Były prezydent odniósł się do wczorajszej wypowiedzi szefa Parlamentu Europejskiego Martina Schulza, którego zdaniem sytuacja w Polsce ma „charakter zamachu stanu”.
Zdaniem Aleksandra Kwaśniewskiego, Schultz wypowiadał się pod wpływem emocji, a jego słowa są one wyrazem troski o solidarność w UE.
„Schulz się martwi. Może mówi zbyt emocjonalnie, ale to jest naprawdę zdeklarowany Europejczyk”– powiedział Kwaśniewski.
Przeczytaj: Martin Schulz: W Polsce trwa zamach stanu
Były prezydent zasugerował również, że sytuacja polityczne w Polsce z czasem będzie coraz gorsza. „(…) mam dziwne wrażenie, iż jesteśmy dopiero na początku pewnego procesu. Jeśli zaczniemy używać słownictwa zbyt mocnego, to zabraknie nam za kilka miesięcy słów, żeby oddać i ocenić sytuację, jaką będziemy mieli”.
Były prezydent dodał, że „Europa” bez wątpienia przejmuje się sytuacją w Polsce, m.in. dlatego, że „im bardzo zależy na respektowaniu europejskich standardów u nas, co jest zrozumiałe, bo jak wszyscy powinniśmy wiedzieć, Unia Europejska jest wspólnotą wartości”.Stwierdził także, że sprowadzanie UE do roli „bankomatu” jest nieuczciwe.
Kwaśniewski uważa, że UE jest obecnie w stanie silnego rozedrgania, co grozi jej rozpadem. Jego zdaniem „Europa”, m.in. za sprawą sytuacji w Polsce, zmierza w stronę tzw. „Europy dwóch prędkości”, przy czym Polska znajdzie się w jej „peryferyjnej” części. Z uznaniem wyraził się o ostatnich latach, które pokazały nasz kraj jako „zorganizowany, ekonomicznie efektywny, politycznie stabilny, europejsko zaangażowany”.
Tvp.info / Kresy.pl





























