Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
2 czerwca 1943 roku — według innych relacji 5 czerwca — wieś Hurby w powiecie zdołbunowskim na Wołyniu stała się miejscem zbrodni dokonanej na polskiej ludności cywilnej. Według dostępnych opracowań napadu dokonały oddziały UPA wspierane przez lokalne formacje SKW (Samoobronne Kuszczowe Widdiły) oraz Ukraińców z okolicznych wsi.
Był to element ludobójstwa, którego celem było usunięcie Polaków z terenów wschodnich II Rzeczypospolitej.
Wieś Hurby, całkowicie polska, nie posiadała zorganizowanej samoobrony. Wieczorem 2 czerwca 1943 roku została otoczona przez około tysiąc napastników.
2 czerwca 1979 roku Jan Paweł II rozpoczął swoją pierwszą pielgrzymkę do Polski. Była to wędrówka, która na zawsze odmieniła oblicze kraju.
Papież-Polak odwiedził wówczas Warszawę, Gniezno, Częstochowę, Kalwarię Zebrzydowską, Oświęcim, Wadowice, Nowy Targ i Kraków. Jego wizyta, trwająca dziewięć dni, była wydarzeniem religijnym oraz impulsem politycznym.
Atmosfera w kraju w tamtym czasie była napięta. Po wydarzeniach z czerwca 1976 roku społeczeństwo zaczęło coraz głośniej wyrażać sprzeciw wobec reżimu. Kościół katolicki stawał się przestrzenią wolności i duchowego wsparcia dla milionów wiernych. Wybór Karola Wojtyły na papieża w 1978 roku wstrząsnął władzami PRL, które nie mogły zignorować jego pragnienia odwiedzenia ojczyzny.
Wśród licznych rocznic związanych z odzyskaniem przez Polskę niepodległości, niesłusznie pomijane jest jedno z najistotniejszych wydarzeń 1918 roku: deklaracja wersalska.
3 czerwca 1918 roku w Wersalu szefowie rządów Francji, Wielkiej Brytanii i Włoch ogłosili deklarację, w której uznali utworzenie „zjednoczonego i niepodległego państwa polskiego z wolnym dostępem do morza” za jeden z warunków trwałego i sprawiedliwego pokoju w Europie.
Stany Zjednoczone nie podpisały dokumentu, ponieważ występowały w koalicji antyniemieckiej jako państwo stowarzyszone, a nie formalnie sprzymierzone, jednak deklaracja miała duże znaczenie dla umiędzynarodowienia sprawy polskiej.
Wydawnictwo Replika opublikowało nowe wydanie wspomnień Edwarda Bucy, żołnierza Armii Krajowej, więźnia sowieckich łagrów i jednego z przywódców buntu w Workucie.
Edward Buca nie jest postacią szerzej znaną, a szkoda, ponieważ był człowiekiem wyjątkowym. Być może dzięki książce wydanej nakładem Wydawnictwa Replika polski odbiorca lepiej pozna tę niezwykłą postać z Kresów.
Urodził się 24 marca 1926 roku we wsi Nadyby, położonej w rejonie samborskim, i zamieszkanej głównie przez Polaków (obecnie Ukraina). Jego ojciec pracował jako technik budowlany w PKP. Edward był najmłodszym dzieckiem w rodzinie — miał trzech braci i dwie siostry. Przed wybuchem II wojny światowej ukończył sześć klas szkoły powszechnej.
3 czerwca 1524 roku Mikołaj Kopernik, przebywający we Fromborku, napisał list do krakowskiego kanonika, kartografa i historyka Bernarda Wapowskiego. Dokument znany dziś jako „List przeciwko Wernerowi” uchodzi za drugą znaną pracę astronomiczną Kopernika, po wcześniejszym „Commentariolusie”, i powstał niemal dwie dekady przed drukiem „De revolutionibus orbium coelestium”.
Choć list miał formę prywatnej korespondencji, szybko zyskał znaczenie naukowe. Oryginał nie zachował się, ale jego treść przetrwała w późniejszych odpisach. Dokument był znany uczonym kolejnych pokoleń, a drukiem ukazał się dopiero w 1854 roku w Warszawie, w edycji przygotowanej przez Jana Baranowskiego.
1 czerwca 1943 roku Niemcy przeprowadzili pacyfikację wsi Sochy koło Zwierzyńca na Zamojszczyźnie. Była to jedna z najkrwawszych zbrodni popełnionych przez okupanta niemieckiego na ludności cywilnej tego regionu podczas II wojny światowej. Zginęło niemal 200 osób.
