3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. rotmistrz49
    rotmistrz49 :

    Kolejne, chaotycznie rozrzucone, podebrane (z cudzych koszyków) grzybki. Wartość edukacyjna więcej niż mierna – efekciarska frazeologia skutkująca przekłamaniem. Widoczny brak elementarnej wiedzy i terminologii hipologicznej, a kończący akapit… żenada.

  2. pancerny
    pancerny :

    temat godny uwagi, zresztą Autor poruszał już te zagadnienia w swoich tekstach. Żal, że Polacy nie potrafili ocalić rasy własnych koni. P.S. krytykom, którym ten tekst się nie podoba, a pewnie głownie nie podobają się kresy.pl, polecam “doskonałą” publicystykę na portalu gw – wracajcie do swoich, żegnam ozięble.

  3. HusarzRP
    HusarzRP :

    Trochę się tym tematem interesuję i powiem tylko tyle że może istniały lokalne rasy koni w Polsce a może i nie…Nie widzę sensu by się o to kłócić bo konie te i tak wymarły wieki temu. Polskie konie miały bardzo dobre cechy użytkowe bo od pokoleń hodowano je na dużych pastwiskach (o czym doskonale wiedzieli Niemcy) i były krzyżowane z lekkimi końmi szlachetnymi typu orientalnego (chociaż zdaje się że z zachodnimi rasami czasami też). Wydaje mi się że niekoniecznie konie polskie wzbudzały wielkie zainteresowanie na zachodzie :

    https://quod.lib.umich.edu/e/eebo/A53074.0001.001/1:4.1.10.11?rgn=div4;view=fulltext

    Niestety, kolejny tekst delikatnie sugerujący że “nasze było lepsze” a konie z zachodu nic nie warte były (a jednak te “kosmate szkapy” dały początek niezliczonym rasom i typom użytkowym, i to na zachodzie powstały różne szkoły jeździeckie, siodła itd.) .