Naoczny świadek wiecu byłego prezydenta Trumpa w Butler w Pensylwanii, na którego powołuje się Fox News, wypowiedział się o „wyjątkowo luźnej” ochronie tego wydarzenia po tym, jak w sobotę rozległy się strzały.
Jak poinformował w niedzielę Benjamin Shrader, którego sam Trump zaprosił na wiec, powiedział, że poziom zabezpieczenia “straszny”.
„Pierwszą rzeczą, którą muszę powiedzieć, jest to, że bezpieczeństwo tego wydarzenia było okropne” – powiedział. „Było wyjątkowo luźno”. Shrader powiedział, że ochrona w sekcji dla gości specjalnych była „świetna”, ale ogólne bezpieczeństwo podczas głównego wiecu politycznego było „niedbałe”.
Shrader dodał, że przed wydarzeniem nie przeprowadzono przeglądu ogólnego. „Były tylko wykrywacze metalu, a potem poklepanie. To wszystko” – powiedział. „Nikt nie chodził wokół płotów i ktoś mógł z łatwością rzucić tam broń”.
W sobotę Donald Trump stał się celem postrzału w czasie swojego wiecu wyborczego w Butler, w stanie Pennsylwania. Odniósł najprawdopodobniej ranę ucha. Został ewakuowany do szpitala w stanie przytomności. Jeden z uczestników wiecu zginął, a dwóch innych zostało rannych. FBI kwalifikuje strzelaninę jako zamach na życie Trumpa. Domniemany zamachowiec Thomas Matthew Crooks miał zostać zastrzelony na miejscu zdarzenia.
Crooks był 20-letnim mieszkańcem Bethel Park w Pennsylwanii. Choć do najbliższych wyborów zarejestrował się jako sympatyk Partii Republikańskiej, wcześniej dokonał niewielkiej wpłaty na organizację afiliowaną przy Partii Demokratycznej.
“Nigdy się nie poddam!” – to pierwsze słowa Trumpa opublikowane już po zamachu. W czasie wyprowadzania go zza mównicy przez agentów tajnych służb krzyczał też do zebranych “Walczcie, walczcie, walczcie!”.
W czasie konferencji prasowej prezydent USA powiedział, że służby specjalne przekazały mu wstępne raportu o zamachu na Trumpa. Twierdził, że lekarze udzielili z powodzeniem pomocy rannemu politykowi i zadeklarował, że będzie chciał porozmawiać telefonicznie ze swoim głównym politycznym rywalem. “Nie ma w Ameryce miejsce na tego rodzaju przemoc. To jest chore.” – podkreślił prezydent.
“To jeden z powodów, dla których musimy zjednoczyć ten kraj. Nie można pozwolić, żeby coś takiego się zdarzało. Nie możemy tacy być. Nie możemy tego tolerować.” – kontynuował Biden, którego zacytowała CBS News. Jak mówił, wiec Trumpa powinien odbyć się pokojowo, „bez żadnych problemów […] myśl, że istnieje taka przemoc polityczna lub przemoc w Ameryce, jest po prostu niesłychana”. Zaapelował do rodaków – “każdy, każdy musi to potępić.”
Kresy.pl/Fox News






