Sochy znajdowały się na obszarze objętym niemiecką polityką terroru, wysiedleń i represji wobec polskiej ludności Zamojszczyzny. Wieś leżała w pobliżu terenów leśnych, gdzie działały oddziały partyzanckie. Według przekazów historycznych powodem pacyfikacji była pomoc udzielana podziemiu, a także niewywiązywanie się przez mieszkańców z narzuconych przez Niemców kontyngentów. Bezpośrednim pretekstem miało być zabicie niemieckiego żandarma.
Zapraszam do kulturalnej dyskusji.
Uzupełnieniem materiału do dyskusji jest artykuł zmieszczony na tym Portalu o roli metropolity Andreja Szeptyckiego w wynaradawianiu wiernych kościołowi na tym portalu pod, http://www.kresy.pl/?zobacz/metropolita-andrej-szeptycki- Kto jest autorem? – Przedruk Hetmański.
pare latem temu byłem na słuzbie Grecko-katolickiej w cerkwii w Szczecinie to właśnie emanaował tam wszędzie duch Ukrainskości, wszędzie wyszywane ręczniczki i tp. zupełnie inaczej niz w cerkwi prawosłąwnej.
Jędrzej Giertych, współpracownik Wielkiego Polaka (stwierdził to w uchwale Sejm RP) Romana Dmowskiego stwierdził: “Jeśli Pan Bóg sprawi, że Lwów i Ziemia Czerwieńska powrócą kiedyś do Polski, będziemy musieli dążyć do tego by odebrać cerkwi grecko-katolickiej jednostronną i sprzeczna z tradycjami historycznymi cechę kościoła narodowego ukraińskiego nacjonalizmu i separatyzmu i starać się o to by cerkiew ta odzyskała na nowo swój dawny charakter kościoła narodowo neutralnego. Na razie ograniczyć się musimy do podtrzymywania wspomnień o obecności żywiołu polskiego w Cerkwi (i podtrzymywania istnienia tych resztek tego żywiołu, które dotąd dotrwały).”
Cerkiew GK narodowego charakteru nabierała chyba za czasów metropolity Szeptyckiego? Co ciekawe w okresie II RP prawosławnych we Lwowie było kilkuset ))) jak to czasy sie zmieniaja
1. Tak, właśnie o tym mówi artykuł, iż to za Szeptyckiego cerkiew g-k przesiąknęła narodową ideologią ukraińską. Jednak w 1904 metropolita daleki był jeszcze od takich skłonności. Pytanie: co się stało od 1904 roku do 1918? Czyżby w tym czasie miał jakiegoś “oficera prowadzącego” z pewnej stolicy? Niekoniecznie za pieniądze, ale np. za obietnice koncesji na rzecz cerkwi g-k (pod warunkiem jej ukrainizacji). Szkoda, że nie mamy dostępu do archiwów. 2. We Lwowie była tylko jedna cerkiew prawosławna przed wojną, całkiem ładna jak na zwykle dość paskudne świątynie tego wyznania.
“całkiem ładna jak na zwykle dość paskudne świątynie tego wyznania” – to jest bardzo dobry żart, dziś zwłaszcza. Jak Pan chce zobaczyć naprawdę paskudne świątynie, to niech pan poogląda nasze rzymskokatolickie kościoły w dowolnym mieście, współczesne oczywiście – to jest dopiero koszmar, dobrze, że we środku jeszcze nie eksperymentują, bo już byłaby pełna porażka. Mówiąc o cerkwiach, ze są brzydkie o kościołach należałoby powiedzieć, że są koszmarne architektonicznie (w Lublinie mamy “skocznię”, “koloseum” i jeszcze jeden, którego nazwy potocznej, która sama ciśnie się ludziom na usta nie godzi się pisać w odniesieniu do świątyni, przyjmijmy zatem, że jest to tulipan – nierozkwitły) w innych miastach też widziałem masę “oryginalnych’ potworków.
Przed wojną cerkwie nie ustępowały architektonicznie urodą kościołom (może poza tymi kilkoma charakterystycznymi jak św. Anna w Wilnie, św. Elżbieta we Lwowie czy św. Mikołaj w Kijowie)
Jedno nie wyklucza drugiego, ogólnie rzymskokatolicka architektura sakralna w Polsce współczesnej to rzeczywiście nieporozumienie, ale jak dla mnie cerkwie same w sobie są paskudne estetycznie, szczególnie w stylu suzdalskim, bo jeśli mówimy o Wilnie, to np. cerkiew w stylu gruzińskim u Wilenki jest bardzo urodziwa z zewnątrz. Jednak moim subiektywnym zdaniem cerkwie generalnie wyglądają koszmarnie i nie ma to nic wspólnego z moją oceną prawosławia jako wyznania.
