Podczas gdy lider Nowoczesnej wygłaszał swoje tezy, podjechał do niego na rowerze pewien mężczyzna. Okazało się że jest to jeden z uczestników manifestacji przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. „Przyjechałem do Pana pieniądze odebrać niby za wyjście na ulicę„ – powiedział mężczyzna do Ryszarada Petru
Dziś lider Nowoczesnej Ryszard Petru wraz z rzeczniczką partii Kamilą Gasiuk-Pihowicz zorganizował konferencję prasową przed pałacem prezydenckim, podczas której apelował do prezydenta Andrzeja Dudy, by ten jak najszybciej zaprzysiągł trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
„Jeśli prezydent Andrzej Duda nie przyjmie natychmiast ślubowania od wybranych w czerwcu trzech sędziów, będzie to oznaczało łamanie konstytucji i naraża się tym samym na postawienie go przed Trybunałem Stanu„ – mówił Petru.
Podczas gdy lider Nowoczesnej wygłaszał swoje tezy, podjechał do niego na rowerze pewien mężczyzna. Okazało się że jest to jeden z uczestników manifestacji przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. „Przyjechałem do Pana pieniądze odebrać niby za wyjście na ulicę„ – powiedział mężczyzna do Ryszarada Petru, który od pewnego czasu zachęcał społeczeństwo do wychodzenia na ulicę. Czyżby lider nowoczesnej opłacał rzekomych uczestników manifestacji pod TK?
wpolityce/kresy.pl






























