Unia Europejska pracuje nad zmianami w systemie badań technicznych pojazdów, które mają dostosować kontrole do realiów nowoczesnej motoryzacji.
Planowane regulacje zakładają odejście od obecnego modelu opartego głównie na podstawowych oględzinach technicznych na rzecz bardziej zaawansowanej diagnostyki. Dziś w Polsce negatywny wynik badania technicznego otrzymuje jedynie 2,1 proc. pojazdów. Nowe unijne wymogi mogą istotnie zwiększyć liczbę aut, które nie przejdą przeglądu.
Czytaj też: KE dopuści nowe auta spalinowe po 2035 roku pod presją Niemiec?
Jednym z kluczowych elementów reformy jest zmiana sposobu badania emisji spalin. Tradycyjne metody, oparte m.in. na pomiarze zadymienia, mają zostać uzupełnione o liczniki cząstek stałych. Pozwalają one precyzyjnie określić liczbę emitowanych cząstek, co umożliwia skuteczniejsze wykrywanie pojazdów z usuniętymi lub niesprawnymi filtrami DPF i GPF. Rozwiązanie to funkcjonuje już w części państw członkowskich i ma zostać szerzej wdrożone.
Zmiany obejmą również elektronikę pokładową. Wraz ze wzrostem znaczenia systemów wspomagania kierowcy rośnie presja na ich kontrolę podczas przeglądów. W przyszłości diagnosta może uzyskać dostęp do danych zapisanych w pojeździe i sprawdzać, czy kluczowe funkcje działają zgodnie z założeniami producenta i nie zostały zmodyfikowane. Kontrola miałaby weryfikować, czy systemy takie jak start–stop, asystent pasa ruchu, automatyczne hamowanie awaryjne oraz tempomat nie zostały wyłączone ani zmodyfikowane.
Reforma wpisuje się także w szerszy proces cyfryzacji nadzoru nad flotą pojazdów w Europie. Rozważane jest dalsze ujednolicanie systemów wymiany danych między państwami członkowskimi, co ma ograniczyć nadużycia oraz poprawić skuteczność kontroli technicznej.
Proponowane zmiany nie zostały jeszcze ostatecznie przyjęte, jednak kierunek jest jednoznaczny: przeglądy techniczne mają stać się bardziej szczegółowe i trudniejsze do obejścia. W praktyce oznacza to większy nacisk na zgodność pojazdów z normami emisji oraz integralność ich systemów elektronicznych.
Czytaj też: Samochody z Ukrainy i Białorusi bez przeglądów technicznych. Szykują się zmiany w prawie
Kresy.pl / rp.pl / Dziennik.pl






























