ZChR (Akcja Wyborcza Polaków na Litwie- Związek Chrześcijańskich Rodzin) już podnieśli łby i zaczęli raban. To że ujadają różne Radczenki, Okinczyce, Komary, Widmany i inne takie typy utuczone na litewskich srebrnikach to nawet rozumiem, pilnują interesów własnych tyłków, choć oczywiście jest to działanie obrzydliwe. Ale szkoda, że jad kłamstwa wylewają też pseudo autorytety w Polsce, jak Guzy, Przełomiec, Żurawski Gajewski, no i ten nieszczęsny Haszczyński który już sam nie wie, po której jest stronie. Trucizna michnikowszczyzny i giedroycizmu wciąż czyni wiele szkód. A Rodakom na Litwie życzę owocnej kampanii i sukcesu wyborczego!!!
Podobną tematykę poruszył portal mojekresy, pisząc o jednym z tych szkodników, w tekście pod tytułem „Aleksander Vile Radczenko, pożyteczny idiota czy agent wpływu?” Z analizy w tekście wychodzi, że raczej to drugie. Do tego mocno związany nie tylko z rządem (i zapewne litewskimi służbami), ale też antypolskimi i unurzanymi w aferach korupcyjnych liberałami. Postać o naprawdę paskudnych dokonaniach.
Zadaniem Radczenki jest wpływanie na polską opinię publiczną na Litwie i w Polsce, w celu tworzenia czarnego PR-u wymierzonego w AWPL-ZChR, w ZPL, ale przede wszystkim w Waldemara Tomaszewskiego. To świadome i zaplanowane działanie dezinformacyjne na szkodę tych organizacji i ich działaczy. Jego zadaniem jest podważanie ich autorytetu i wiarygodności, psucie ich wizerunku w przestrzeni publicznej oraz rozbijanie jedności polskiej mniejszości narodowej. Od lat robi to na wiele sposobów, zmienia metody i środki działania, aby w ten sposób kamuflować swój haniebny proceder. Polacy na Litwie są zahartowani przez lata walki o swoje prawa i nie dają się tak łatwo nabierać na sztuczki specsłużb, przy użyciu przeróżnych polskojęzycznych mediów czy „publicystów” takich jak Radczenko. Ale muszą na to uważać Polacy w Macierzy, zwłaszcza politycy, aby nie dać się zwieść i nie wpaść w zastawioną na nich propagandową pułapkę.
Dziękujemy wszystkim Koroniarzom co darzą nas wsparciem, pomagają w naszych zmaganiach o zachowanie polskiej oświaty, języka, tradycji, wiary. To jest zdecydowana większość. Mamy wiele sygnałów tej życzliwości i wiele konkretnych działań. Było to widać choćby przy okazji naszych wielkich uroczystości, biało – czerwonego marszu w Wilnie wiosną (którego zdjęcie ilustruje ten artykuł) czy podczas wspaniałego konnego rajdu po Wileńszczyźnie w lipcu, super imprezy patriotyczno – plenerowo – rozrywkowej. Sprawy wileńskie są wspólną sprawą wszystkich prawych Polaków bez względu po której stronie granicy mieszkają.
Dokładnie,macie wsparcie Polaków Patriotów,głosami renegatów,kolaborantów sie nie przejmujcie.Ostatnio UJ uhonorował Tomaszewskiego(i chwała UJ za ten czyn).Popieramy jego i AWPL-ZChR i rodaków na kresach.A takim jak Okińczyc czy Radczenko dać w pysk.I bojkotować.
-Znalazłem ciekawy serwis z aukcjami komorniczymi Wszystko od 1zl
——- http://www.akcje.ml ———-
Póki co mało znany i łatwo coś wygrać za bezcen 😉
Ja wylicytowałem nowego lapka za 180zł
http://mojekresy.pl/aleksander-vile-radczenko-pozyteczny-idiota-czy-agent-wplywu
http://mojekresy.pl/aleksander-vile-radczenko-pozyteczny-idiota-czy-agent-wplywu
przepraszam za pomyłkę
Elity były do 1946r.Czesc wybili Niemcy.Czesc Sowieci a reszte „rodzime”UB.Pozostala garstka wyjechala z kraju.Obecne „elity” to w większości kolejne pokolenia UB-ekow,wojskowych prokuratorow,sedziow oraz cywilnej „wyższej administracji” do 1990r.
Czego się spodziewacie po tej „klasie politycznej”? Cudu?Niestety nie będzie.
Miałeś hamie zloty rog – trzebabylo przeprowwadzic calkowita dekomunizacje do 3 pokolenia.80% wyslac do „macierzy” czyli Rosji a reszta do pracy niewwymagajacej kwalifikacji – np.tak potrzebne jak sortownie recyklingu czy wwyreby lasu w Bieszczadach.
Zawwsze nam tłumaczono ze szacunek zdobywa się poprzez ciezka prace.Mogli to osobiście udowodnić.