Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Ministerstwo Środowiska Dolnej Saksonii wydało w środę, 22 lipca, zgodę na uruchomienie w Lingen produkcji paliwa przeznaczonego do elektrowni jądrowych wykorzystujących reaktory rosyjskiej konstrukcji. Projekt będzie realizowany przez francuski koncern Framatome we współpracy ze spółką zależną rosyjskiego Rosatomu.
O sprawie poinformował w środę serwis Politico. Zezwolenie umożliwia zakładom w północno-zachodnich Niemczech wytwarzanie prętów i zespołów paliwowych przeznaczonych do reaktorów typu VVER. Operatorem przedsięwzięcia będzie Framatome, należący do francuskiego państwowego koncernu EDF.
W ramach współpracy wykorzystywane będą kluczowe rosyjskie komponenty dostarczane przez TVEL, spółkę zależną kontrolowanego przez Kreml koncernu Rosatom. Rosyjska firma nie będzie jednak samodzielnie zarządzać zakładem ani prowadzić w nim produkcji.
Na terenach kontrolowanych przez władze Ukrainy mieszka obecnie około 27–28 mln ludzi, a po zakończeniu wojny nie należy oczekiwać baby boomu – ocenia demograf Ołeksandr Hładun. Ostrzega, że masowy napływ cudzoziemców może podnieść czynsze, zahamować wzrost płac, a w ciągu 20–25 lat migranci i ich rodziny mogliby stanowić nawet jedną trzecią ludności kraju.
Demograf zaznaczył w przeprowadzonej w tym tygodniu rozmowie, że nie można obecnie wiarygodnie określić liczby osób przebywających na terenach okupowanych. Ze względu na wojnę ukraińska służba statystyczna nie publikuje danych demograficznych, dlatego naukowcy opierają swoje szacunki między innymi na informacjach Ministerstwa Sprawiedliwości o urodzeniach i zgonach, danych straży granicznej, organizacji międzynarodowych oraz badaniach ankietowych. Wskazał, że obecnie na terenach kontrolowanych przez władze Ukrainy mieszka obecnie około 27–28 mln ludzi.
Ostatni powszechny spis ludności na Ukrainie przeprowadzono w 2001 roku. Według Hładuna organizowanie kolejnego podczas wojny nie ma sensu ze względu na niestabilne procesy migracyjne. Spis powinien zostać przeprowadzony rok lub dwa lata po zakończeniu działań wojennych.
Archeolodzy ustalili, że dom Hermanna Göringa w Wilczym Szańcu wzniesiono na terenie starszego cmentarza. Podczas badań odkryto kolejnych pięć pochówków i dwa skupiska ludzkich szczątków.
Badania prowadzą archeolodzy z Polskiej Akademii Nauk Jakub M. Niebylski i Bartłomiej Sz. Szmoniewski, współpracujący z członkami Fundacji Latebra. O wynikach prac prowadzonych w dawnej kwaterze marszałka III Rzeszy poinformowano w piątek, 24 lipca.
Jednoznacznym dowodem na istnienie cmentarza przed powstaniem budynku okazało się położenie jednego z nowo odkrytych szkieletów. „Jeden ze szkieletów znajduje się pod fundamentem tego domu, co dobitnie dowodzi tego, że budynek posadowiono na terenie cmentarza” – powiedział Jakub M. Niebylski.
W ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2026 roku do Polski sprowadzono z Niemiec nawozy warte ponad 600 mln zł. Związkowcy z Grupy Azoty twierdzą, że przedstawiciele rządu byli zaskoczeni tymi danymi, i sugerują, że część importu może mieć pośredni związek z rosyjskimi surowcami.
W ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2026 roku do Polski sprowadzono z Niemiec 381,6 tys. ton nawozów o wartości 151,9 mln euro, czyli ponad 600 mln zł – przekazała w piątek NSZZ „Solidarność” Grupy Azoty Puławy. Było to pod względem wartości ponad dwa razy więcej niż import z Rosji. Związkowcy twierdzą, że przedstawiciele rządu byli zaskoczeni przedstawionymi danymi i nie potrafili wyjaśnić przewagi niemieckich producentów.
Dane dotyczące importu nawozów zostały przedstawione 23 lipca podczas posiedzenia Zespołu Trójstronnego ds. Branży Chemicznej w Centrum Dialogu. Jednym z głównych tematów spotkania była propozycja powołania osobnego zespołu roboczego, określanego przez związkowców jako „podstolik”, poświęconego sytuacji Grupy Azoty.
Viktor Orbán podczas przemówienia w rumuńskim Siedmiogrodzie zapowiedział, że Fidesz rozpocznie „politykę oporu” wobecPétera Magyara. Były premier Węgier oskarżył nowe władze o wprowadzanie przepisów ograniczających działalność opozycji.
W sobotę, podczas 35. zjazdu zwolenników Fideszu w Băile Tușnad w rumuńskim Siedmiogrodzie, Viktor Orbán ocenił, że dotychczasowa polityka opozycyjna powinna zostać zastąpiona zorganizowanym oporem.
Lider Fideszu odniósł się również do kwietniowych wyborów, w których większość uzyskało ugrupowanie Pétera Magyara. Orbán stwierdził, że wyborcy popierający zmianę nie głosowali za nadużywaniem otrzymanego przez nowe władze mandatu.
Szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha poinformował o rozmowie z Radosławem Sikorskim. Tematem były rosyjskie ataki na statki cywilne na Morzu Czarnym, droga Ukrainy do UE oraz dalsze zwiększanie presji na Rosję. (więcej…)
Nie powinno przyjmować się tej nowo-mowy i nazywać ich po prostu zboczeńcami, a nie używać skrótów, na których im zależy. Niestety nie robi się nic, żeby egzekwować prawo w sprawie publicznego obnażania się i obrażania uczuć religijnych. Toteż dochodzi do tego, że zboczeńcu ochoczo wychodzą na ulice polskich miast. Rząd, który podaje się za obrońcę wiary i tradycji, nie potrafi z tym zrobić czegokolwiek. Nasze służby zamiast wyłapywać inicjatorów tych marszy zboczeńców wolą polować na niewinnych ludzi. Minister Ziobro – patriota, nie robi nic aby egzekwować prawo. Wręcz przeciwnie – powtarzana jest zawodna polityka 20-lecia międzywojennego. Już teraz nie tylko Ukraińców chcą zasymilować, a wygląda na to, że i zboczeńców. Jak tu posłać dziecko do polskiej szkoły? ! Polska potrzebuje prawdziwego męża stanu, który położy kres tym obrzydliwym zboczonym pochodom. Niestety na to aby zwyciężyło zło wystarczy obojętność ludzi dobrych.