Kiejdany

Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, t. 4, pod red. F. Sulimirskiego, B. Chlebowskiego, W. Walewskiego, Warszawa 1883, s. 17-19.

[s. 17]

Kiejdany, mko pryw. i dwór w pow. ko­wieńskim, nad Niewiażą, o 48 w. od Kowna, zarząd okr. polio., koszary, targi czwart­kowe, st. poczt.; et. dr. żel. Koszedary-Libawa na przestrzeni Koszedary-Radziwilliszki, między Żejmami a Datnowem, o 60 w. od Radziwilliszek, o 47 w. od Kowna. Paraf, kościół katolicki św. Jerzego, z muru wznie­siony. Parafia katolicka dekanatu kowieńskie­go: dusz 3,705. Kaplice w Nacunach i Orwistowie. Kościół św. Józefa, filialny parafii Jaswojme, wzniesiony 1704 r. przez miejscową ludność. Na cmentarzu kaplica Jezusa Chry­stusa, zmurowana 1845 r. przez hr. Czapskie­go, Parafia prawosł., 2 cerkwie, 334 duss.; par. ewang.-augsb. 962; par. reform. 106 dusz. Właściwie K. dzielą się na 2 parafie: z lew. brz. Niewiaży Mejdańska b. dyec, wileńskiej, a z prawego jaswojńska żmujdzkiej.

Historya Kiejdan jest następująca: W połowie XIV wie­ku ukazała się nad Niewiażą mała osada ryba­ków, którą okrywały od północy góry, od po­łudnia kształtne i wyniosłe gaje, jasionowe, olchowe i brzozowe, przeplatane łąkami. Łąki te skraplały następne rzeki: Niewiażą płyną­ca środkiem tej osady, Datnówka i Smiłga z prawego jej brzegu, Abela zaś z lewego. W północnej zaś stronie tej osady rozciągał się gęsty szpilkowy las, pośród którego wznosiła się wysoka i stroma góra, a ma niej błyszczał wiecznie gorejący znicz, pielęgnowany przez żmudzinów pogan, mieszkających spokojnie do­tąd u dołu tej góry i strzegących pilnie azali nie ukazują się krzyżacy, którzy już w tę stro­nę Zmujdzi zaczęli zaglądać i dawali uczuć po­ganom nadniewiaskim srogość swego miecza oraz spustoszenie tego wszystkiego co tylko pod ich chciwy wzrok podpadało. Czas zało­żenia tej osady dokładnie nie jest wiadomy, lecz najpewniej że nie przechodzi 1379 roku. Nie była ona warowna, gdy krzyżacy, przecho­dząc tym szlakiem 1379 r. od Łabunowa ku Szatom, minęli ją spokojnie, jako nieprzeszkadzającą zaborom ich wojowniczym; więc albo jeszcze nie egzystowała albo była nic nie zna­czącą i dla tego w pismach rycerzy nie jest wspominana nigdzie; nawet później przecho­dzili oni nieraz tym szlakiem, lecz także nie wspominają o osadzie Kazdańskiej. Osada ta­kowa otrzymała nazwę od pierwszego osadni­ka, zowiącego się Kejdangen, jak po więk­szej części wszystkie osady na Zmujdzi wzięły nazwiska od pierwszego .osadnika. Przybył on z Kurlandyi z majętności Kejdangen, którą we­dług Hilzena (Inflanty str. 24) posiada w tę porę familia Szoege. Jeszcze w XV wieku w inwentarzu Opitołok, majętności należącej wów­czas do Piotra Szukszty, ciwuna ejragolskiego, wspominani są ci Kazdangen jako mieszkający nad Niewiażą. Około r. 1403 krzyżacy wznie­śli w tej osadzie murowany kościół, stojący do dziś dnia za Niewiażą na wysokiej i stromej górze. Zmujdź w on czas, w skutek traktatu pod Raciążem, należała czas niejakiś do zako­nu krzyżackiego. Powierzchowność