a ja myślę, że akurat “ma wspólnego”, ale na szczęście nie ma to żadnego znaczenia 🙂
Panie Marcinie.) ma Pan 100% racji odnośnie współczesnej architektury kościelnej,w większości przypadków są to Plagiaty architektoniczne rodem z Brazylii (gdzie przeciągi i diabli tańcują)zakupione za olbrzymie pieniądze,ani architektonicznie ,ani stylistycznie nie skomponowane z naszą architekturą.(Kler ma za dużo wolnych środków finansowych i nie wie jak je wydać) Nie wspomnę o tych koszmarkach malarskich udających malarstwo sakralne na poziomie Nikifora Krynickiego,lub jarmarcznych bud. Natomiast stare Kościoły faktycznie to perełki architektury Polskiej.Podobne bezstylowe są Cerkwie we wspomnianym przez Pana stylu suzdalskim.O Cerkwiach nie chcę się wypowiadać ale niech świadczy o ich ,,urodzie” dołączone zdjęcie. Bardzo podobny problem mamy w Łodzi w dodatku to,, zabytek”
Panie Marcinie poczułem sie obrażony pana wypowiedzią o o paskudnych cerkwiach prawosławnych! Jako prawosławny uważam, że cerkwie prawosławne są o wiele bardziej pięknijsze niż…. nie będe ciągnał tego wątku!
Już pisałem, że to nie ma związku z moją oceną prawosławia jako wyznania, chodzi o negatywne wrażenia estetyczne, które mam również przy okazji patrzenia na współczesne świątynie rzymskokatolickie, więc nie wiem, czemu poczuł się Pan urażony jako prawosławny akurat, skoro zastrzeżenie do tych świątyń nie pada w kontekście ich przeznaczenia dla obrządku, do którego Pan przynależy.
“We Lwowie była tylko jedna cerkiew prawosławna przed wojną, całkiem ładna jak na zwykle dość paskudne świątynie tego wyznania.” chodziło mi o tę wypowiedź panie Marcinie faktycznie kilka a może nawet kilkanaście cerkwii ma wątpliwy charakter estetyczny, ale większość taka nie jest!
Każdy ma prawo oceniać po swojemu estetykę, prawda? Mi się cerkwie nie podobają, oceniam ich wygląd bardzo negatywnie, poza nielicznymi wyjątkami.
🙂 “paskudny” prawosławny obrazek z Radomia, cerkiew z początku tego tysiąclecia, polecam, piękna
Założenie architektoniczne raczej z połowy XVIII w Ubiegłego Tysiąclecia.
???? cerkiew w Radomiu z połowy XVIII wieku ????
Wyrażnie napisałem ZAŁOŻENIE ARCHITEKTONICZNE a nie czas wzniesienia (wykonania) budowli
i jakież to założenie miał Pan na myśli? skoro tam nic poza cmentarzem i tą współczesną cerkwią nie ma, a cmentarz też nie jest z XVIII wieku. to nie wiem o co chodzi?
Rzecz jest prozaicznie prosta.Kształt budynku, jego o obrys, można wpisać w koło i to jest założenie architektoniczne (architekt wzorował się na budownictwie sakralnym z tego okresu tj XVIII w)
no proszę, a ja naiwnie myślałem, ze to już w średniowieczu budowali obiekty sakralne na planie koła, np. rotundy wszelakie po różne tam resztki ocalałe nawet na Rusi
Niech się Pan nie ośmiesza .Proszę przeczytać wszystkie swoje posty i dopiero cokolwiek pisać ……….???? cerkiew w Radomiu z połowy XVIII wieku ????…. Wyrażnie napisałem ZAŁOŻENIE ARCHITEKTONICZNE a nie czas wzniesienia (wykonania) budowli …..i jakież to założenie miał Pan na myśli? skoro tam nic poza cmentarzem i tą współczesną cerkwią nie ma, a cmentarz też nie jest z XVIII wieku. to nie wiem o co chodzi? …..Rzecz jest prozaicznie prosta.Kształt budynku, jego o obrys, można wpisać w koło i to jest założenie architektoniczne (architekt wzorował się na budownictwie sakralnym z tego okresu tj XVIII w) ……no proszę, a ja naiwnie myślałem, ze to już w średniowieczu budowali obiekty sakralne na planie koła, np. rotundy wszelakie po różne tam resztki ocalałe nawet na Rusi
“Niech się Pan nie ośmiesza” – gdzieżbym śmiał, niekwestionowanym mistrzem w tej dziedzinie jest Pan i nie sądzę by ktokolwiek odebrał Panu, nomen omen :), palmę pierwszeństwa. Nie wydaje mi się zresztą by ktoś chciał z Panem w tej konkurencji startować.
