Ukraińska telewizja: „Antyukraińska histeria w Polsce nabiera obrotów” [+VIDEO]

Ukraińska stacja „Kanał 24” wyemitowała materiał dotyczący stosunków polsko-ukraińskich w kontekście ostatnich wydarzeń. Stwierdzono, że w Polsce narasta agresja względem Ukraińców i „antyukraińska histeria”. Cytując Wiatrowycza i Tymę wskazano, że Polska nie szanuje wspólnych prac historyków, a antyukraińskie akcje w Polsce to efekt działania rosyjskiej agentury.

W materiale przedstawiono parę zdarzeń z lat 2014-2015, mających ilustrować rzekomy wzrost agresji względem Ukraińców w Polsce. M.in. wyrzucenie młodego Ukraińca z trolejbusu, a także atak grupy mężczyzn na hotel robotniczy w Kutnie, w którym mieszkali pracujący w tym mieście Ukraińcy (w materiale jest mowa o „polskich neonazistach”).

Zwrócono również uwagę, że po zmianie władzy w Polsce nowy rząd PiS wrócił do tematu „wołyńskiej tragedii”. Jednocześnie przedstawiono wyniki badań sondażowych, według których Polacy cieszą się wśród Ukraińców największą sympatią, w porównaniu z innymi narodami oraz UE. Z kolei pod względem sympatii wśród Polaków, Ukraińcy znaleźli się dopiero na 16 miejscu.

Stacja zwraca uwagę, że nic w tym dziwnego, bo „antyukraińska histeria w Polsce nabiera obrotów”.Stwierdzono, że „polscy nacjonaliści napadli na ukraińską procesję w Przemyślu, nie wpuszczono naszych [ukraińskich – red.] muzyków na festiwal, a w lipcu Sejm uznał tragedię na Wołyniu za ludobójstwo”, dodając, że praca historyków nad tą „delikatną kwestią”została „jednym ruchem przekreślona”.

Przeczytaj więcej:

Przemyśl: prokuratura wszczęła śledztwo ws. znieważania RP i propagowania banderyzmu podczas marszu Ukraińców

Ukraińcy na marszu w Przemyślu: Jeszcze Polska nie zginęła ale zginąć musi [+VIDEO]

Kibice Polonii Przemyśl przeciw koncertowi ukraińskiego zespołu Ot Vinta [+FOTO]

Lider ukraińskiego zespołu Ot Vinta: w połowie tego stulecia Podlasie i Łemkowszczyzna będą ukraińskie

Następnie zamieszczono komentarz szefa ukraińskiego IPN i znanego negacjonisty wołyńskiego, Wołodymyra Wiatrowycza:

„Szkoda, że polscy politycy nie zaczekali na wyniki wspólnych prac polskich i ukraińskich historyków”.

W materiale skrytykowano również protest przed ambasadą Ukrainy w Warszawie, nazywając go „antyukraińskim wiecem”, podczas którego „o mało nie pobito” ukraińskiego studenta, który zdaniem części demonstrantów miał rzekomo zachowywać się prowokacyjnie. Protestujący mieli transparenty nawiązujące do ludobójstwa na Wołyniu. Ukraińska telewizja odnotowała, że jeden z uczestników protestu miał flagę tzw. Noworosji i wytknęła brak reakcji na to.

Zacytowano też wypowiedź szefa Związku Ukraińców w Polsce Piotra Tymy, który stwierdził, że liczne antyukraińskie działania w Polsce to efekt działania rosyjskiej agentury.

– Na terytorium Polski są środowiska, które można wprost nazwać rosyjską agenturą. I nikt z nimi niczego nie robi. Oni rozpowszechniają antyukraińską propagandę, pod pozorem patriotycznych uczuć propagują izolacjonizm. Żeby Polska nie pomagała Ukraińcom i nie miała żadnych kontaktów z Ukrainą. Nikt przeciwko nim nie występuje, bo są sytuacyjnymi sojusznikami w polityce wewnętrznej– twierdzi Tyma.

Przytoczono również relacje ze spotkania przewodniczącego ukraińskiego parlamentu Andrija Parubija z marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim. Parubij wzywał Polskę do „niespekulowania ws. nieporozumień historycznych i niepoddawania się rosyjskim prowokacjom”.Zaproponował również Kuchcińskiemu przygotowanie wspólnej uchwały na temat 17 września 1939 rokuws. „oceny tragicznych wydarzeń, aby nic nie stało na przeszkodzie wzajemnym stosunkom obu krajów”.

Kresy.pl

forma płatności