Ryszardowi Petru nie spodobały się wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego w czasie uroczystości 6 rocznicy katastrofy smoleńskiej.
10 kwietnia w czasie rocznicowej manifestacji na warszawskim Krakowskim Przedmieśniu, nawiązując do wczesniejszych słów prezydenta Dudy o konieczności przebaczenia, Jarosław Kaczyńśki mówił że przebaczenie jest możliwe tylko gdy winowajcy przyznają swoją winę i otrzymają odpowiednią karę.
Przemówienie Kaczyńskiego oceniał dziś Ryszard Petru. Liberalny polityk uznał, że w słowach prezesa PiS “więcej było agresji niż pojednania”. Ocenił, że Kaczyński “zlekceważył wcześniejsze pojednawcze deklaracje prezydenta. “Wczoraj padło wiele słów, które nie powinny paść; widziałem wypowiedź pana prezydenta, która kilka godzin później została zdezaktualizowana przez pana prezesa. Widać, kto tu rządzi” – mówił Petru. Uznał katastrofę smoleńską za skutek szeregu “nieszczęśliwych zbiegów okoliczności”.
rp.pl/kresy.pl






























