Ja to nazywam miękką banderyzacją. To oczywiste, że na pomnik Bandery we Wrocławiu póki co liczyć nie mogą, ale już na ulice Szewczenki, potem tablice poświęcone kontrowersyjnym mówiąc delikatnie postaciom, potem coraz bardziej kontrowersyjnym… Taka polityka małych kroków. W końcu jak 2-5 mln Ukraińców ma do nas przyjechać to muszą się czuć jak u siebie w domu. A Polacy? No cóż skoro się przez ostatnie 200 lat nie dbało o swój dom jak należy…
A co na to studenci? Zbyt zajęci imprezowaniem? A może polskich studentów juz tam nie ma?O kadrach UWrocławskiego i warszawskiego szkoda się wypowiadać-DNO ,jedni stawiaja tablicę antypolskiemu kolaborantowi Hitlera a drudzy goszczą antypolski neobanderowski Korpus Azov.Jak nisko trzeba upaść.O Dutkiewiczu tez szkoda pisać,niestety następca został namaszczony własnie przez niego czyli będzie kontynuacja.
Przynajmniej jeden ratuje honor polskiej inteligencji…
Ja to nazywam miękką banderyzacją. To oczywiste, że na pomnik Bandery we Wrocławiu póki co liczyć nie mogą, ale już na ulice Szewczenki, potem tablice poświęcone kontrowersyjnym mówiąc delikatnie postaciom, potem coraz bardziej kontrowersyjnym… Taka polityka małych kroków. W końcu jak 2-5 mln Ukraińców ma do nas przyjechać to muszą się czuć jak u siebie w domu. A Polacy? No cóż skoro się przez ostatnie 200 lat nie dbało o swój dom jak należy…
A co na to studenci? Zbyt zajęci imprezowaniem? A może polskich studentów juz tam nie ma?O kadrach UWrocławskiego i warszawskiego szkoda się wypowiadać-DNO ,jedni stawiaja tablicę antypolskiemu kolaborantowi Hitlera a drudzy goszczą antypolski neobanderowski Korpus Azov.Jak nisko trzeba upaść.O Dutkiewiczu tez szkoda pisać,niestety następca został namaszczony własnie przez niego czyli będzie kontynuacja.
Wstyd, nic nie rozgrzeszy władz uczelni