Nie tylko w moim odczuciu Parada Polskości była wspaniałym i doskonale zorganizowanym masowym biało-czerwonym marszem. Dziękujemy szczególnie wszystkim Rodakom z Polski, którzy przybyli świętować razem z nami, wicemarszałkowi senatu Bielanowi, europosłom Piotrowskiemu i Hetmanowi, przedstawicielom wielu organizacji i osobom prywatnym. Oczywiście także panu Zapałowskiemu, który dodatkowo podzielił się swoimi wrażeniami z pobytu na naszej umiłowanej ziemi wileńskiej.
Szkoda ,że takiego marszu nie można zorganizować we Lwowie.A poza tym każdy marsz jest udany ,jeżeli na jego trasie nie pojawią się KOD ,czy obywatele RP.
Było radośnie, kolorowo i patriotycznie. „Jesteśmy Polakami“, „Bohaterów pamiętamy, Niepodległość wychwalamy“, „Ziemia Ojców – Naszą Ziemią“ – takie napisy widniały na transparentach. Powiewały flagi polskie, litewskie i unijne, a niektórzy trzymali w rękach flagi, określane jako flagi Wileńszczyzny. Flaga Wileńszczyzny nawiązuje do barw narodowych, historii Ziemi Wileńskiej i jej rycerskich tradycji. Jest to biało-czerwona szachownica, na której widnieje Pogoń, będąca w czasach przedwojennych częścią herbu Województwa Wileńskiego. To ważny element jednoczący, pomagający budować poczucie wspólnoty opartej na haśle „Bóg Honor Ojczyzna”.
Oby tylko było tak, jak prorokuje Zapałowski, że “nowe pokolenie wyborców i polityków” będzie patrzyć na naszych tam Rodaków w diametralnie inny sposób, i Kresowianom zostanie przywrócone ich należne miejsce. Tak jak doskonale wywiązują się z tego Węgrzy wobec swoich krajanów. Ale tym sine qua non jest definitywne porzucenie chorych idei idioty i zdrajcy giedroycia. Wtedy wszystko pójdzie w pożądanym kierunku.
@Gaetano Też o tym marzę.Tylko ,że rządy Polski i Węgier to antypody.Bo ci drudzy nie dali sobie narzucić amerykańskiej hegemonii w tym stopniu jaki mamy w Polsce.I dlatego sami o sobie mogą decydować.
@jwu To jest jasne, chciałem dać do zrozumienia, że to, o czym wspomniał Zapałowski, nie jest niemożliwe.
To, że obecnie panują takie, a nie inne realia nie oznacza a priori, że tak musi być zawsze. Jak mówi klasyk, jest wiele rzeczy, o których się nam nie śniło. Ciekaw jestem, czy ktoś w, powiedzmy, 1960r. był absolutnie pewien, że Sowiety się rozpadną albo, że runie mur berliński.
Zrozumiałem.Ale znając historię, wiem że cały ten ruch w byłym KDL-u,nie był spontaniczny ,tylko poparty grubymi mld.$.Zaplanowany cel został osiągnięty i w tej chwili nikt nie wyłoży nawet jednego dolara ,by coś zmienić.
@jwu Nie, jwu. Zapewniam Cię, że historię mam dobrze opanowaną. To, o czym piszesz, to prawda; choć nie wszystkie, to kilka dokumentów ujrzało światło dzienne. Nie zmienia to jednak sedna sprawy.
Ten 1960 to tylko przykład. Napiszę wprost. Z pewnością braku realizmu nie można Ci zarzucić, zakładam też, że działa to w dwie strony. Niemniej jednak trudno nie dostrzec, że nieraz górę bierze fatalizm.
@Gaetano Fatalizmu ? Być może i tak jest ? Ale za tym przemawia mój wiek i doświadczenia z przeszłości.Z kolei tego o czym Ty marzysz, pragnę dla kraju,siebie i wszystkich Polaków.Tylko czy to jest jeszcze możliwe ,mając akt 447 do zrealizowania i stacjonującą w Polsce armię USA?
