Rosyjski Rosoboronexport oczekuje podpisania z Chinami kontraktu na dostawę 24 myśliwców Su-35 przed końcem tego roku. Prawdopodobnie zostaną one wyposażone w nowoczesne radary Irbis-E, na którym pozyskaniu ma zależeć Chińczykom.

Jak poinformował pierwszy wicedyrektor rosyjskiego eksportera broni Iwan Gonczarenko, kontrakt dotyczący sprzedaży Su-35 Chinom jest na etapie zatwierdzania. Zainteresowanie tymi maszynami mają zgłaszać także kraje Ameryki Łacińskiej i Azji Południowowschodniej. Wcześniej informowano, że zamówienia łącznie na 60 maszyn złożyły Wietnam, Indonezja i Wenezuela.

„Su-35, podobnie jak nowy MiG-29M/M2 pozwala Rosji utrzymać stabilną wiodącą pozycję na rynku samolotów wojskowych w przyszłości”– uważa Gonczarenko.

Rozmowy na temat sprzedaży rosyjskich myśliwców Su-35 Chinom toczą się od kilku lat. Na początku tego roku ogłoszono, że obie strony doszły do porozumienia. Problem miał dotyczyć obaw strony rosyjskiej, że samoloty zostaną przez Chińczyków skopiowane, i jako własne będą sprzedawane krajom trzecim. Zastrzeżenia miało również wzbudzać dostarczenie Chinom nowoczesnych silników i radarów, będących na wyposażeniu Su-35.

Jednak dwa tygodnie temu agencja Sputnik poinformowała, że Rosja zapewne jednak dostarczy Państwu Środka radary Irbis-E. Potrafią one wykryć i śledzić do 30 celów powietrznych jednocześnie w zasięgu 400 km. Umożliwiają również atak na 8 celów w tym samym czasie. Najnowsze deklaracje Rosoboronexportu mogą potwierdzać te doniesienia.

Su-35 podczas pokazów lotniczych we Francji w 2013 roku.

Tass.ru / wantchinatimes.com / sputniknews.com / Kresy.pl

forma płatności