Prezydent Białorusi ma nadzieję, że mieszkańcy jego kraju będą żyć w otwartym społeczeństwie, w którym człowiek „powinien mówić to co myśli”
Aleksander Łukaszenko twierdzi, że w jego kraju nie brakuje demokracji a prawa człowieka są przestrzegane nie gorzej niż w innych państwach.
Będziemy żyć w całkowicie demokratycznym, praworządnym społeczeństwie tak jak żyliśmy dotychczas, nie ważne jak nas krytykują– powiedział prezydent w swoim przemówieniu z okazji Bożego Narodzenia. Według niego Krytycy, którzy wątpili w nas w tej kwestii, dziś zamilkli bowiem dostrzegli, że demokracji i praw człowieka na Białorusi jest nie mniej niż w innych krajach.
Najważniejsze jest prawo do życia. Nikt nie potrzebuje takiej demokracji gdzie każdego roku giną w strzelaninach setki tysięcy ludzi– powiedział Łukaszenko odnosząc się subtelnie do USA.
Łukaszenko zwrócił uwagę na sytuacje w kraju i za granicą i przypomniał ludziom, że nadchodzący rok nie będzie lżejszy od poprzedniego. Dobrze, jakoś przeżyjemy byle nie było wojny– prezydent przypomniał starą ludową białoruską mądrość i poprosił o modlitwę do Boga o pokój.
TASS/KRESY.PL



