i we­wnętrzna struktura tej świątyni potwierdzają tę prawdę historyczną. Jest on bowiem z czer­wonej cegły w stylu gotyckim i bez żadnej wieży, a boczne sklepienia oparte są na czterech grubych słupach. Jako wzniesiona po­śród pogan każe domyślać się, że krzyżacy mieli przy niej warownię, bez której nie mogliby się obyć, broniąc się od napadów pogańskich. Sa­ma góra tak wysoka i stroma, wyraźnie mówi za tern. Przed r. 1490 Kiejdany dostały się Kiszkom. Król Kazimierz nadał one teściowi Stanisława Piotrowicza Kiszki, hetmanowi Pio­trowi Janowieżowi Białemu, jak nadał mu Łosk za to, że hetman bronił sprawę Kazimierza od napadów księcia Michała Zygmuntowicza, do­bijającego się tronu wielkoksiążęcego litew­skiego, słusznie mu należącego po ojcu, nie kontentując się nadaną przez Kazimierza dziel­nicą, którą składały następne miasta: Kłeck, Kejdanow, Brańsk, Suraż i Bielsk. Kiszkowie władali Kiejdanami do 1614 r. Krzysztof Radziwił wojewoda wileński, hetman polny litewski, pojąwszy w małżeństwo Annę Kiszczankę, córkę Stanisława Kiszki, wojewodzica witebskiego, wziął z nią w po­sagu połowę dóbr kiejdańskich, a zaś gdy nabył od teścia 1614 r. drugą połowę Kiejdan, wówczas stał się dziedzicem całych Kiejdan. Kiejdany za Radziwiłłów miały najświetniej­szą przeszłość. Wyżej wzmiankowani Krzysz­tof i Anna Radziwiłłowie listem swym 1627 r. w celu pomnożenia ludności miejskiej zapewni­li osiadającym w Kiejdanach, że nie będą tra­cili prawa do swych domów i placów, jeśliby chcieli przenieść się do innych miast. W skutek tego dużo Szkotów z powodu prześladowa­nia religijnego za Jakóba I. osiedliło się w Kiejdanach. Z napływem tej różnowierczej ludno­ści okazała się potrzeba kościoła luterskiego, więc Krzysztof Radziwiłł darował plac na wy­budowanie onego i takowy ze składek posta­wiony został z drzewa, a pierwszym kaznodzieją

[s. 18]

luterskim był tu 1629 r. Adam Dan, sprowadzony z Prus, któremu naznaczono pensyi 300 zł. Drugim pastorem był Andrzej Ryngius szlązak sprowadzony 1637 r. Gdy drewniany kościół zaczął starzeć, wówczas Ja­nusz Radziwiłł, wojewoda wileński, wymuro­wał nowy. Zamień węgielny położony został za pastora Jana Majns. Obadwa ci Radziwił­łowie uposażyli pastorat luterski, zapisali bo­wiem 2 włóki i 20 morgów ziemi, oraz 2 włó­ki lasn. Dzisiejszy kościół wymurował apte­karz Andrzej Sztark z zapisu uczynionego 1825 r. przez doktora Hejndskera 10,000 r. assyg., przeznaczonych na tę budowę. R. 1647 Janusz Radziwiłł, wojewoda wileński, dozwo­lił wybór wolny magistratu mieszczanom i po­spólstwu, oraz zalecił by na wybranie wójta podawano czterech kandydatów ze szlachty żmujdzkiej, lecz zatwierdzenie zostawił sobie jako dziedzicowi i następcom swoim. Żona jego druga, księżniczka wołoska Marya Mohilanka, wyjednała dla siebie u męża fundacyą cerkwi obrządku wschodniego, któ­rą i wybudowano z drzewa 1648 roku pod wezwaniem Przemienienia Pańskiego, jak świad­czą akta tej cerkwi; a później teraźniejszą cerkiew wymurowano za naszych czasów zu­pełnie na