Palestyńczyk przeprowadził w miasteczku Karmiel atak na żołnierzy izraelskich przy pomocy noża. Nie obyło się bez ofiar śmiertelnych po obu stronach.
W środę izraelskie media podały, że jeden izraelski żołnierz zginął po doznaniu poważnych obrażeń na skutek pchnięcia nożem w centrum handlowym w mieście Karmiel na północy kraju. Drugi żołnierz jest poważnie ranny. Osoba, która przeprowadziła nożowniczy atak została zastrzelona, przekazała telewizja Al Mayadeen. To najprawdopodobniej Palestyńczyk, których nie brakuje wśród osób posiadających obywatelstwo Izraela, bądź ludzi w nim pracujących.
Izraelskie służby ratunkowe Magen David Adom poinformowały, że ranni, jeden w stanie ciężkim, a drugi krytycznym, zostali przewiezieni do Galilejskiego Centrum Medycznego w Nahariji. Wynika z tego, że ciężej ranny zmarł już tam w czasie udzielania mu pomocy.
Izraelczycy prowadzą w Karmielu operację poszukiwania ewentualnych współpracowników zamachowca. Wyżsi rangą funkcjonariusze przeprowadzili wizję lokalną na miejscu ataku.
Jak podaje Al Jazeera w środowych atakach Izraela w Strefia Gazy zginęło 28 osób. W jednym tylko w ataku powietrznym zginęło 12 Palestyńczyków, w tym dziewięciu członków jednej rodziny, w wyznaczonej wcześniej przez Izraelczyków „bezpiecznej strefie” dla cywilów ewakuujących się z Chan Junus.
Według palestyńskich struktur medycznych, od 7 października w Strefie Gazy zginęły 37 953 osoby, a 87 266 zostało rannych, w większości cywilów. Liczbę ofiar śmiertelnych w Izraelu w wyniku ataków pod Hamasu szacuje się na 1139, a kilkudziesięciu Izraelczyków jak nadal przetrzymywanych przez palestyńską organizację polityczno-wojskową.
Czytaj także: Izrael zagarnia kolejne ziemia na palestyńskim terytorium okupowanym
english.almayadeen.net/aljazeera.com/kresy.pl




























