Freski w ukraińskiej wsi Weryń przedstawiają m.in. dwóch miejscowych sotników UPA oraz zbrodniarzy z OUN – Biłasa i Danyłyszyna.

W położonej w obwodzie lwowskim na Ukrainie wiosce Weryń znajduje się cerkiew pw. św. Michała Archanioła, w której artysta Mykoła Hawryłow namalował nietypowe freski. Na malowidłach tematyka biblijna miesza się z elementami z historii Ukrainy, w tym z postaciami zbrodniarzy z OUN-UPA. – wynika z informacji podanej w czwartek przez ukraiński portal RISU poświęcony tematyce religijnej.

Jak pisze RISU, biblijny Józef ma na freskach Hawryłowa twarz greckokatolickiego biskupa Josifa Slipego, a Jan Chrzciciel śpiewaka Kuźmy Skriabina. Aniołowie grają na ukraińskich instrumentach muzycznych. W scenie chrztu Rusi razem z księżną Olgą i księciem Włodzimierzem Wielkim namalowano także współczesnego zwierzchnika grekokatolików Swiatosława, a nad nimi… Niebiańską Sotnię, czyli ludzi, którzy zginęli na kijowskim Majdanie w 2014 roku.

„Nie mogłem nie namalować Niebiańskiej Sotni – Żyżniewskiego, Nikojana, Werbyckiego. Razem z Jezusem i bohaterami Niebiańskiej Sotni przedstawiłem duchownych – uchodźców ze wsi Weryń, którą nazwano +kuźnią+ duchownych” – mówi autor fresków. Jak podaje RISU, na freskach są także… miejscowi sotnicy UPA Hrebenko i Jawir, oraz Biłas i Danyłyszyn – zbrodniarze z OUN, którzy zabili w 1931 roku posła na Sejm Tadeusza Hołówkę.

Miejscowy duchowny Wasyl Howhera uważa, że mieszając wątki biblijne ze współczesnymi artysta nie narusza kanonów teologii. Identyczne zdanie ma sam autor fresków. „To nie są po prostu ładne obrazki z Ewangelii i ilustracje do Biblii, są tu one połączone z narodowymi i historycznymi elementami ukraińskimi” – twierdzi Hawryłow. – “One wplatają się w wątki ewangeliczne, nie poruszając przy tym żadnych ewangelicznych kanonów”.

Portal Vholos, na który powołuje się RISU, pisał także, że nie wszystkim podobała się twórczość Hawryłowa.

„Na początku [ludzie] pytali, dlaczego Chrystus nosi wyszywankę, ponieważ uważali, że w tych czasach nie było takich ubrań. Dziwili się także, dlaczego zwykłych ludzi namalowano na ścianach cerkwi, a nie tylko świętych. Ale taka tradycja jest na Ukrainie jeszcze od czasów Kozaczyzny” – tłumaczy Hawryłow – „Komuś nie podoba się też podobizna Juszczenki, komuś – sotnicy UPA na ścianie. Jednak mieszkańcy Werynia są z nich dumni. Polacy dyplomatycznie milczą, kiedy pokazuje się im tych bohaterów. Chociaż przy okazji wspomina się im, że to część historii wsi” – mówi artysta.

KLIKNIJ, ABY POWIĘKSZYĆ:

CZYTAJ TAKŻE: Putin w piekle na fresku w cerkwi? Ukraiński duchowny zaprzecza [+FOTO]

Kresy.pl / RISU / Vholos

Tagi: , , , , , ,
forma płatności