Państwo na którym PiS chciało oprzeć politykę zagraniczną jest zaniepokojone działaniami wobec Trybunału Konstytucyjnego
Stany Zjednoczone zajmują ważne miejsce w polityce zagranicznej PiS. Partia ta chciała oprzeć się na współpracy z USA, aby zrównoważyć wpływy Unii Europejskiej i znaleźć realnego sojusznika w starciu z Moskwą. Doszło jednak do daleko idących nieporozumień.
USA wyrażają głębokie zaniepokojenie w związku z kontrowersjami wokół Trybunału Konstytucyjnego. Dodatkowo jak donosi Dziennik Gazeta Prawna, Amerykanie nieformalnymi kanałami ostrzegają, że kwestią tą może zająć się Kongres USA.
Problemy te nie doprowadzą raczej do odwołania szczytu NATO w Warszawie w lipcu, ale na tym spotkaniu może dojść do starcia pomiędzy przedstawicielami obu państw. Jeżeli Polska i PiS nie ugnie się pod presją Amerykanów to ci mogą naciskać na inwestorów, aby powoli wycofywali swoje interesy.
kresy.pl / dziennik.pl




























