9 marca 1944 roku we wsi Szerokie Pole w powiecie dolińskim województwa stanisławowskiego doszło do zbrodni dokonanej przez oddział Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) na polskiej ludności cywilnej. W wyniku nocnego napadu zamordowano kilkudziesięciu mieszkańców wsi, a zabudowania zostały spalone.
Przed wybuchem II wojny światowej Szerokie Pole, znane także pod niemiecką nazwą Pöchersdorf, było miejscowością zamieszkaną głównie przez ludność niemiecką. Wiosną 1940 roku, w czasie okupacji sowieckiej, Niemcy zostali przesiedleni do III Rzeszy. Kilka lat później, w czerwcu 1943 roku, niemieckie władze okupacyjne osiedliły w opuszczonej wsi 25 rodzin polskich, liczących łącznie około 130 osób. Byli to przesiedleńcy z okolic Rawy Ruskiej.
Do napadu doszło w nocy z 8 na 9 marca 1944 roku. Według relacji świadków i ocalałych zgromadzonych przez Stowarzyszenie Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów, oddziały UPA zaatakowały Szerokie Pole z trzech stron. Napastnicy podpalali domy i mordowali napotkanych mieszkańców bez względu na wiek czy płeć.
Wieś nie była przygotowana do obrony – według świadectw ocalałych nie istniała tam zorganizowana samoobrona. Zaskoczeni mieszkańcy próbowali ratować się ucieczką do pobliskiego lasu lub ukrywali się w przygotowanych wcześniej kryjówkach. Napastnicy działali przez kilka godzin. Około trzeciej nad ranem oddział UPA wycofał się ze wsi.
Liczba ofiar nie jest dokładnie ustalona. Historyk Grzegorz Motyka podaje, że w napadzie zginęło 58 osób. Z kolei według badań Sz. Siekierki, H. Komańskiego, E. Różańskiego oraz Grzegorza Hryciuka liczba zamordowanych Polaków mogła wynosić około stu.
Czytaj też: Z polskiego punktu widzenia antysowieckość UPA nie ma żadnego znaczenia
Dzień po zbrodni do Szerokiego Pola przybyła niemiecka żandarmeria wraz z oddziałami węgierskimi. Nakazano mieszkańcom okolicznych ukraińskich wsi pogrzebanie ofiar. Ocalałych Polaków ewakuowano do pobliskiej Doliny. Zniszczona wieś przestała istnieć jako miejsce zamieszkania polskiej ludności.
„Oczyszczanie” spornych terytoriów
Koncepcja usunięcia z terenów Wołynia oraz Małopolski Wschodniej tzw. „zajmańców”, czyli ludności uznawanej przez ukraińskich nacjonalistów za obcą – przede wszystkim Polaków i Żydów – pojawiła się w środowiskach radykalnego nacjonalizmu ukraińskiego już w latach 20. XX wieku. Najpierw w kręgach Ukraińskiej Wojskowej Organizacji, a następnie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), rozwijała się koncepcja budowy państwa ukraińskiego poprzez radykalne „oczyszczenie” spornych terytoriów z ludności nieukraińskiej.
Ideologiczne podstawy takich poglądów formułowali m.in. Dmytro Doncow oraz Mychajło Kołodziński. Zakładali oni stworzenie silnego, monoetnicznego państwa ukraińskiego, w którym nie byłoby miejsca dla innych narodów. Masowa eksterminacja Żydów w okupowanej przez III Rzeszę Europie od 1942 roku utwierdzała część środowisk nacjonalistycznych w przekonaniu, że eliminacja całych grup ludności może zostać przeprowadzona w warunkach wojny.
W 1940 roku OUN rozpadła się na dwa rywalizujące nurty – skupiony wokół Andrija Melnyka oraz kierowany przez Stepana Banderę. To właśnie frakcja banderowska zaczęła wysuwać postulat rozwiązania kwestii przynależności Wołynia i Małopolski Wschodniej poprzez usunięcie polskiej ludności z tych terenów. W lutym 1943 roku podczas III Konferencji OUN-B podjęto decyzje o intensyfikacji działań zbrojnych, a rozwijające się już wcześniej oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii zostały w krótkim czasie wzmocnione przez kilka tysięcy uzbrojonych funkcjonariuszy Ukraińskiej Policji Pomocniczej, którzy zdezerterowali z niemieckiej służby.
Rzeź ludności polskiej rozpoczęła się w lutym 1943 roku, a kulminację osiągnęła latem tegoż roku. Napady trwały do 1945 roku. Ataki miały charakter planowy, często przeprowadzane były z udziałem miejscowej ludności ukraińskiej, a ofiary ginęły w sposób wyjątkowo brutalny – od kul, siekier, wideł i innych narzędzi gospodarskich. Jak podaje IPN, w latach 1943–1945 na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej ukraińscy nacjonaliści wymordowali od 80 tys. do 120 tys. Polaków.
Czytaj też: Zbrodnicza organizacja SS Galiczyna
Kresy.pl