innem miejscu to jest od wjazdu dwornego do miasta, starą zaś oddano 1825 r. wojsku stojącemu w Kiejdanach. Przy tej cer­kwi utrzymywało się kilku mnichów, był to jakby monaster; obowiązkiem ich było na­wracać staro wierców, którzy, uciekając od prze­śladowania w. ks. moskiewskiego, zamieszkali w znacznej liczbie okolice Kiejdan. Mnisi ci pobierali ze dworu kiejdańskiego następną annuatę: żyta beczek 10, słodu beczek 8, owsa beczek 14, krup gryczanych 2 beczki, jęczmien­nych tyleż, grochu 2 beczki, masła fasek 6 po 18 garncy, serów 180, oleju na 3 r., słoniny połciów 2, soli beczki 2, siana wozów 10, mlewo bezpłatne w miejskim młynie, oraz wolny połów ryb w Niewiaży i wywóz drzewa opa­łowego z lasu dwornego. Po rozbiorze kraju rząd przeznaczył był dla tej cerkwi 180 dzie­sięcin ziemi, lecz nie dawnemi czasy odjął one. Kiejdańsica prawosławna cerkiew pobiera pro­centu rocznego 22 i pół mb. od sumy lokowanej w wileńskiem reformowanem kolegium, a zapisanej 1687 r. przez księżnę Ludwikę Radziwiłównę dokumentem aktykowanym 1697r. Au­gusta XVI w księgach województwa mińskiego. Cerkiew ta należała naprzód do wileńskie­go soboru św. Ducha, potem do Krok, a na koniec do mińskiego soboru. Ma ona bardzo da­wny obraz Matki Boskiej roboty bizantyńskiej na drzewie i dwa obrazy roboty włoskiej na płótnie. Pomimo tej podrzędnej roli, jaką mieli ci prawosławni mnisi w Kiejdanach, pomimo tego, że się zachowywali najspokojniej, jednak tameczne duchowieństwo katolickie cią­gło ich prześladowało; raz nawet doszło do te­go, że przełożonego klasztoru ich Leniewicza stawiono związanego przed biskupem żmujdzkim Antonim Tyszkiewiczem, gdy ten przybył na wizytę do Krok. Na takowe nadużycia skarżyli się mnisi sejmowi, lecz nic nie wskó­rali. Władysław IV potwierdził Kiejdanom prawo magdeburskie 1648 r., a wyżej wspomniony Janusz Radziwiłł wojewoda wileński dozwolił miastu 1649 r. wystawić młyn wie­trzny nad rzeczką Abelą oraz most na niej z prawem pobierania myta. Nadto darował plac na rynku dla wystawienia ratusza. Żydów mieszkających w komorach poddał pod dworną jurysdykcyą. Miasto kazał brukować, ulice czyścić pod sztrafem, oraz zaprowadził meldu­nek osób przybywających. Jan Kazimierz po­twierdził 1661 r. Kiejdanom magdeburgią w tych słowach: (Miastu Kieydanom w księztwie żmudzkiem ob merita in Rempublicam według Antecessorów Naszych prawo Magde­burskie nadane in omnibus punctis, clausulis, conditionibus, libertatibus et continentiis ut in authentica patet salvo in omnibus publico exercitiis tak w mieście jako i po przedmieściach Sanctae Romanae Catholicae Ecclesiae wiecznemi czasy conferujemy). (Vol. leg.). Była już w tę porę w Kiejdanach apteka i papiernia, która wyrabiała papier tak dobry jak holenderski z wodnym napisem Civitas Caiodunensis. Augustowie II i III potwierdzili Kiejdanom także magdeburgią. a Stanisław August przy­wilejem 1792 r. naznaczywszy Kiejdany mia­stem wydziałowem nadał nowy herb następny: skrzydła orle w polu złotem, obok zaś w polu błękitnem w szponach orlich podkowa z trzema krzyżami. Na hełmie zaś i na spodzie tarczy głowy aniołów z dwoma pod twarzą skrzydła­mi i z laurem w otoku. 