Były premier Ukrainy Mykoła Azarow, obecnie przebywający w Rosji, ogłosił w Moskwie utworzenie Komitetu Ocalenia Ukrainy – ukraińskiego rządu na wygnaniu, mającego być alternatywą dla obecnych władz w Kijowie.
„Zapadła decyzja o włączeniu w skład Komitetu wszystkich ludzi, którzy swoim praktycznym doświadczeniem, wiedzą są w stanie wyprowadzić kraj z kryzysu, zakończyć bratobójczą wojnę i zapewnić krajowi rozwój”– oświadczył Azarow, premier Ukrainy w latach 2010-2014, obalony w wyniku kijowskiego Majdanu. Konferencja prasowa, podczas której poinformował o utworzeniu komitetu, została zorganizowana w hotelu Ukraina w Moskwie. Azarowowi towarzyszyli m.in. Wołodymyr Olejnik i Ihor Markow, byli deputowani Rady Najwyższej Ukrainy. Ten pierwszy został przedstawiony jako kandydat Komitetu na prezydenta Ukrainy. W odezwie opowiedziano się za odbudowaniem przyjaznych relacji rosyjsko-ukraińskich. Zapowiedziano również usunięcie z rządu „wszystkich cudzoziemców”, których obecność „obecność jest policzkiem i poniżeniem dla każdego Ukraińca”.
Komitet wystosował odezwę do obywateli Ukrainy, wzywając do „pokojowego protestu”i żądając natychmiastowego odejścia “zbrodniczego reżimu”w Kijowie i przedterminowych wyborów do wszystkich władz Ukrainy. Azarow zdystansował się jednocześnie od Wiktora Janukowycza. Jego zdaniem w skład Komitetu nie powinny wchodzić osoby z nim związane. Dodał, że niektórzy członkowie Komitetu przebywają obecnie na terytorium Ukrainy, ale ze względów bezpieczeństwa ich nazwiska nie zostaną ujawnione.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow poinformował oficjalnie, że władze Rosji nie mają nic wspólnego z inicjatywą Azarowa, „a szczególnie” z uzgodnieniem kandydatury Olejnika. Pieskow dodał, że władze Rosji muszą zapoznać się z oświadczeniami Komitetu i przeanalizować je.
Mykoła Azarow jest ścigany międzynarodowym listem gończym oraz przez ukraińskie służby. Pod koniec lipca sąd w Kijowie nakazał konfiskatę dwóch włoskich posiadłości syna Azarowa, Ołeksija, a także zajęcie konta bankowego jego firmy. Aktywa te jesienią ubiegłego roku zostały zabezpieczone przez włoską policję. W latach 2012-2014 Ołeksij Azarow, wówczas deputowany, miał otrzymać 7,7 mln euro, 600 tys. franków szwajcarskich oraz pół miliona dolarów z niezidentyfikowanych źródeł. Środki te zostały później przetransferowane do banków w Szwajcarii, we Włoszech i w Księstwie Liechtenstein.


Wp.pl / PAP / Unian.info / TASS / twitter com / Kresy.pl





























