Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
19 lipca 1399 roku w katedrze wawelskiej odbył się pogrzeb królowej Jadwigi Andegaweńskiej. Władczyni, która zmarła dwa dni wcześniej, 17 lipca, została pochowana u boku córki, Elżbiety Bonifacji.
Tamtego dnia rozpoczęła się długa i niezwykła historia tych królewskich szczątków.
Królowa Jadwiga odeszła w wieku około 25 lat, 17 lipca 1399 roku, po trudnym porodzie swojej jedynej córki. Elżbieta Bonifacja przyszła na świat 22 czerwca, ale zmarła po zaledwie trzech tygodniach. Królowa także gasła w oczach – cierpiała prawdopodobnie na gorączkę połogową. Przeżyła swoje dziecko o zaledwie kilka dni.
18 lipca 1998 roku Sejm uchwalił ustawę wprowadzającą nowy podział administracyjny Polski.
Reforma zastąpiła istniejące od 1975 roku 49 województw systemem opartym na 16 większych regionach oraz przywróciła zlikwidowane w okresie PRL powiaty.
Nowy podział stanowił drugi etap odbudowy samorządu terytorialnego po upadku komunizmu. Pierwsza reforma została przeprowadzona w 1990 roku i doprowadziła do utworzenia samorządowych gmin. Osiem lat później zdecydowano o wprowadzeniu dwóch kolejnych szczebli samorządu – powiatów i województw.
16 lipca 1975 roku podczas próby ucieczki z PRL do Austrii zginął Dionizy Bielański, doświadczony pilot i były instruktor Aeroklubu Opolskiego.
Lecący rolniczym samolotem An-2 Polak został zestrzelony przez czechosłowackie lotnictwo wojskowe. Znajdował się wówczas zaledwie osiem kilometrów od granicy austriackiej.
Bielański urodził się 1 kwietnia 1939 roku we wsi Staweczki na Wołyniu. Kształcił się w wojskowej szkole lotniczej w Dęblinie, a następnie pracował jako instruktor szybowcowy i samolotowy. Był związany między innymi z Aeroklubem Jeleniogórskim oraz Aeroklubem Opolskim, gdzie szkolił młodych pilotów i kierował sekcją samolotową.
16 lipca 1933 roku o godz. 21:15 rozgłośnia Polskiego Radia we Lwowie nadała pierwszy ogólnopolski odcinek audycji „Wesoła Lwowska Fala”.
Program, który łączył radiowy kabaret, piosenkę, satyrę i miejscowy folklor, stał się jednym z największych fenomenów kulturalnych II Rzeczypospolitej.
Początki audycji sięgały 23 października 1932 roku. Wówczas lwowska rozgłośnia wyemitowała „Wesołą Lwowską Niedzielę” – kilkugodzinny program wypełniony lekką muzyką, dowcipami, skeczami i piosenkami. Za jego koncepcją stał dyrektor rozgłośni Juliusz Petry, który chciał stworzyć audycję odwołującą się do miejscowych tradycji, lwowskiej gwary i charakterystycznego humoru miasta. Formułę programu opracował Wiktor Budzyński, jego kierownik artystyczny i autor większości tekstów.
17 lipca 1386 roku we Wrocławiu odlano jeden z najsłynniejszych średniowiecznych dzwonów Śląska – dzwon Maria, później nazywany Dzwonem Grzesznika lub Dzwonem Biednych Grzeszników.
Na południową wieżę kościoła św. Marii Magdaleny wciągnięto go 1 września tego samego roku.
Odlany ze spiżu dzwon ważył 113 cetnarów, czyli około 5,8 tony. Mierzył 180 cm wysokości, a jego obwód wynosił 6,3 metra. Brzmiał w tonie H. Do pełnego rozkołysania potężnego instrumentu potrzeba było ponad pół minuty pracy dzwonników.
