Na rynku Kornmarkt w Budziszynie w środę wieczorem miały miejsce ekscesy z udziałem setki osób – mieszkańców miasta i tzw. uchodźców. Doszło do starć, konieczna była interwencja policji.

Według niemieckiej lokalnej stacji telewizyjnej MDR w konfrontacji uczestniczyło 80 miejscowych oraz 20 młodych uchodźców. Obie grupy obrzucały się wyzwiskami i butelkami, doszło również do rękoczynów. Mieszkańcy Budziszyna, leżącego 50 km od granicy z Polską skandowali hasło: “Budziszyn dla Niemców”. Według niemieckiej policji, wśród Niemców dominowały osoby „ zaliczane do skrajnej prawicy i niestroniące od przemocy fizycznej”.

Stacja MDR przytacza relacje świadków zajścia, którzy twierdzą, że całą awanturę sprowokowali uchodźcy. Z kolei agencja dpa informuje, że to imigranci zostali zaatakowani przez – jak to ujęto – „skrajnych prawicowców”.

Gdy doszło do ekscesów, na miejsce wysłano 100 policjanów. Imigranci obrzucili ich butelkami i sztachetami. Interweniujący funkcjonariusze użyli gazu pieprzowego i pałek. Migranci, ścigani przez swoich oponentów, uciekli do pobliskiego ośrodka dla uchodźców. Gazeta “Saechsische Zeitung” twierdzi, że doszło do scen “jak na polowaniu”.

Do szpitala trafił jeden z uchodźców z ranami ciętymi. Karetka, którą jechał, była zatrzymywana i obrzucana kamieniami przez uczestników zajść.

Burmistrz Budziszyna Alexander Ahrens oświadczył, że jest zszokowany całą sytuacją. Zapowiedział, że nie będzie tolerował przemocy w mieście. Według rzecznika władz miasta w Budziszynie są osoby, które chciałyby przepędzić azylantów z miejskiego rynku.

W lutym br. nieznani sprawcy podpalili w tym mieście budynek przeznaczony na ośrodek dla imigrantów. Podczas akcji pracę strażaków utrudniali pijani gapie.

Rmf24.pl / youtube.com / Kresy.pl

forma płatności