Zastępca naczelnika policji stolicy Armenii Walerij Osipian oświadczył wieczorem, że wszyscy zatrzymani nad ranem na nielegalnym zgromadzeniu pod siedzibą prezydenta zostali już wypuszczeni z posterunków.
Jak poinformował Osipjan w nad ranem zatrzymano łącznie 237 uczestników wczorajszej blokady, któa przeciągnęła się na noc. 25 z nich trzeba było udzielić pomocy lekarskiej. Tymczasem inforamcja ta zakomunikowana wobec uczestników kolejnego wiecu, jaki zebrał się dziś wieczorem, nie wpłynęła na uspokojenie nastrojów. Tłum wydaje się większy niż wczoraj, w dodatku niektórzy uczestnicy demonstracji zaczęli ściągać na Prospekt Bagramiana duże śmietniki. Jak twierdzą chcą w ten sposós ustawić “linię bezpieczeństwa”. Policja juz domaga się ich usunięcia.
Jak powiedział Osipjan nie zamierza podejmować przeciw demonstrantom żadnej interwencji tak długo jak ich akcja będzie miała pokojowy charakter. Jednak zaznaczał też, że wśród nich są “prowokatorzy” obrzucający funkcjonariuszy kamieniami odpowiedzialnością organizatorów akcji protestacyjnych jest usunąć takie osoby z tłumu. Sami organizatorzy przybrali nazwę Inicjatywy “Nie dla grabieży”. Protesty wybuchły bowiem po decyzji armeńskich władz o podwyższeniu opłat za energię elektryczną o 16%.
1in.am/kresy.pl





