18 lipca 1898 roku Maria Skłodowska-Curie i Piotr Curie ogłosili odkrycie nowego, silnie promieniotwórczego pierwiastka – polonu. Nazwa była hołdem dla ojczyzny uczonej, Polski, która pozostawała wówczas pod zaborami i nie istniała jako niepodległe państwo.
Tego dnia podczas posiedzenia Francuskiej Akademii Nauk przedstawiono pracę małżonków Curie poświęconą nowej substancji promieniotwórczej znajdującej się w blendzie smolistej. Autorzy zaznaczali jeszcze ostrożnie, że jeżeli istnienie nowego pierwiastka zostanie potwierdzone, powinien on otrzymać nazwę „polon”, od łacińskiego określenia Polski – Polonia.
Odkrycie było wynikiem kilkumiesięcznych badań prowadzonych przez Marię Skłodowską-Curie. Uczona zajmowała się zjawiskiem samorzutnego promieniowania, odkrytym w 1896 roku przez Henriego Becquerela podczas doświadczeń ze związkami uranu.
Cytat z rosyjskiego oryginału:
„Вот она – русификация „украинского Львова”!”
Dlaczego więc przetłumaczono „Oto ona – rusyfikacja „ukraińskiego Lwiwa!””? To nie jest ani po polsku, ani po rosyjsku, ani po ukraińsku. Львів – Львова, Lwiw – Lwowa!
Poza tym tak beznadziejnego materiału dawno nie czytałem :)))
Co w tym tekście takiego „beznadziejnego”? Wiem, jest Użytkownik znawcą wszystkiego co ukraińskie, dlatego chętnie dowiem się jakie przekłamania tu występują.
Wepwawet: A to wszystko przez tych „przeklętych moskali” – oderwano Galicję od Polski, więc teraz Ukraińcy mają co chcieli… uprzemysłowienie Lwowa stale spada do poziomu, w którym znajdowało się w czasach . Mimo ciężaru strat poniesionych przez galicyjskich Rusinów w czasach pierwszej wojny światowej, jeszcze w latach ’30 ponad milion galicjan uznawało się za Rusinów, ruskich, za część ruskiego narodu w jego starym tradycyjnym znaczeniu Polskim.
uri).Kończ ten bełkot i wynoś się z forum
Interesujące jest jednak, że sam Lwów został ,,ukraińskim” miastem stosunkowo niedawno, przede wszystkim dzięki sowieckiej władzy . Dzięki ukraińcom zmienił nazwę na Banderstadt i dzięki temu unika splugawieniu swej nazwy.
Ten artykuł, to dowód na to, że są jeszcze Ukraińcy, którzy posiadając wiedzę historyczną umieją ją nie tylko wykorzystać ale co najważniejsze również i przekazać. Szczególnie z tym ostatnim jest bardzo kiepsko na Ukrainie… Taka jedna z milionów postsowieckich tradycji – lepiej dla bezpieczeństwa skłamać, niż ryzykować choćby przed wyimaginowanym wrogiem konsekwencjami powiedzenia prawdy.
A to wszystko przez tych „przeklętych moskali” – oderwano Galicję od Polski, więc teraz Ukraińcy mają co chcieli…A wkrótce dostaną jeszcze dodatkowe apanaże . Uprzemysłowienie Lwowa stale spada do poziomu, w którym znajdowało się w czasach Polski, a tysiące galicjan, porzucając „ukraińskie miasto Lwiw” z jego błękitno-żółtymi flagami i przemianowanymi ulicami, ponownie podejmuje pracę w charakterze pomocy domowej. Jeszcze na kolanach przeproszą za mordy i poproszą o łaskę bycia Polską prowincją.
