Nieobecność prezydenta Poznania na obchodach 97-mej rocznicy powstania wielkopolskiej wywołała gorące dyskusje uczestników uroczystości i na portalach społecznościowych – donosi lokalne Radio Merkury.
“Prezydent wyjechał po prostu na urlop”– poinformowała rzecznik prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka. “Prezydent nie miał ostatnio czasu dla rodziny”– powiedziała Hanna Surma.
Jaśkowiak z rodziną wyjechał na święta jeszcze przed weekendem, w pracy pojawi się w środę, czyli w przedostatni dzień roku.
Postawę prezydenta spotkała się z surowa krytyką. Jak zauważają prawicowe media, Jacek Jaśkowiak zawsze znajdował czas na takie inicjatywy jak organizowany przez środowiska homoseksualne Marsz Równości czy antyrządowe protesty tzw. Komitetu Obrony Demokracji. Na tym ostatnim marszu miał nawet krzyczeć „Precz z kaczyzmem!”.
Radio Merkury/wPolityce.pl/KRESY.PL




