Nie tylko w moim odczuciu Parada Polskości była wspaniałym i doskonale zorganizowanym masowym biało-czerwonym marszem. Dziękujemy szczególnie wszystkim Rodakom z Polski, którzy przybyli świętować razem z nami, wicemarszałkowi senatu Bielanowi, europosłom Piotrowskiemu i Hetmanowi, przedstawicielom wielu organizacji i osobom prywatnym. Oczywiście także panu Zapałowskiemu, który dodatkowo podzielił się swoimi wrażeniami z pobytu na naszej umiłowanej ziemi wileńskiej.
Szkoda ,że takiego marszu nie można zorganizować we Lwowie.A poza tym każdy marsz jest udany ,jeżeli na jego trasie nie pojawią się KOD ,czy obywatele RP.
Było radośnie, kolorowo i patriotycznie. „Jesteśmy Polakami“, „Bohaterów pamiętamy, Niepodległość wychwalamy“, „Ziemia Ojców – Naszą Ziemią“ – takie napisy widniały na transparentach. Powiewały flagi polskie, litewskie i unijne, a niektórzy trzymali w rękach flagi, określane jako flagi Wileńszczyzny. Flaga Wileńszczyzny nawiązuje do barw narodowych, historii Ziemi Wileńskiej i jej rycerskich tradycji. Jest to biało-czerwona szachownica, na której widnieje Pogoń, będąca w czasach przedwojennych częścią herbu Województwa Wileńskiego. To ważny element jednoczący, pomagający budować poczucie wspólnoty opartej na haśle „Bóg Honor Ojczyzna”.
Brawo Wilnianie! Brawo ZPL, AWPL-ZChR, polskie organizacje oświatowe i kulturalne na Litwie! Wykonujecie piękną pracę dla polskości!
Wszyscy jesteśmy dumni z dumy Wilnian! Tam biją serca prawdziwie polskie, gorące, przepojone patriotyzmem i miłością do Ojczyzny!
Oby tylko było tak, jak prorokuje Zapałowski, że “nowe pokolenie wyborców i polityków” będzie patrzyć na naszych tam Rodaków w diametralnie inny sposób, i Kresowianom zostanie przywrócone ich należne miejsce. Tak jak doskonale wywiązują się z tego Węgrzy wobec swoich krajanów. Ale tym sine qua non jest definitywne porzucenie chorych idei idioty i zdrajcy giedroycia. Wtedy wszystko pójdzie w pożądanym kierunku.
@Gaetano Też o tym marzę.Tylko ,że rządy Polski i Węgier to antypody.Bo ci drudzy nie dali sobie narzucić amerykańskiej hegemonii w tym stopniu jaki mamy w Polsce.I dlatego sami o sobie mogą decydować.
@jwu To jest jasne, chciałem dać do zrozumienia, że to, o czym wspomniał Zapałowski, nie jest niemożliwe.
To, że obecnie panują takie, a nie inne realia nie oznacza a priori, że tak musi być zawsze. Jak mówi klasyk, jest wiele rzeczy, o których się nam nie śniło. Ciekaw jestem, czy ktoś w, powiedzmy, 1960r. był absolutnie pewien, że Sowiety się rozpadną albo, że runie mur berliński.
@Gaetano No nie !!!!!! Nie pisz mi proszę ,że mam czekać kolejne 30 lat ,by w Polsce było normalniej ?
@jwu Szkoda, że mnie nie zrozumiałeś…
Zrozumiałem.Ale znając historię, wiem że cały ten ruch w byłym KDL-u,nie był spontaniczny ,tylko poparty grubymi mld.$.Zaplanowany cel został osiągnięty i w tej chwili nikt nie wyłoży nawet jednego dolara ,by coś zmienić.
@jwu Nie, jwu. Zapewniam Cię, że historię mam dobrze opanowaną. To, o czym piszesz, to prawda; choć nie wszystkie, to kilka dokumentów ujrzało światło dzienne. Nie zmienia to jednak sedna sprawy.
Ten 1960 to tylko przykład. Napiszę wprost. Z pewnością braku realizmu nie można Ci zarzucić, zakładam też, że działa to w dwie strony. Niemniej jednak trudno nie dostrzec, że nieraz górę bierze fatalizm.
@Gaetano Fatalizmu ? Być może i tak jest ? Ale za tym przemawia mój wiek i doświadczenia z przeszłości.Z kolei tego o czym Ty marzysz, pragnę dla kraju,siebie i wszystkich Polaków.Tylko czy to jest jeszcze możliwe ,mając akt 447 do zrealizowania i stacjonującą w Polsce armię USA?