Kilka czynników sprawia, że ​​nowa amerykańsko-rosyjska Zimna Wojna jest bardziej niebezpieczna niż jej poprzedniczka – czy rusofobia jest jednym z nich? – zastanawia się prof. Stephen F. Cohen na łamach The Nation.

Stephen F. Cohen, honorowy profesor nauk rosyjskich i politologii na New York University i Princeton oraz John Batchelor kontynuują cotygodniowe dyskusje na temat nowej amerykańsko-rosyjskiej Zimnej Wojny.



Cohen wcześniej wyjaśniał, dlaczego nowa Zimna Wojna jest potencjalnie jeszcze bardziej niebezpieczna niż jej 40-letnia poprzedniczka, powołując się na takie czynniki, jak umieszczenie politycznego epicentrum sporu bezpośrednio na granicach Rosji, brak wspólnych zasad postępowania i bezprecedensowa demonizacja lidera Kremla. Do tej pory nie rozważał szerzej roli rusofobii, ponieważ uważał, że nie był to istotny czynnik sprawczy, w przeciwieństwie do antykomunizmu, w poprzedniej Zimnej Wolnie. Przypomniał epizod z jego własnej rodziny i, co ważniejsze, słowa architekta George’a Kennana, wypowiedziane w 1951 roku, dotyczące narodu rosyjskiego: „Daj im czas; niech będą Rosjanami; niech na swój sposób rozwiązują wewnętrzne problemy … w kierunku godności i oświecenia w rządzie”.

Ale uderzająco rusofobiczne wypowiedzi byłego szefa amerykańskiego wywiadu w 2017 r. spowodowały, że Cohen ponownie zaczął rozważać ten czynnik. Dyrektor Wywiadu Narodowego, James Clapper, powiedział na antenie telewizji NBC:  „Rosjanie są zazwyczaj niemal genetycznie zmotywowani do absorbowania, penetrowania i wyzyskiwania”. Dyrektor CIA John Brennan ostrzegł, że Rosjanie „próbują podporządkować sobie ludzi i starają się pozyskać osoby fizyczne, w tym obywateli USA, do działania w ich imieniu, albo świadomie, albo nieświadomie … Osoby udające się na zdradzieckie ścieżki często nie zdają sobie z tego sprawy, dopóki nie jest za późno”. Były dyrektor FBI James Comey dodał: „oni atakują Amerykę”. Istnieje również często cytowana charakterystyka Rosji autorstwa senatora Johna McCaina, który nazwał ją „stacją benzynową udającą kraj”. Takie komentarze czołowych urzędników sił wywiadowczych oraz wpływowych osobistości politycznych, których zawód wymaga rygorystycznego obiektywizmu, skłoniły Cohena do poszukiwania innych tego typu stwierdzeń u czołowych twórców opinii i w najważniejszych publikacjach. Podaje on tylko kilka z wielu reprezentatywnych przykładów.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

§ Marcowe wybory prezydenckie, rodzaj referendum w jego 18-letniej roli lidera, dały Władimirowi Putinowi mocne, prawie 77-procentowe poparcie. Wybory zostały scharakteryzowane przez główne amerykańskie media, jako „oszustwo”, co, rzecz jasna, obraża uczciwość rosyjskich wyborców. Rzeczywiście, czołowa publicystka zajmując a się demonizowaniem Putina, wcześniej scharakteryzowała rosyjską opinię publiczną jako „opinię motłochu”.

§ Autor portalu Rolling Stone idzie dalej, wyjaśniając, że „rosyjscy eksperci” uważają, że „większość tego, co uchodzi za społeczeństwo obywatelskie we współczesnej Rosji, jest w rzeczywistości kontrolowane przez Putina”. Społeczeństwo obywatelskie oznacza oczywiście wszystkie niepaństwowe grupy i stowarzyszenia, czyli samo społeczeństwo.