Chyba mój przedmówca słabo (wybiórczo?) zna historię… Może i tłumaczenie nie jest najidealniejsze, ale przecież nie o to nam tu chodzi! O odrębności Rusinów od Kozaków mylonych również z nieistniejącym wówczas narodem ukraińskim może świadczyć i fakt obrony rubieży Lwowa podczas buntu Chmielnickiego, który wraz ze swymi Kozakami wymordował sporo Rusinów walczących u boku Polaków… Ten tekst akurat wydaje mi się być przykładem na to, że nie wszyscy tam żyjący ludzie podzielają pogląd, że Ukraina to o mały włos nie jest starsza i od Imperium Romanum… Autor tego artykułu w moim mniemaniu ma nie tylko wiedzę historyczną, ale umie ją również rzetelnie przekazać, co nie jest normą na Ukrainie. Tam raczej – zgodnie z tradycją sowiecką – lepiej skłamać profilaktycznie, niż powiedzieć prawdę i narazić się komukolwiek… No ale w sumie czym jest Ukraina jako państwo, które próbuje do swojej historii i tradycji dokooptować historię innych państw i narodów żyjących na terenach dziś do niej należących? Co było przed 1918 rokiem? Było księstwo Halickie, które bezdzietnym spadkiem przeszło do Ludwika Węgierskiego i wykupione przez Kazimierza Wielkiego zostało dane w lenno Litwie – ale to nie Ukraina. Była Ruś Czerwona (aż do rozbicia tatarskiego) – ale to też nie Ukraina. Była Sicz Kozacka – ale to również nie Ukraina. Były bunty kozackie przed, za i po Chmielnickim – ale przecież to też nie Ukraina. Podpis Chmielnickiego na dokumencie wyboru Jana Kazimierza popiera to, że Chmielnicki był Lechitą, no a że był buntownikiem to co – buntownikami byli i Potoccy i Radziwiłłowie i Czartoryscy i Lubomirscy. Ukraina to kreacja rosyjska, a właściwie sowiecka. Czy zatem Autor aż tak daleki jest od prawdy zauważając pewne podstawowe fakty, wiążąc je ze sobą i argumentując – słowem powodując, że widoczna staje się całość wielkiego kłamstwa ukraińskiego?!
@adamos1939
Ukraina to sztuczny twór wychodowany przez wiedeń, kozacy od 300 lat byli buntowani i finansowani przez austryjaków…..
Artykuł pisany z pozycji rosyjskich i trochę rozmijający się z prawdą. Zwłaszcza w kontekście stosunku Polaków do Starorusinów. Swoją drogą ciekawe, czy dzisiaj jeszcze świadomość Starorusińska na Ziemi Lwowskiej jeszcze istnieje.
mapa: Jest niezaprzeczalnym faktem że,ta świadomość jeszcze istnieje jednak w związku z brutalną ekspansją banderowskiego faszyzmu ludzie skrywają ten fakt.
Zagończyk_19
A jakieś bliższe fakty? Nigdy się z tym zjawiskiem nie spotkałem.
mapa). Natrafiłem na ten problem przypadkiem jeśli znajdę link to chętnie podam .
mapa). Natrafiłem na ten problem przypadkiem jeśli znajdę link to chętnie podam . http://forum.gazeta.pl/forum/w,49301,123294319,123294319,Polsko_my_Rusini_nie_Ukraincy_.html
Zagończyk19
Dzięki. Tak, sprawa Karpatorusinów jest mi znana, a tereny Łemkowyny bliskie. Ale miałem na mysli Starorusinów, którzy jeszcze w okresie międzywojennym, jak wynika z artykułu mieszkali na Ziemi Lwowskiej i nie identyfikowali się z Ukraińcami.
Przydatny link:
http://www.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/rusini.html
mapa:31.05.2014 17:34 Proszę zajrzeć tutaj // http://www.szlachtowa.pl/osiedle_historia.html
mapa:31.05.2014 17:34 Proszę zajrzeć tutaj // http://etnologia.amu.edu.pl/go.live.php/PL-H451/function.session-start wygląda na solidne spojrzenie na temat Pana interesujący + dodatkowe odnośniki do literatury.
uri powiedz ile kosztuje prenumerata Gazety Wyborcze.j ? Ha..