1653 r. Kiejdany miały już ratusz dwupiętrowy z zegarem biją­cym, bramę kowieńską murowaną i ulice na­stępne: Jaswojńską, oraz Zamkową czyli Dwor­ną; ulice te wspominane są już w plebiscycie. Bogusław Radziwiłł, koniuszy litewski, gubernator Prus, objąwszy Kiejdany po bracie swym Januszu 1659 r., zatwierdził wszelkie przywileje nadane uprzednio, zaprowadził miary i wagi w ratuszu i most na Niewiaźy bu­dować kazał. Taźniejszy most zbudowany niedawnemi czasy przez hr. Stanisława Czapskie­go ojca byłego dziedzica. Kiejdany dwa razy oblężone były przez Szwedów. Raz podczas woj­ny Karola Gustawa. Generał szwedzki Ma­gnus de la Gardie podstąpił pod Kiejdany z ogromną siłą. Janusz Radziwiłł, mając zaleledwie 2,000 wojska litewskiego, przytem sły­sząc, że Jan Kazimierz, porażony przez Szwe­dów, zostawił obronę Krakowa Czarnieckiemu, a sam uszedł do Szlązka i że w skutek odezwy

[s. 19]

Magnusa de la Gardie województwa wielko pol­skie poddały się Karolowi Gustawowi, nadto, otrzymawszy zawiadomienie, że wojska rossyjskie zajęły już Wilno, Kowno, Mińsk i Gro­dno, wezwał 1655 r. szlachtę żmujdzką do Kiejdan dla podpisania także umowy poddania się Karolowi Gustawowi z warunkiem oswo­bodzenia Litwy od wojsk rossyjskieh. Paweł Sapieha wojeda wileński i hetman polny Gąsiewski, urażeni na Janusza Radziwiłła za jego dumę, ogłosili go zdrajcą kraju, zajechali do­bra jego i podburzyli nareszcie wojsko litew­skie, aby opuściło księcia Jamusza i udało się na Podlasie, niby dla połączenia się z królem. Jezuici, jako nieprzyjaźni kalwinom, podjęli tak­że krzyk, na księcia Janusza, że zdradził kraj. Opuszczony książę Janusz od wojska, okrzycza­ny zdrajcą, zaparł się z wiernemi sobie w Ty­kocinie, ale gdy i tu Sapiecha obiegł księcia i chciał pojmać go jako zdrajcę, wówczas książę Janusz wpadł w chorobę i 31 grud. 1655 r. umarł. Zwłoki jego zostawały w Tykocinie do 1657r. i zaledwo wówczas przywiezione zostały do Kiejdan dla złożenia w grobach familijnych. Drugi raz oblężone były Kiejdany przez jene­rała Loewenhaupta w początkach grudnia 1701 r. Sam Karol XII wjechał do K. 15 grud., bawił dni dwa, słuchał nabożeńswa w kościele luterskim, a gdy się dowiedział, że Ogiński za­jął Kowno, wyruszył z Kiejdan 18 grudnia z całą armią swoją o północy do Kowna, by wy­parować z niego hetmana (Nordberg, Leben Carl des XII.) Co się tycze wypadków reli­gijnych Kiejdan są one następne: Mikołaj Ra­dziwiłł Rudy, przyjąwszy wyznanie helweckie, oddał 1560 r. kościół farny katolicki swo­im spółwyznawcom, lecz gdy za Zygmunta III nastało prawo kasujące wszelkie alienacye dóbr kościelnych, wówczas ks. Kobyliński, ka­nonik wileński, wytoczył proces Krzysztofowi Radziwiłłowi het. polnemu lit,, skutkiem któ­rego nastała 1627 r. umowa między biskupem wileńskim Eustachym Wołłowiczem a Radzi­wiłłem: kościół farny kiejdański wrócony ka­tolikom z funduszem, a Radziwiłł