10 grudnia 1796 roku car Rosji Paweł I Romanow ogłosił amnestię dla uczestników insurekcji kościuszkowskiej przebywających w rosyjskich więzieniach i na zesłaniu.
Była to jedna z jego pierwszych decyzji po objęciu tronu po śmierci Katarzyny II. Akt łaski objął około 20 tysięcy polskich jeńców oraz najważniejszych przywódców powstania, w tym Tadeusza Kościuszkę, więzionego w Twierdzy Pietropawłowskiej w Petersburgu.
Demonstracyjna sympatia
Uwolnienie Kościuszki miało charakter demonstracyjny. W zamian za przysięgę wierności car darował mu wolność, środki finansowe, karetę na podróż do Ameryki oraz – symbolicznie – los tysięcy polskich zesłańców. Kościuszko zobowiązał się przy tym, że nie powróci już do Polski. Paweł I traktował go z wyraźnym szacunkiem, przepraszając za krzywdy wyrządzone przez swoją matkę. Po kilkunastu miesiącach za oceanem Kościuszko wrócił jednak do Europy i osiadł w Szwajcarii.
Amnestia nie oznaczała automatycznego powrotu wszystkich zesłańców, lecz otworzyła drogę do stopniowego uwalniania ocalałych z katorgi. Decyzja Pawła I była elementem szerszej polityki wobec Polaków: okazywał on szczególne względy także Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu, przywrócił mu tytuł królewski, ofiarował Pałac Marmurowy i uczestniczył w jego pogrzebie.
Był synem polskiego króla?
Robił to nie bez przyczyny. Wokół postaci Pawła I z czasem narosły także sensacyjne domysły dotyczące jego pochodzenia. Sam car miał wątpić w swoje pokrewieństwo z carem Piotrem III, a jego relacje z matką, Katarzyną II, pozostawały skrajnie chłodne. Jedna z legend przypisywała ojcostwo Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu. Sam Paweł I, po objęciu cesarskiego tronu, nie ukrywał swoich przypuszczeń, że jego rzeczywistym ojcem mógł być Poniatowski, dawny kochanek Katarzyny.
Te spekulacje nie wytrzymują jednak konfrontacji z faktami: przyszły król Polski poznał Katarzynę dopiero w 1755 roku, gdy Paweł miał już kilka miesięcy. Choć także sam Poniatowski stanowczo zaprzeczał jakimkolwiek więzom krwi, car zapewnił mu w Petersburgu wyjątkowo godne warunki i wyprawił pogrzeb o królewskiej oprawie.
W świetle badań historycznych najbardziej prawdopodobnym kandydatem na biologicznego ojca Pawła I pozostaje nie Poniatowski ani Piotr III, lecz jeden z faworytów Katarzyny, Siergiej Sałtykow.
Krytyczny wobec rozbiorów
Paweł I krytycznie oceniał rozbiory. W rozmowie z Ignacym Potockim miał powiedzieć: „Zawsze byłem przeciwny podziałowi Polski, był to krok równie gorszący jak niepolityczny, lecz stał się już. Zezwoliłaby Austria i Prusy na przywrócenie Polski? Mamże ja sam część moją oddać, ich wzmocnić, a siebie osłabić? Mamże wojnę toczyć, by ich do tego przymusić? Ach, nadto państwo moje toczyło już wojen, czas nam wytchnąć. Trzeba więc, byście się poddali konieczności i żyli spokojnie”.
Warto dodać, że choć Paweł I rozpoczynał panowanie z opinią władcy skłonnego do reform, z czasem przekształcił się w autora skrajnie scentralizowanego i nieprzewidywalnego systemu władzy, w którym liczba zesłańców każdego dnia rosła. W atmosferze strachu, donosów i absolutnej kontroli zaczęły jednocześnie kiełkować postawy sprzeciwu, z których wyrośli późniejsi kontestatorzy caratu, tacy jak Puszkin i Gogol. Mimo to zarówno Paweł I, jak i jego syn Aleksander I pozostali w naszej pamięci jako władcy stosunkowo życzliwi Polakom.
Kresy.pl / Ciekawostki Historyczne / Rp.pl
Czytaj też: Maciejowice 1794 – ostatni bój Tadeusza Kościuszki i koniec Rzeczypospolitej











