Australijska firma zamierza wybudować pod Lublinem prywatną kopalnię, która ma przynosić miliard złotych zysku rocznie.

Według projektu Prairie Mining, pod Lublinem ma powstać nowa kopalnia „Jan Karski”, która docelowo ma być najlepsza w Europie. Nawet mimo niskich cen węgla, ma ona zarabiać ponad miliard złotych rocznie. Inwestorzy mają już wykupywać grunty, a niebawem złożą wniosek o koncesję wydobywczą. Koszty inwestycji mają wynosić 632 mln dolarów

Według założeń, w ciągu roku kopalnia ma wydobywać ponad 6 mln ton węgla – to tyle, ile wynosiły niedawno niesprzedane zapasy węgla Kompanii Węglowej. Koszt wydobycia węgla z lubelskich złóż ma wynosić 25 dolarów za tonę. Zatrudnienie ma w niej znaleźć 10 tys. osób. Kopalnia ma powstać w 2023 roku.

Całkowite zasoby węgla w złożu węgla kamiennego „Lublin”, oszacowane zgodnie z międzynarodowymi standardami, wynoszą 728 mln ton, z czego w kategorii wykazane: 352 mln ton. Szacuje się, że od uruchomienia produkcji kopalnio będzie funkcjonować przez 24 lata, a roczny zysk brutto ma opiewać na 348 dol.

Członkiem rady nadzorczej Prairie Mining jest były prezes Kompanii Węglowej, Mirosław Taras.

natemat.pl / Kresy.pl

forma płatności