Lewicowy portal internetowy OKO.press zarzuca filmowi martyrologię, bogoojczyźnianość i manipulację 50 lat polskiej historii.
Film “Niezwyciężeni” opowiada o 50 latach heroicznej walki Polaków o odzyskanie wolności. Narratorem w wersji anglojęzycznej z jest znany aktor Sean Bean. Produkcja IPN ma na celu rozpocząć międzynarodową akcję edukacyjną, której celem jest przedstawienie polskiej perspektywy historycznej okresu 1939-1989.
To głos suwerennego państwa, które wystawiło do II wojny światowej czwartą co do wielkości armię, poniosło w niej największe ofiary i jako jedyne walczyło w tym konflikcie od pierwszego do ostatniego dnia – powiedział Adam Hlebowicz z IPN.
ZOBACZ: Efektowny film edukacyjny IPN „Niezwyciężeni” [+VIDEO]
Film jednak nie spodobał się redaktorowi portalu OKO.press. Animacja zdaniem autora artykułu, Adama Leszczyńskiego jest martyrologiczna, bogoojczyźniana i przedstawia zmanipulowaną wizję naszej historii. Precyzując zarzuty co do manipulowania historią, autor OKO.press stwierdza, że wojna dla Polski nie trwała 50 lat, ponieważ chociaż PRL był państwem niesuwerennym i zależnym od Moskwy, ale rządzonym przez Polaków oraz cieszącym się międzynarodowym uznaniem.
Autor stwierdza także, że film manipuluje twierdząc, że Armia Andersa przebiła się na Zachód. Zdaniem OKO.press podkreśla, że armia powstała na podstawie umowy ze Stalinem i została ewakuowana z Związku Sowieckiego. Jednocześnie umniejsza jej zasługi. Komentując padające w filmie słowa, że zdobyliśmy Monte Cassino autor twierdzi, że Polacy walczyli z sojusznikami, a przypisywanie sobie całej zasługi za wygraną jest nieuczciwe.
Artykuł opublikowany na OKO.press twierdzi również, że nie można mówić o tym, że Polacy ratowali Żydów, jeżeli nie wspomni się o szmalcownikach. Sugeruje także, że często nie wykonywano kary śmierci na Polakach ukrywających Żydów. Autor kwestionuje również stwierdzenie padające w filmie, iż to Polacy pierwsi informowali o Holocauście.
Autor umniejsza także znaczenie zdrady Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych oddających Polskę w radziecką strefę wpływu, stwierdzając, że nie mieli pola manewru by bez wywołania wojny, wyrwać nasz kraj z objęć Stalina, ponieważ to Armia Czerwona zajęła tereny RP w 1944 i 1945.
Ostatnim zarzutem lewicowego OKO.press jest nie umieszczenie informacji o najważniejsza postać dekady lat osiemdziesiątych – Lechu Wałęsie, podczas gdy film jako początek upadku komunizmu wskazuje wizytę papieża Jana Pawła II w 1979.
Autor konkluduje, że najgorsze jest to, że film będą oglądały polskie dzieci w szkołach. Szkody wyrządzone młodym umysłom mogą okazać się niepowetowane – kończy autor.
Kresy.pl / oko.press





























