Niemiecki tygodnik „Der Spiegel” opublikował wewnętrzny raport policji dotyczący wydarzeń w Kolonii, gdzie doszło do napaści seksualnych i rabunkowych na ponad 100 kobiet. Wskazano również na aroganckie zachowania części imigrantów. „Chaos i wstyd” – komentuje gazeta.
Według raportu, policjanci nie panowali nad sytuacją. Obawiali się ofiar, w tym również śmiertelnych, ale nie mogli nic zrobić, ponieważ sprawcy przestępstw byli otaczani przez duże grupy osób ignorujących polecenia policjantów.Uniemożliwiło to również identyfikację sprawców. Duże grupy ludzi otaczały także samych policjantów, którzy podczas interwencji byli obrzucani butelkami i petardami. W dokumencie stwierdzono, że zaatakowane kobiety jako sprawców wskazywały grupy migrantów.
W raporcie opisano również zachowania części imigrantów wobec policjantów.
„Jestem Syryjczykiem. Musicie mnie traktować po przyjacielsku. Zaprosiła mnie pani Merkel”– krzyczał do funkcjonariuszy jeden z nich. Inny mężczyzna potargał na oczach jednego z policjantów prawo pobytu. „Nie możecie mi nic zrobić, jutro załatwię sobie nowe”– mówił.
Jak dotąd policja zdołała zidentyfikować 16 osób podejrzanych o udział w napaściach w Kolonii. Z kolei liczba zawiadomień o popełnieniu przestępstwa składanych przez ofiary molestowania wzrosła w czwartek do 121. W Hamburgu zgłosiły się 53 poszkodowane, z czego trzy czwarte zgłoszeń dotyczyło napaści seksualnych.
Jak podaje lokalna niemiecka prasa, cytowana przez brytyjski „The Telegraph”, policja bezpośrednio po zajściach w Kolonii policja zatrzymała 15 mężczyzn, ale zostali oni zwolnieni. „14 było z Syrii, a jeden pochodził z Afganistanu. To bolesne, ale taka jest prawda” – powiedział jeden z policjantów. Dodając, że kilkoro z zatrzymanych przebywało w Niemczech dopiero od kilku tygodni.
Działania policji skrytykował również szef niemieckiego MSW, Thomas de Maiziere.
Tvp.info / telegraph.co.uk / Kresy.pl





























