Grupa 50 Republikanów, specjalizujących się w kwestiach bezpieczeństwa, złożyła swoje podpisy pod listem otwartym, ostrzegając przez Donaldem Trumpem. Twierdzą, że byłby on najbardziej lekkomyślnym prezydentem w historii USA.
„Trump byłby niebezpieczny jako prezydent”– twierdzą sygnatariusze listu, których zdaniem kandydat Partii Republikańskiej nie ma żadnych kwalifikacji do kierowania państwem i dowodzenia siłami zbrojnymi kraju. Oceniają, że Trump „naraziłby na szwank bezpieczeństwo narodowe i amerykański dobrobyt”.Zaznaczyli też, że nikt z nich nie będzie na niego głosował.
Wśród sygnatariuszy listu są m.in. były szef CIA i NSA Michael Hayden, były szef Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego USA Michael Chertoff, były dyrektor Wywiadu Narodowego John Negroponte, a także negocjatorzy międzynarodowych porozumień handlowych Carla Hills i Robert Zoelick.
PRZECZYTAJ: Ukraiński ambasador w USA: Trump wysyła w świat błędne sygnały dotyczące Ukrainy
Trump odrzuca krytykę grupy Republikanów i twierdzi, że jego krytycy są odpowiedzialni za szereg błędnych decyzji, które doprowadziły do chaosu międzynarodowego.
Jak informowaliśmy, w poniedziałek były oficer CIA i członek Partii Republikańskiej Evan McMullin ogłosił, że chce kandydować na prezydenta USA. Chce przyciągnąć rozczarowanych kandydaturą Trumpa konserwatystów – choć nie ma absolutnie żadnych szans na zwycięstwo.
Czytaj także:
Były szef CIA: Donald Trump to nieświadomy agent Putina
„Donald Trump może być świetnym prezydentem, ale pod warunkiem, że dobierze sobie dobrych ludzi i będzie ich słuchał”- twierdzi z kolei senator PiS i pełnomocnik premier ds. dialogu międzynarodowego, Anna Maria Anders.
„Jego kandydat na wiceprezydenta Mike Pence wydaje się być bardzo konserwatywnym, spokojnym człowiekiem. Uważam, że jeśli Trump dobierze sobie dobrych ludzi i będzie ich słuchał, może być świetnym prezydentem”– podkreśla pełnomocnik premier ds. dialogu międzynarodowego.
Przeczytaj także: Clint Eastwood woli Trumpa od Clinton
Jak informowaliśmy wcześniej, w wywiadzie dla amerykańskiej telewizji ABC Donald Trump wyraził sugestię, że naród Krymu dokonał wyboru na rzecz Rosji i Stany Zjednoczone powinny to wziąć pod uwagę. Wywołało to ostrą reakcję Kijowa.
PRZECZYTAJ WIĘCEJ:
Donald Trump rozważyłby uznanie Krymu za część Rosji
Trump: próba odebrania Rosji Krymu wywołałaby III wojnę światową
PAP / IAR / tvp.info / Kresy.pl


