a poważniej: zrobił Pan swój wpis pod moim zdjęciem na którym widnieje tylko cerkiew i cmentarz z Radomia, cmentarz jest z połowy XIX wieku cerkiew z końca XX-go i chrzani coś Pan o jakimś założeniu architektonicznym z XVIII wieku to kto tu się ośmiesza?
nie wspominając już o tym, że miał Pan nie komentować moich wpisów, ale rozumiem, że znów wszyscy Pana olewają i nie ma Pan na kogo wypluć swego “niesiołowskiego jadu”.
tutejszy:
15.04.2012 22:09
“Niech się Pan nie ośmiesza” –
i vice versa
Jak zwykle zabrakło Panu argumentów merytorycznych zaczęły się ataki Personalne.To takie typowe w Pana wykonaniu,Brak wiedzy fachowej zastąpić pieniactwem……no proszę, a ja naiwnie myślałem……No proszę jaki postęp z Pana strony.
JAK ZWYKLE chrzani Pan nie na temat jak wówczas gdy tekst był o ukraińskich rzymskich katolikach a Pan wylewał swoje żale do prawosławnych Ukraińców, a kiedy stawia się Panu konkretne pytania to JAK ZWYKLE zasłania się Pan jakimiś “personalnymi atakami”, czemu z Panem w ogóle “gadam”, pewnie dlatego, że JAK ZWYKLE wchrzania się Pan nieproszony ze swoimi nic nie wnoszącymi opiniami pod moje wpisy, co pokazuje tylko, że JAK ZWYKLE niczego się Pan nie nauczył i JAK ZWYKLE nie dotrzymuje danego słowa
JAK ZWYKLE chrzani Pan nie na temat- takie dygresje to pana specjalność.Jest Pan odporny na argumenty niczym pień drzewa.A sprawy architektury to dla Pana Tabla rasa .JAK ZWYKLE,JAK ZWYKLE (wchrzania się…; a fe co za wulgaryzmy). Pan nieproszony. Od Pana zaproszenia nie potrzebuję , a forum jest ogólnodostępne.JAK ZWYKLE niczego się Pan nie nauczył.JAK ZWYKLE nie dotrzymuje danego słowa.
Ps.Sama architektura ma wzornictwo Bizantyjskie
Cerkiew prawosławna św. Symeona. Wzniesiona w latach 1900 – 1904 według projektu architekta diecezjalnego W. Pokrowskiego w neobizantyjskim stylu.
Panie ZAP.) wydaje się że odpowiedzią na Pańskie zastrzeżenia jest cytowany poniżej artykuł Problemem architektonicznym Cerkwi jest przerost formy nad stylem ,oczywiście nie odnosi się to do tych starych budowli bez póżniejszych interwencji domorosłych architektów. .Dramat drewnianych cerkwi w Rosji
Dodane przez wachmistrz_Soroka
Opublikowano: Piątek, 06 kwietnia 2012 o godz. 11:11:59
Chciałem tylko dodać, że na Ukrainie przejście na obrządek grecko-katolicki było traktowane jako zdrada w czasie powstań Kozackich! Jeżeli jeszcze katolik obrzadku rzymskiego mógł liczyć na możliwość uniknięcia śmierci z rąk Zaporożców to unita nie miał szans. Nawet jeszcze w XIX wieku wieszcz narodu Ukraińskiego T. Szewczenko w “Kobzarze” pisze o pokryciu Ukrainy przez szarańcze Lacko-Unickom )))) Co ciekawe bastionem oporu prawosławia przeciwko unii brzeskiej był Lwów, obecnie Lwów i Tarnopol to bastiony Unii ))) Historia bywa przewrotna )))
Diecezja, w której Lwów się znajdował, rzeczywiscie przystąpiła relatywnie późno do unii. Zaś Kozacy niezbyt delikatnie obchodzili się z unitami, w tym Rusinami, ale to już problem nowoczesnej historiografii ukraińskiej, a nie nasz;) Ze współczesnych paradoksów warto wspomnieć o tym, że najmniejszy ładunek antypolskości jest tam, gdzie jest najmniej zwolenników unii :)) Przewrotne, to prawda.
Swoją drogą potwierdził Pan tylko prawdziwość tezy, iż kozacy nie walczyli wcale ze szlachtą polską w wojnie narodowowyzwoleńczej i nie byli żadnymi “Ukraińcami”, tylko ich motywy były głównie konfesyjne (walka za prawosławie), ja dodam jeszcze: ekonomiczne (problem rejestru). Gdyby byli “Ukraińcami”, to nie mordowaliby grekokatolików (w tym neutralnych narodowo Rusinów, którzy są w większości przodkami dzisiejszych Ukraińców). Stąd autor prosił o niepodawanie pozycji Hruszewskiego i ukraińskiej wikipedii jako źródeł, bo te lekceważą właśnie tego typu fakty.