§ Niedawny nagłówek redakcyjny „Washington Post” brzmi: „Czy wielbienie Boga jest zbrodnią? Według Rosji, tak”. Mowa o kraju, w którym prawosławny kościół kwitnie, a Żydzi cieszą się większą wolnością niż kiedykolwiek w historii Rosji.

§ Publicysta sportowy Washington Post, odwołując się do zarzutów dopingu, opisuje rosyjskich zwycięzców w 2018 r., jako przedstawicieli „narodu zhańbionego”.

§ Felietonista „New York Timesa” cytuje z aprobatą felietonistę „Posta”, eksperta od Rosji, z powodu jego zapewnień, że „Rosja Putina” jest „antyzachodnią potęgą z odmienną, mroczniejszą wizją globalnej polityki …  potęgą naruszającą zasady”.

§ Tytuł artykułu rosyjskiego eksperta w CNN zaczyna się od słów: „Złośliwość Rosji…”.

§ Inny wybitny komentator medialny radzi: „Traktujcie Rosję, jak terrorystę, którym jest”; a jeszcze inny określa Rosję mianem „Raju dla bandytów”.

§ Czołowy ekspert ds. rosyjskiej polityki i były urzędnik USA stwierdził, że Zachód nie ma problemu z Putinem: „W rzeczywistości ma on problem z Rosją”.

§ W odniesieniu do Rosji, szanowany intelektualista z Harvardu ubolewa: „Brutalnym faktem jest to, że nie możemy zabić tego drania bez popełnienia samobójstwa”.

§ Według długoletniego eksperta Fox Russia, który niedawno zrezygnował, Putin zachowuje się w taki sposób „dlatego, że jest Rosjaninem”.

§ Wydawca Washington Post informuje czytelników, że Rosjanie tolerują „tyranów takich jak Stalin czy Putin”, ponieważ „prawdopodobnie wydaje im się to normalne”.

§ A znany komentator medialny ds. Rosji zastanawia się „czy Rosja może być kiedykolwiek normalna”.

§ Nie można też przeoczyć wszechobecnych rysunków przedstawiających Rosję, jako groźnego, drapieżnego niedźwiedzia.

Jak wytłumaczyć tę niepohamowaną rusofobię? Trzy ważne, ale mało znane książki dostarczają wielu przydatnych historii i analiz: „The American Mission and the „Evil Empire” Davida S. Foglesonga, „Russophobia” Andrei P. Tsygankova, a także „Creating Russophobia” Guya Mettana. Analizują wiele czynników: nowoczesne narody (obecnie niezależne państwa z dużymi diasporami) z historycznymi pretensjami zarówno do carskiego, jak i do sowieckiego imperium; rozwój historyczny od XIX wieku; obecne amerykańskie, militarno-przemysłowo-budżetowe, zapotrzebowanie na „wroga”; inne antyrosyjskie wpływy w Stanach Zjednoczonych i brak jakichkolwiek prorosyjskich; oraz inne czynniki.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Wszystko trzeba wziąć pod uwagę, ale dla Cohena trzy okoliczności są pewne: rosyjskie nastawienie do Ameryki nie jest z góry określone ani historycznie ani genetycznie, o czym świadczy „Gorbymania”, która ogarnęła Stany Zjednoczone pod koniec lat 80., kiedy prezydent Rosji Michaił Gorbaczow i prezydent USA Ronald Reagan próbowali zakończyć poprzednią Zimną Wojnę; nadzwyczajna demonizacja Putina przekłada się na stosunek do Rosji; a rusofobia wśród amerykańskich elit politycznych i medialnych – co w o wiele mniejszym stopniu dotyczy zwykłych obywateli – to kolejny czynnik, który sprawił, że nowa Zimna Wojna stała się o wiele bardziej niebezpieczna.

Stephen F. Cohen jest honorowym profesorem nauk rosyjskich i polityki na New York University
i Princeton oraz redaktorem The Nation.

Tłumaczenie: Magdalena Hasiewicz

[layerslider id=”34″]

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




[layerslider id="44"]
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz