jazmig: zauważ, że inni forumowicze mogą mieć inny punkt widzenia np. zgodny z tym co jest napisane w tekście więc gdy pisujesz komentarz spróbuj go zacząć sformułowaniem "moim zdaniem". Pozdrawiam.
Republiki Ługańska i Doniecka, to nie są tereny opanowane przez separatystów, bo ci separatyści są tutaj od co najmniej kilkuset lat. Są to po prostu Rosjanie.
Ukraina przegrała wojnę domową na tym terenie, więc prawo ukraińskie na nim nie obowiązuje tak samo, jak nie obowiązuje prawo rosyjskie na terenach Gruzji, Litwy, Łotwy itp., które po rozpadzie ZSRS Rosja utraciła.
Nowo powstałe republiki jakoś muszą wyłonić władze, a ponieważ wybrano tam demokrację, to zorganizowano wybory. Jakoś władze na tych terenach wyłonić trzeba.
Polityka ukraińskich władz na terenach wschodnich jest taka, że skutkuje nastrojami separatystycznymi. To nie Rosja dąży tam do separatyzmu, lecz kijowskie władze ten separatyzm wzniecają swoim postępowaniem.
Darujże sobie zawoalowane pochwały dla Tuska, bo to niesmaczne.
"Zatem co ważniejsze przy wyznaczeniu granic?": to było bardzo zabawne. Potencjał wojskowy, czołgi, wyposażenie, broń i doświadczona armia.
A nie wasze genialne rozważania o tym co historycznie poprawne i moralnie, dziejowo, sprawiedliwe.
Prawda jest taka, że nasz naród się wykrwawił, bo nigdy nie potrafił być chytry jak na przykład Czesi i ta mentalna łączność dzisiejszych postulujących o narodowe prerogatywy jest tylko mentalna.
Potomków inteligencji polskiej nie ma, a to co zostało to pozbawione wyobraźni i impetu potomstwo uwłaszczonego na dwóch hektarach ziemi chłopstwa. Statystycznie.
Gdyby nie to, że się staremu Gruzinowi podobał mazurek dąbrowskiego to Wrocławia za Lwów by nie było. Wrocław ma rzekę i polską ludność dzisiaj, Lwów nie ma rzeki i ma mnóstwo rezunów, infrastrukturę marną. Byłam rok temu.
Jeśli naszą jedyną siłą zbrojną skłonną się bić za to co po prawej od granicy jest Falanga, to naprawdę nie ma o czym mówić.
Panie Adinocka, dziękuję za podanie linka. Odpowiedzi spodziewałem się od strony Pana SobiePan. Cudzysłowowy mogą sugerować wiele, ale skoro obaj stwierdziliśmy sugerowany stan faktyczny: "luźny komentarz do artykułu" polegający na cytowaniu tekstu bez podania źródła oraz bez zaznaczenia cudzysłowów, to sprawę uważam za zamkniętą. Jest to stan normalny w wypowiedziach tego Pana, tutaj w postaci łagodnej, ale bywa "i straszno i śmieszno...".
Czepia się Pan. To nie jest praca naukowa tylko luźny komentarz do artykułu. Do tego cudzysłów wyraźnie sugeruje, że cytuje się CUDZE SŁOWA. Po trzecie w dobie wujaszka gogla sprawdzenie autorstwa i wylinkowania źródła to kilka sekund.
http://podziemiezbrojne.blox.pl/2013/08/Pomnik-Zolnierzy-Wykletych-poleglych-na-Kresach.html
Pan Profesor ma racje. Ludnosc Ukrainy moze miec wielkie aspiracje ale mozliwosci na poziomie 0. Przespali mozliwosc stworzenia jednego spojnego organizmu panstwowego ktory moglby podolac wyzwania nowoczesnosci. Inne aspiracje, Krymu, inne asporacje Donicka, Kijowa no i Galcji.
Tak wiec faktycznie mozliwosc wejsca do Unii Ukrainy jako calosci nie jest mozliwy. Rozwazmy w tym wypadku mozliwosci teoretyczne wejsca Ukrainy, mozna przeciez sie pobawic w takie rozwazania.
1. Naszybciej i najpewniej. Galica Wschodnia, oraz Wolyn wchodza rozchodza sie z Ukraina. Re-polizauja sie powtornie, podobnie jak czesc zamieszkala przez Wegrow i Rumunow. Wchodza te czesci w obrut gospodarczy i spoleczny panstw sasiednich i .... witamy w Europie.
2. Te same skladowe wychodza z Ukrainy ... poniewaz za ciezko i nie podrodze do Europy. Oczywscie spodziewamy sie szybkiego wejscia. Jednoczesnie nie jest to mozliwe poniewaz dawne kanaly ekonomiczne zostaly przerwane a nowe sie nie pojawiaja. brak kapitalu a jednoczesnie rozszerzajacy sie nacjonalizm odstrasza. Nigdy nie wchodzimy mimo wielkich nadzieji.
Reasumujac, droga do Europe tylko przez Polske, Wegry albo Rumunie.
Właśnie, czyżby Tęczowy Fjurer miał pozwolić na jawną obrazę siebie i swoich współbraci w "orientacji seksualnej"? No, Partio Radykalna, widły(albo i co innego, możecie wzorować się na pośle z Biłgoraja) w dłoń i pogonić prawoseków!
Jeśli Rosja jest w stanie agonii, to w jakim stanie są Polska, Niemcy, Wielka Brytania czy USA(o za przeproszeniem pipidówkach pokroju Białorusi czy nieśmiesznych parodiach państwa pokroju Ukrainy nie wspominając...)
Pamiętajmy o Orlętach Lwowa i Przemyśla.W czasach odradzania się polskiej państwowości,po 123 latach zaborczego zniewolenia,Ci młodzi ,bohaterscy Polacy poświęcili Ojczyżnie największą wartość-własne życie.Pomniki są tylko materializacją pamięci,mogą być burzone i rozbierane,ale pamięci nikt nie jest w stanie zburzyć,czy rozebrać.W dniu Wszystkich Świętych i dniu zadusznym zapalmy znicze na grobach bliskich nam Orląt w dowód pamięci o nich,oraz naszej wiary ,że cieszą się chwałą naszą i Ojca Niebieskiego.Wstydżmy się również za polityków i rządzących,którzy zapominają o tych bohaterach,jak też o ofiarach za bycie Polakiem,czy Lachem.
Pamiętaj że w Polsce żyją rodziny które są prawnymi właścicielami nieruchomości we Lwowie i nie tylko. Ukraina będzie musiała to im zwrócić. Nie ma innego wyjścia.
Myślę, że uznawanie czy nie niczego tu nie zmieni. Fakty są jasne i można nad nimi tylko rozpaczać. Lwów z całym bogactwem kultury i dziedzictwa polskiego przestał istnieć za sprawą sowietów. Chciałbym się mylić, ale uważam włączenie go ponownie w nasze granice tego stanu niestety nie zmieni.
Nie rozumiem zatem, dlaczego tak wiele osób pragnienie przyłączyć punkt na mapie, którego przeważająca większość mieszkańców stanowią osoby o poglądach jawnie antypolskich.
"Parnikoza",poczytałem u odnośnych historyków i oni potwierdzają,że Królewskie Stołeczne Miasto Lwów założone zostało ok.1250r,zaś prawa miejskie /wg.prawa magdeburskiego/otrzymało w 1356r od Kazimierza III Wielkiego.Można więc mówić o sześciu wiekach polskich tradycji Lwowa.Przecież wtedy pojęcie "ukraina'nie bylo znane,chyba że jako polskie tereny skraja,czy na obżerzu państwa polskiego,czy polsko litewskiego.1XI1918r politycy ukraińscy proklamowali w polskim Lwowie powstanie Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej i przy pomocy Ukraińców z oddziałów armii Austro-Węgier opanowali miasto.Był to początek wojny polsko-ukraińskiej wywołany przez tzw. Ukraińców.Na forum każdy komentujący ma prawo do własnych poglądów.Same zaprzeczenia do treści publikacji nie wystarczą-to nie poglądy.Proszę więc "Parnikoza"o podanie własnych poglądów nt Lwowa i wydarzeń z 1918-19r,a może i póżniejszych.
MorettoZinzin:
01.11.2014 13:57/. Sprawa Powrotu do macierzy Lwowa jest bezdyskusyjna i jedynie co może być dyskutowane to metody tego działania . Proponujesz uznanie czegoś co jest jawną agresją i niesprawiedliwością ? .
Powyższy tekst warto chyba byłoby zadedykować osobom, które nie zważając na nic, zażarcie nawołują do przyłączenie ponownie Lwowa do Polski i wieszają psy na Donaldzie Tusku za to, że ten nie przyjął propozycji Putina dotyczącej rozbioru Ukrainy.
Swoją droga znajdujemy się może nie w analogicznej, ale moim zdaniem bardzo podobnej sytuacji co Litwini w XX-leciu międzywojennym. Oni wtedy płakali za Wilnem - ich historycznym miastem, my teraz ubolewamy na utratą Lwowa - historycznie Polskiego ośrodka. Tylko wtedy i jak i dziś demografia tych miast mówi zupełnie coś innego, niż to jest zapisane na kartach historii. Wilnie ilość Litwinów była znikoma, nie mówiąc już o ludności polskiej obecnie we Lwowie.
Zatem co ważniejsze przy wyznaczeniu granic? Przynależności historyczna danego miejsca, czy może tożsamość obecnych mieszkańców?
I tak na marginesie. Mógłby ktoś polecić jakiś dobrą książkę o historii Wilna. Interesuje mnie głównie jego rozwój jako polskiego ośrodka kultury.
Niestety większość kwestii dotyczących problemów Wileńszczyzny kończy się jeszcze na etapie rozważań i pogadanek... Za słowami nie idą żadne czyny, żadne konkrety... Litewska młodzież patriotyczna gromadzi się, organizuje różnego rodzaju akcje mniej lub bardziej propagandowe w czasie gdy młodzi Polacy odsłaniają tablice bądź prowadzą wykłady i sympozja... Nie są to działania mogące konkurować...ich waga, wydźwięk różnią sie diametralnie. O problemach Wileńszczyzny ( tą znam od dziecka w przeciwieństwie do Lwowa) nikt nie słyszy bo zamiast krzyczeć szepczemy... Szlochamy coś pod nosem w poczuciu ogólnego skrzywdzenia. Wszystko co dzieje się na polu "kresowym" ma charakter zrywów a nie konsekwentnego i jednostajnego działania. Brak jest organizacji, zrzeszeń o charakterze stałym, transparentnym ale i namacalnym brak jest inicjatyw takich jak chociażby Zawieszenie flagi polskiej na wieży Giedymina przez Rychtera i Jensza... Może ktoś, kiedyś się jeszcze odważy... wtedy choć na jedną chwile całe miasto i wiele mediów zobaczy że polskość w nim na pewno nie umarła...a to co robimy to nie tylko "wlepki i napisy na murach" czy " żarty"...
Filmek dokumentalny "Banderowcy. Kaci nie moga byc bohaterami". Sa tam nagrania tych okruczenstw, ktore robili neo-banderowcy pod czas Majdanu i w innych mistach, wtym w Odessie
http://www.youtube.com/watch?v=appYu2DyuAw
Dlaczego nie podaje Pan linków do wypowiedzi, których urywki Pan cytuje?. Można odnieść mylne wrażenie że jest Pan autorem wypowiedzi, a jest to przecież tylko próba ubierania się w cudze piórka.
Gloria Victis Tym którzy wytrwali do końca : poniżej podaję opis ostatniej walki Oddziału por ,,Rena" ..,,ZA „RENA” NIE BYŁO KOGO ARESZTOWAĆ
Tych z Państwa, którzy czytacie ten tekst, nieśmiało proszę o myśl serdeczną o Żołnierzach Wyklętych poległych na kresowych posterunkach.
Pomyślcie ciepło, choć przez krótką chwilę, o Mieczysławie Niedzińskim „Menie”, „Renie”, „Niemnie” -komendancie Samoobrony Ziemi Grodzieńskiej i jego żołnierzach, którzy wraz z nim padli w walce z NKWD w maju 1948 r. na przedpolach Grodna.
Tak o Ich ostatnim boju, stoczonym w otwartym, bezleśnym terenie w chutorach wioski Łopiejki koło Kulbak pod Grodnem (dziś to przedmieścia tego miasta), pisze jeden z żołnierzy grodzieńskiej organizacji AK Jan Łopaciński „Skowroński”
„[…] oddział pod dowództwem Niedzińskiego przyszedł na dniówkę do wsi Dąbrowa, około 5 km od Grodna, gdzie się zamaskowali w liczbie 16 ludzi. Tam rozszyfrował ich szpicel i dał cynk sowietom do Grodna. Ze względu na bliskość Grodna, nadjechała szybko samochodami masa wojsk sowieckich i okrążyła wieś z daleka, posuwając się tyralierą . AK-wcy w tej sytuacji próbowali się bronić, a raczej przebić przez okrążenie, ale przy takiej masie wojska, a w dodatku na odkrytym terenie […] cała obrona była bezskuteczna. Ostatni dowódca obwodu Grodno, kapitan Mieczysław Niedziński ps. Niemen trafiony w głowę zginął na miejscu i większość żołnierzy została tam zabita. […] Bolszewicy chcieli się upewnić, czy rzeczywiście zabito dowódcę 5-ej kompanii w Druskiennikach, a ostatnio dowódcę Obwodu Grodno, kapitana Mieczysława Niedzińskiego ps. „ Niemen”. W dniu 5-go maja 1948 r. wożono zabitego Niedzińskiego po wszystkich wioskach wokoło w celu rozpoznania głównego „bandyty” w grodzieńskim, a na końcu przywieziono go do Druskiennik, gdzie rzucono na rynku miejskim, aby ludzie mogli rozpoznać i ktoś może przyzna się do niego. Leżał na tym rynku, aż zaczęło czuć od niego, wtedy zabrano te zwłoki i wywieziono w nieznanym kierunku. Nikt nie wie, gdzie zostało rzucone […] Za Mieczysława Niedzińskiego ps. „ Men”, „ Ren”, „Niemen” nie było kogo aresztować, bo wcześniej jego całą rodzinę Niemcy aresztowali i rozstrzelali.”
I jednocześnie Zacharczenko poinformował, że to są bzdury :)))
http://rusvesna.su/news/1414751152
"Co no to OBCE" ???? OWCE mają coś w tym temacie do powiedzenia? Zdecyduj się sczurku, po kakomu ałfawitu piszesz :)))
Kacapski trefniś, nie dość że głupi, to jeszcze dopuścił się dwóch ciężkich przestępstw - nielegalnie przekroczył granicę Ukrainy i strzelał do ukraińskich żołnierzy. Odpowie za to. Przed ukraińskim wymiarem sprawiedliwości - jeśli dożyje, bo jeden z obrońców donieckiego lotniska przyobiecał błaznowi rewanż:
http://ua.korrespondent.net/ukraine/3438671-odyn-z-kiborhiv-poobitsiav-prostrelyty-oko-porechenkovu
Tak, jeszcze dodać, szokującą informację:
https://www.youtube.com/watch?v=yH9ggjjRRdo
Tak apropos tematu medykamentów, już nie wiadomo który humanitarny konwój przybył do Noworosji, czemu dalej się do niego nie czepiacie się? Tyleż hałasu było wokół niego i nie tylko, a teraz jakoś cicho. Brak dowodów? Może pora skończyć z tą histerią i zacząć więcej się skupiać na szukaniu prawdy, jakiś poważnych faktów? Czy panowie, wykładając takie artykuły, mają nas za idiotów i mamy przyjmować ten cały kit, że ten artykuł jest na kresy.pl to mu się należy ufać?
jazmig: zauważ, że inni forumowicze mogą mieć inny punkt widzenia np. zgodny z tym co jest napisane w tekście więc gdy pisujesz komentarz spróbuj go zacząć sformułowaniem "moim zdaniem". Pozdrawiam.
Taki krótki tekst, a kłamstwo goni kłamstwo.
Republiki Ługańska i Doniecka, to nie są tereny opanowane przez separatystów, bo ci separatyści są tutaj od co najmniej kilkuset lat. Są to po prostu Rosjanie.
Ukraina przegrała wojnę domową na tym terenie, więc prawo ukraińskie na nim nie obowiązuje tak samo, jak nie obowiązuje prawo rosyjskie na terenach Gruzji, Litwy, Łotwy itp., które po rozpadzie ZSRS Rosja utraciła.
Nowo powstałe republiki jakoś muszą wyłonić władze, a ponieważ wybrano tam demokrację, to zorganizowano wybory. Jakoś władze na tych terenach wyłonić trzeba.
Polityka ukraińskich władz na terenach wschodnich jest taka, że skutkuje nastrojami separatystycznymi. To nie Rosja dąży tam do separatyzmu, lecz kijowskie władze ten separatyzm wzniecają swoim postępowaniem.
Tutejszym:
24.08.2014 16:12). Ale bzdury.
Tutejszym:
02.11.2014 06:56Zawsze byłeś idiota ale widzę ze choroba czyni Postępy.
Chciałbym zapytać autora: a czemu jeśli to Partia Regionów, to od razu "prorosyjska"? W czym właśnie tkwi ta prorosyjskość?
Tutejszy-w końcowych zdaniach publikacji masz okazję zapoznać się ze znaczeniem mojego wcześniejszego określenia "mędia"-mętny nurt itd.Pozdrawiam.
Darujże sobie zawoalowane pochwały dla Tuska, bo to niesmaczne.
"Zatem co ważniejsze przy wyznaczeniu granic?": to było bardzo zabawne. Potencjał wojskowy, czołgi, wyposażenie, broń i doświadczona armia.
A nie wasze genialne rozważania o tym co historycznie poprawne i moralnie, dziejowo, sprawiedliwe.
Prawda jest taka, że nasz naród się wykrwawił, bo nigdy nie potrafił być chytry jak na przykład Czesi i ta mentalna łączność dzisiejszych postulujących o narodowe prerogatywy jest tylko mentalna.
Potomków inteligencji polskiej nie ma, a to co zostało to pozbawione wyobraźni i impetu potomstwo uwłaszczonego na dwóch hektarach ziemi chłopstwa. Statystycznie.
Gdyby nie to, że się staremu Gruzinowi podobał mazurek dąbrowskiego to Wrocławia za Lwów by nie było. Wrocław ma rzekę i polską ludność dzisiaj, Lwów nie ma rzeki i ma mnóstwo rezunów, infrastrukturę marną. Byłam rok temu.
Jeśli naszą jedyną siłą zbrojną skłonną się bić za to co po prawej od granicy jest Falanga, to naprawdę nie ma o czym mówić.
Panie Adinocka, dziękuję za podanie linka. Odpowiedzi spodziewałem się od strony Pana SobiePan. Cudzysłowowy mogą sugerować wiele, ale skoro obaj stwierdziliśmy sugerowany stan faktyczny: "luźny komentarz do artykułu" polegający na cytowaniu tekstu bez podania źródła oraz bez zaznaczenia cudzysłowów, to sprawę uważam za zamkniętą. Jest to stan normalny w wypowiedziach tego Pana, tutaj w postaci łagodnej, ale bywa "i straszno i śmieszno...".
Czepia się Pan. To nie jest praca naukowa tylko luźny komentarz do artykułu. Do tego cudzysłów wyraźnie sugeruje, że cytuje się CUDZE SŁOWA. Po trzecie w dobie wujaszka gogla sprawdzenie autorstwa i wylinkowania źródła to kilka sekund.
http://podziemiezbrojne.blox.pl/2013/08/Pomnik-Zolnierzy-Wykletych-poleglych-na-Kresach.html
Pan Profesor ma racje. Ludnosc Ukrainy moze miec wielkie aspiracje ale mozliwosci na poziomie 0. Przespali mozliwosc stworzenia jednego spojnego organizmu panstwowego ktory moglby podolac wyzwania nowoczesnosci. Inne aspiracje, Krymu, inne asporacje Donicka, Kijowa no i Galcji.
Tak wiec faktycznie mozliwosc wejsca do Unii Ukrainy jako calosci nie jest mozliwy. Rozwazmy w tym wypadku mozliwosci teoretyczne wejsca Ukrainy, mozna przeciez sie pobawic w takie rozwazania.
1. Naszybciej i najpewniej. Galica Wschodnia, oraz Wolyn wchodza rozchodza sie z Ukraina. Re-polizauja sie powtornie, podobnie jak czesc zamieszkala przez Wegrow i Rumunow. Wchodza te czesci w obrut gospodarczy i spoleczny panstw sasiednich i .... witamy w Europie.
2. Te same skladowe wychodza z Ukrainy ... poniewaz za ciezko i nie podrodze do Europy. Oczywscie spodziewamy sie szybkiego wejscia. Jednoczesnie nie jest to mozliwe poniewaz dawne kanaly ekonomiczne zostaly przerwane a nowe sie nie pojawiaja. brak kapitalu a jednoczesnie rozszerzajacy sie nacjonalizm odstrasza. Nigdy nie wchodzimy mimo wielkich nadzieji.
Reasumujac, droga do Europe tylko przez Polske, Wegry albo Rumunie.
Trzeba się zbroić .
Rumunia zjednoczy się z Mołdawią, usuwając częściowo skutki traktatu Ribbentrop - Mołotow. A my z kim się możemy zjednoczyć?
Właśnie, czyżby Tęczowy Fjurer miał pozwolić na jawną obrazę siebie i swoich współbraci w "orientacji seksualnej"? No, Partio Radykalna, widły(albo i co innego, możecie wzorować się na pośle z Biłgoraja) w dłoń i pogonić prawoseków!
Jeśli Rosja jest w stanie agonii, to w jakim stanie są Polska, Niemcy, Wielka Brytania czy USA(o za przeproszeniem pipidówkach pokroju Białorusi czy nieśmiesznych parodiach państwa pokroju Ukrainy nie wspominając...)
Max:
01.11.2014 20:26
I co z tego wynika???
Obcnie 80 procent Urainy jest w renkach Olgarchów .
Dziękujemy wam młodym rodakom za pamięć o bohaterach.
To w takim razie w jakim stanie jest banderdtat
MorettoZinzin:
01.11.2014 15:43Żle myślisz i tyle nie chceMi śiepowielać tysięczny raz tych samych argumentów za powrotem Lwowa do Polski.
Pamiętajmy o Orlętach Lwowa i Przemyśla.W czasach odradzania się polskiej państwowości,po 123 latach zaborczego zniewolenia,Ci młodzi ,bohaterscy Polacy poświęcili Ojczyżnie największą wartość-własne życie.Pomniki są tylko materializacją pamięci,mogą być burzone i rozbierane,ale pamięci nikt nie jest w stanie zburzyć,czy rozebrać.W dniu Wszystkich Świętych i dniu zadusznym zapalmy znicze na grobach bliskich nam Orląt w dowód pamięci o nich,oraz naszej wiary ,że cieszą się chwałą naszą i Ojca Niebieskiego.Wstydżmy się również za polityków i rządzących,którzy zapominają o tych bohaterach,jak też o ofiarach za bycie Polakiem,czy Lachem.
Mołdwa mam nadzją nie jest głupia RUmnia obcnie jest w stanie fatlnym.
Pamiętaj że w Polsce żyją rodziny które są prawnymi właścicielami nieruchomości we Lwowie i nie tylko. Ukraina będzie musiała to im zwrócić. Nie ma innego wyjścia.
Kolejne miasto które odpadnie od Ukrainy. Zresztą jest częścią województwa Donieckiego.
Myślę, że uznawanie czy nie niczego tu nie zmieni. Fakty są jasne i można nad nimi tylko rozpaczać. Lwów z całym bogactwem kultury i dziedzictwa polskiego przestał istnieć za sprawą sowietów. Chciałbym się mylić, ale uważam włączenie go ponownie w nasze granice tego stanu niestety nie zmieni.
Nie rozumiem zatem, dlaczego tak wiele osób pragnienie przyłączyć punkt na mapie, którego przeważająca większość mieszkańców stanowią osoby o poglądach jawnie antypolskich.
"Parnikoza",poczytałem u odnośnych historyków i oni potwierdzają,że Królewskie Stołeczne Miasto Lwów założone zostało ok.1250r,zaś prawa miejskie /wg.prawa magdeburskiego/otrzymało w 1356r od Kazimierza III Wielkiego.Można więc mówić o sześciu wiekach polskich tradycji Lwowa.Przecież wtedy pojęcie "ukraina'nie bylo znane,chyba że jako polskie tereny skraja,czy na obżerzu państwa polskiego,czy polsko litewskiego.1XI1918r politycy ukraińscy proklamowali w polskim Lwowie powstanie Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej i przy pomocy Ukraińców z oddziałów armii Austro-Węgier opanowali miasto.Był to początek wojny polsko-ukraińskiej wywołany przez tzw. Ukraińców.Na forum każdy komentujący ma prawo do własnych poglądów.Same zaprzeczenia do treści publikacji nie wystarczą-to nie poglądy.Proszę więc "Parnikoza"o podanie własnych poglądów nt Lwowa i wydarzeń z 1918-19r,a może i póżniejszych.
MorettoZinzin:
01.11.2014 13:57/. Sprawa Powrotu do macierzy Lwowa jest bezdyskusyjna i jedynie co może być dyskutowane to metody tego działania . Proponujesz uznanie czegoś co jest jawną agresją i niesprawiedliwością ? .
Powyższy tekst warto chyba byłoby zadedykować osobom, które nie zważając na nic, zażarcie nawołują do przyłączenie ponownie Lwowa do Polski i wieszają psy na Donaldzie Tusku za to, że ten nie przyjął propozycji Putina dotyczącej rozbioru Ukrainy.
Swoją droga znajdujemy się może nie w analogicznej, ale moim zdaniem bardzo podobnej sytuacji co Litwini w XX-leciu międzywojennym. Oni wtedy płakali za Wilnem - ich historycznym miastem, my teraz ubolewamy na utratą Lwowa - historycznie Polskiego ośrodka. Tylko wtedy i jak i dziś demografia tych miast mówi zupełnie coś innego, niż to jest zapisane na kartach historii. Wilnie ilość Litwinów była znikoma, nie mówiąc już o ludności polskiej obecnie we Lwowie.
Zatem co ważniejsze przy wyznaczeniu granic? Przynależności historyczna danego miejsca, czy może tożsamość obecnych mieszkańców?
I tak na marginesie. Mógłby ktoś polecić jakiś dobrą książkę o historii Wilna. Interesuje mnie głównie jego rozwój jako polskiego ośrodka kultury.
BARDZO DOBRE.
Ale z tego co wiem homosexualizm to nie jest zboczenie ani patologia. Tak można nazwać tych co zniszczyli to stare kino z tradycjami.
Większość mieszkańców Abchazji stanowili Gruzini ,wypędzeni i często zabici podczas wznieconej przez Rosję rebelii przeciwko Gruzji.
tagore
Może mumie działaczy PIS zaczną postrzegać coś więcej niż koniec swojego nosa.
tagore
Pewnie Pani Merkel uważa ,że dzięki współpracy z Rosją stanie się beneficjętem kolejnego Kongresu Wiedeńskiego?
tagore
Niestety większość kwestii dotyczących problemów Wileńszczyzny kończy się jeszcze na etapie rozważań i pogadanek... Za słowami nie idą żadne czyny, żadne konkrety... Litewska młodzież patriotyczna gromadzi się, organizuje różnego rodzaju akcje mniej lub bardziej propagandowe w czasie gdy młodzi Polacy odsłaniają tablice bądź prowadzą wykłady i sympozja... Nie są to działania mogące konkurować...ich waga, wydźwięk różnią sie diametralnie. O problemach Wileńszczyzny ( tą znam od dziecka w przeciwieństwie do Lwowa) nikt nie słyszy bo zamiast krzyczeć szepczemy... Szlochamy coś pod nosem w poczuciu ogólnego skrzywdzenia. Wszystko co dzieje się na polu "kresowym" ma charakter zrywów a nie konsekwentnego i jednostajnego działania. Brak jest organizacji, zrzeszeń o charakterze stałym, transparentnym ale i namacalnym brak jest inicjatyw takich jak chociażby Zawieszenie flagi polskiej na wieży Giedymina przez Rychtera i Jensza... Może ktoś, kiedyś się jeszcze odważy... wtedy choć na jedną chwile całe miasto i wiele mediów zobaczy że polskość w nim na pewno nie umarła...a to co robimy to nie tylko "wlepki i napisy na murach" czy " żarty"...
Oto wizerunek Majdanu :)
http://www.youtube.com/watch?v=CwPUBdlDc_o
Lustracja po banderowku - kobiete wrzucono do smietniku pod krzyki "Slawa Ukraini!"
http://www.youtube.com/watch?v=m0GgDyFu5jQ#t=13
Filmek dokumentalny "Banderowcy. Kaci nie moga byc bohaterami". Sa tam nagrania tych okruczenstw, ktore robili neo-banderowcy pod czas Majdanu i w innych mistach, wtym w Odessie
http://www.youtube.com/watch?v=appYu2DyuAw
Dlaczego nie podaje Pan linków do wypowiedzi, których urywki Pan cytuje?. Można odnieść mylne wrażenie że jest Pan autorem wypowiedzi, a jest to przecież tylko próba ubierania się w cudze piórka.
Żałosny karzełek , popierający faszyzm chce rozmawiać o polityce wobec Polaków poza krajem ? . Zapomniał banderowskie okrzyki w Kijowie?.
Żałosny karzełek , popierający faszyzm chce rozmawiać o polityce wobec Polaków poza krajem ? . Zapomniał banderowskie okrzyki w Kijowie?.
Polska konczy sie w na Kresach.
Gloria Victis Tym którzy wytrwali do końca : poniżej podaję opis ostatniej walki Oddziału por ,,Rena" ..,,ZA „RENA” NIE BYŁO KOGO ARESZTOWAĆ
Tych z Państwa, którzy czytacie ten tekst, nieśmiało proszę o myśl serdeczną o Żołnierzach Wyklętych poległych na kresowych posterunkach.
Pomyślcie ciepło, choć przez krótką chwilę, o Mieczysławie Niedzińskim „Menie”, „Renie”, „Niemnie” -komendancie Samoobrony Ziemi Grodzieńskiej i jego żołnierzach, którzy wraz z nim padli w walce z NKWD w maju 1948 r. na przedpolach Grodna.
Tak o Ich ostatnim boju, stoczonym w otwartym, bezleśnym terenie w chutorach wioski Łopiejki koło Kulbak pod Grodnem (dziś to przedmieścia tego miasta), pisze jeden z żołnierzy grodzieńskiej organizacji AK Jan Łopaciński „Skowroński”
„[…] oddział pod dowództwem Niedzińskiego przyszedł na dniówkę do wsi Dąbrowa, około 5 km od Grodna, gdzie się zamaskowali w liczbie 16 ludzi. Tam rozszyfrował ich szpicel i dał cynk sowietom do Grodna. Ze względu na bliskość Grodna, nadjechała szybko samochodami masa wojsk sowieckich i okrążyła wieś z daleka, posuwając się tyralierą . AK-wcy w tej sytuacji próbowali się bronić, a raczej przebić przez okrążenie, ale przy takiej masie wojska, a w dodatku na odkrytym terenie […] cała obrona była bezskuteczna. Ostatni dowódca obwodu Grodno, kapitan Mieczysław Niedziński ps. Niemen trafiony w głowę zginął na miejscu i większość żołnierzy została tam zabita. […] Bolszewicy chcieli się upewnić, czy rzeczywiście zabito dowódcę 5-ej kompanii w Druskiennikach, a ostatnio dowódcę Obwodu Grodno, kapitana Mieczysława Niedzińskiego ps. „ Niemen”. W dniu 5-go maja 1948 r. wożono zabitego Niedzińskiego po wszystkich wioskach wokoło w celu rozpoznania głównego „bandyty” w grodzieńskim, a na końcu przywieziono go do Druskiennik, gdzie rzucono na rynku miejskim, aby ludzie mogli rozpoznać i ktoś może przyzna się do niego. Leżał na tym rynku, aż zaczęło czuć od niego, wtedy zabrano te zwłoki i wywieziono w nieznanym kierunku. Nikt nie wie, gdzie zostało rzucone […] Za Mieczysława Niedzińskiego ps. „ Men”, „ Ren”, „Niemen” nie było kogo aresztować, bo wcześniej jego całą rodzinę Niemcy aresztowali i rozstrzelali.”
I jednocześnie Zacharczenko poinformował, że to są bzdury :)))
http://rusvesna.su/news/1414751152
"Co no to OBCE" ???? OWCE mają coś w tym temacie do powiedzenia? Zdecyduj się sczurku, po kakomu ałfawitu piszesz :)))
Tak, tak - Rosja to kraj o wspaniałej kulturze ze wspaniałymi ludźmi - nie to co nasz katolski ciemnogród 100 lat za murzynami.
Ruskie idą na zachód... to w nasza stronę
amoralny debil
A co na to Liaszko - pozwoli bezkarnie "prawym" odbić mu ciepły narybek?
No proszę! Przyjeżdża sobie jakiś trefniś i strzela do bohaterskich ukrów jak do wróbli na ziemi, którą uważają za swoją. A to ci niefart:)
Kacapski trefniś, nie dość że głupi, to jeszcze dopuścił się dwóch ciężkich przestępstw - nielegalnie przekroczył granicę Ukrainy i strzelał do ukraińskich żołnierzy. Odpowie za to. Przed ukraińskim wymiarem sprawiedliwości - jeśli dożyje, bo jeden z obrońców donieckiego lotniska przyobiecał błaznowi rewanż:
http://ua.korrespondent.net/ukraine/3438671-odyn-z-kiborhiv-poobitsiav-prostrelyty-oko-porechenkovu
Rudy: Ten hełm i kamizelka to pewnie po to, żeby mu ptaki nie napstrzyły.
Tak, jeszcze dodać, szokującą informację:
https://www.youtube.com/watch?v=yH9ggjjRRdo
Tak apropos tematu medykamentów, już nie wiadomo który humanitarny konwój przybył do Noworosji, czemu dalej się do niego nie czepiacie się? Tyleż hałasu było wokół niego i nie tylko, a teraz jakoś cicho. Brak dowodów? Może pora skończyć z tą histerią i zacząć więcej się skupiać na szukaniu prawdy, jakiś poważnych faktów? Czy panowie, wykładając takie artykuły, mają nas za idiotów i mamy przyjmować ten cały kit, że ten artykuł jest na kresy.pl to mu się należy ufać?