Znany publicysta ostro skomentował publikację „Newsweeka” dot. sprawy „kilometrówek” posła Andrzeja Dudy.
„Czy nie jest zabawne, gdy o rzekome wyłudzenie 1800 PLN przez 3 lata oskarża prezydenta, Tomasz Lis, propagandysta, który co tydzień kasuje z publicznej TV, a więc także z pieniędzy publicznych, 120 tysięcy pln za podlizywanie się władzy i opluskwianie opozycji?”– pisze Rafał Ziemkiewicz w felietonie na portalu Interia.pl.
„Każdy dziennikarz, nie tylko ten wytrawny, przeczytawszy publikację „Newsweeka” o kilometrówkach, której nadano tak wielki rezonans, na pytanie, co z niej wynika, odpowiedzieć musi słowem Cambronne’a: GÓWNO. Dokładnie tyle”– podkreślił publicysta.
„Tomasza Lisa uważam za człowieka upadłego, który dojącej Polskę sitwie zaprzedał się już dawno, i jedyną okolicznością łagodzącą może być dlań, że za naprawdę wielkie, dla przeciętnego Polaka niewyobrażalne pieniądze”– dodał, wskazując na szereg manipulacji w publikacji tygodnika Tomasza Lisa.
„Tomasz Lis jest presstytutką doświadczoną i fachową, wie doskonale, że ci, którzy gotowi są temat drążyć, dla tej władzy już i tak są straceni – gra toczy się o tych “nie interesujących się polityką”, nie klikających w internet, mało kumatych. (…)Wie, że kto ma się zorientować w manipulacji, ten się zorientuje, ale to nieważne, ważne, żeby wyprodukować i rozprzestrzenić medialny smród niejasnych podejrzeń. Smród, który dotrze do milionów niekumatych i sprawi, że nie bardzo jarząc co, jak, gdzie, nabiorą oni przekonania, że ten Duda, pani kochana, taki sam jak oni wszyscy, też coś tam kombinował, no nie pamiętam, ale w telewizji mówili”– zauważył Ziemkiewicz.
Interia.pl / Kresy.pl





























