Prokurator Marsylii przyznał, że francuskiej policji nie udało się schwytać żadnego z około 150 rosyjskich kiboli poszukiwanych po sobotnich starciach.
Media piszą wprost o skandalu i nieudolności francuskich stróżów prawa.
Prokurator tłumaczył się dziś, że pseudokibice z Rosji byli świetnie zorganizowani, a także wyćwiczeni i wyposażeni – mieli m.in. noże, wojskowe rękawice bojowe i ochraniacze na zęby. Zdementował też wcześniejsze doniesienia, że zatrzymano dwóch Rosjan.
Przeczytaj także: Francuska policja weszła do pokojów hotelowych rosyjskich kibiców
Francuska agencja AFP opublikowała wywiad telefoniczny z rosyjskim chuliganem, który przebywa już w Moskwie. Oświadczył on, iż 150 Rosjan poleciało na kilka dni do Francji tylko po to, by “bić się z Arabami i Anglikami”. Po starciach rosyjscy kibole natychmiast wrócili samolotami do swojego kraju.
rmf24.pl/KRESY.PL





























