Wyrażamy głęboki sprzeciw wobec działalności tych członków wspólnoty akademickiej, którzy używają języka przywołującego najciemniejsze karty historii Polski i świata. Czyny takie powinny bezwarunkowo podlegać odpowiedzialności dyscyplinarnej w naszych uczelniach – czytamy w stanowisku Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich dotyczącym podejścia do ideologii LGBT.
W tym tygodniu na stronie Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich opublikowano stanowisko w sprawie „zachowania podstawowych wartości w debacie publicznej”. Pod dokumentem podpisał się przewodniczący KRASP i rektor Politechniki Warszawskiej, prof. Jan Szmidt.
W tekście podkreślono znaczenie wolności słowa jako podstawowej wartości, mającej przyświecać każdej instytucji akademickiej. Zaznaczono jednak, że uczelnia jest również miejscem kształcenia, w którym „naczelną wartością jest poszanowanie godności i szacunek dla człowieka, niezależnie od jego przynależności etnicznej, wyznania, narodowości czy orientacji seksualnej”. Podkreślono, że „strażnikami tych wartości” powinni być wszyscy członkowie wspólnoty akademickiej, zarówno wykładowcy i studenci, jak i pracownicy administracyjni i techniczni.
„W sytuacji gdy podziały w społeczeństwie przyjęły formę wręcz kulturowego konfliktu między częścią społeczeństwa, która uznaje prawo osób o orientacji LGBT do wolności osobistej, a tą częścią która uznaje to za niezwykle wrogą ideologię, warto odwołać się do faktów naukowych” – czytamy w stanowisku KRASP. Według Konferencji Rektorów, takim faktem ma być to, iż „orientacja seksualna to nie jest wybór stylu życia”.
W piśmie rektorzy podkreślają, że dowodem na to są dane dotyczące samobójstw:
„(…) wskaźnik samobójstw w grupie transseksualistów jest kilkakrotnie wyższy niż w populacji ogólnej”.
Oświadczono, że środowisko akademickie powinno szanować wiedzę i odwoływać się do niej przy formułowaniu własnego stanowiska.
„Powinniśmy dawać wzór powściągliwości w użyciu języka – język może ranić. Użycie słowa <<Zaraza>> już sprowokowało do <<odkażania” miast>>” – napisano. Jest to wyraźne nawiązanie do słynnych słów z homilii metropolity krakowskiego, abp Marka Jędraszewskiego, który odnosząc się do neomarksistowskiej ideologii LGBT powiedział:
– Czerwona zaraza już na szczęście nie chodzi po naszej ziemi, ale pojawiła się nowa, neomarksistowska, chcąca opanować nasze dusze, serca i umysły. Nie czerwona, ale tęczowa.
Przeczytaj: Polscy biskupi przeciwko tzw. Karcie LGBT+
Rektorzy wyraźnie nawiązują też do happeningów Młodzieży Wszechpolskiej, które miały odbyć się m.in. w Szczecinie. Planowano, że po przejściu Marszów Równości, czyli demonstracji zwolenników ideologii LGBT, w specjalnych strojach będą „odkażać” część miasta z tej ideologii.
List rektorów kończy apel o to, by karać te osoby, które nie stosują się do powyższych zasad:
„Wyrażamy nasz głęboki sprzeciw wobec działalności tych członków wspólnoty akademickiej, którzy używają języka przywołującego najciemniejsze karty historii Polski i świata. Czyny takie – uchybiające obowiązkom nauczyciela akademickiego i godności zawodu nauczyciela akademickiego – powinny bezwarunkowo podlegać odpowiedzialności dyscyplinarnej w naszych uczelniach”.
Dorzeczy.pl / Kresy.pl