zapłacił ugo­dy 7,000 zł. z warunkiem iżby kolatorstwo należało do niego, i żeby wolność wyznania ewangielickiego była jego poddanym jak we zborze tak i w szkole zborowej zapewniona. Przewidując Radziwiłł przegrane rozpoczął 1626 r. murować na rynku zbór nowy, który dokończył syn jego Janusz kasztelan wileński. Zbór ten, pięknej architektury, trwa dotąd, cho­ciaż mocno uszkodzony. Kopuła jedna na tyl­nej ścianie zbita przez piorun, a wieżyczki z przodu będące zastąpiono krzyżami, gdyż je­dna z tych wieżyczek zniesiona była przez burzę niedawnemi czasy. W podziemiach tej świątyni jest kilka trumien radziwiłłowskich, a między innemi jest trumna owego Janusza VI kasztelana wileńskiego, ojca Bogusława, ofiarę niesnasek religijnych. Zabił go hajduk własny 1628 r., podmówiony przez jezuitów, gdy książę Janusz stojąc na cmentarzu oglądał ukończoną przez siebie budowlę zboru. Oprócz głównego zbo­ru w mieście miały Kiejdany drugi zbór przy dworze czyli zamku, w którym się odbywało nabożeństwo w litewskim języku, a od 1691 r. zaczęły się odbywać w Kiejdanach synody kalwińskie. 1709 r., za wstawieniem się bis­kupa żmujdzkiego Zgierskiego, książę nejburski, mąż Ludwiki Radziwiłłówny, dozwolił wprowadzić do Kiejdan księży karmelitów; w późniejszym czasie utworzono dla nich parafią. Kościół ich drewniany i klasztor muro­wany istnieją dotąd. Po kasacie karmelitów 1832 r. kościół oddano szkolnej młodzieży ka­tolickiej, a klasztor przerobiono na koszary wojskowe. Dziś cała ta część miasta należy do parafij as wojskiej, o czem wyżej. Kiejdany za Radziwiłłów i później słynęły z nauk. Krzysztof Radziwiłł, wojewoda wileński, zało­żył 1625 r. pierwszą szkołę w Kiejdanach, któ­ra z czasem podniosła się do wysokiego stopnia. Nazywano ją liceum. Przy tej szkole oprócz biblioteki znajdowała się drukarnia, założona r. 1650 przez Janusza Radziwiłła wojewodę, w któ­rej wydano psałterz po litewsku oraz wiele książek do nabożeństwa w litewskim języku. 1691 r. zgorzało w Kiejdanach ze sto do­mów i kolegium kalwińskie z biblioteką i szko­łą. Około 1818 r. uniwersytet wileński wy­niósł tę szkołę na stopień gimnazyum i osadził zdolnemi nauczycielami. Zajmowała ona na Żmujdzi pierwsze miejsce po Krożach, lecz z przyczyny politycznego wypadku, skutkiem źle skierowanego patryotyzmu między ucznia­mi, uniwersytet wileński znaglony był 1818 r. zamknąć ją. Potem znowu ją otwarto 1859r.lecz kazano wykładać przedmioty po rossyjsku, a gdy zebrało się uczniów zaledwo 141, zniesiono to gimnazyum 1863 r. i utworzono szkołę elemen­tarną o dwóch klasach. Od Radziwiłłów przeszły K. do Czapskich, a to przez zamęzcie Weroniki Radziwiłłówny za Franciszka Czapskiego, które­go syn Stanisław i wnuk Maryan dziedziczyli Kiejdany do 1863 r. Odtąd stały się one rządowemi i czasowo są we władaniu jen. Totlebena. Autor Brzegów Niewiaży p. J. B. dużo się w tern dziełku o K. rozpisuje i podaje widok zboru Radziwiłłowskiego w K. Po łacinie K. zwały się Caiodunum.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz